
„Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”. Adam Smith był o godz najlepiej obojętnym duchownym Kirka ze Szkocjiale znałby bardzo dobrze te słowa, które Jezus przepisuje swoim naśladowcom w Kazaniu na Górze. Modlitwa Pańska porusza jedno z najbardziej podstawowych pytań dotyczących przetrwania człowieka. Jak będziemy karmieni? Skąd będzie następny posiłek?
Te pytania były dla Smitha ważne. Jego odpowiedź na nie pojawia się w, jak to określił Samuel Fleischacker, „najsłynniejszych zdaniach”. [Smith] kiedykolwiek napisałeś” w początkowych rozdziałach książki Bogactwo Narodów: “Nie od życzliwości rzeźnika, piwowara czy piekarza oczekujemy naszego obiadu, ale od ich wzglądu na własny interes. Zwracamy się nie do ich człowieczeństwa, ale do ich miłości własnej i nigdy nie rozmawiamy z nimi o naszych własnych potrzebach, ale o ich zaletach “(WN 1,27).
Wiele oddziela modlitwę Jezusa od ekonomii politycznej Smitha. Po pierwsze, XVIII-wieczny Szkot wyobraża sobie bardziej wystawną kolację niż judejska z I wieku, towarzysząca naszemu codziennemu chlebowi wołowiną i piwem. Chciałbym jednak zasugerować, że są one bardziej podobne, niż często sądzimy. Dla Smitha, podobnie jak dla Jezusa, ważną rzeczą w zdobywaniu pożywienia jest to, że musimy o to poprosić.
Słynne zdania Smitha na temat rzeźnika, piwowara i piekarza często traktowano jako umieszczające interes (często po cichu zamieniany na „własny interes”) u podstaw ludzkiej działalności. Powszechnie używany podręcznik wprowadzający do ekonomii Gregory’ego Mankiwa opisuje je właśnie w ten sposób: „Smith twierdzi, że uczestnikami gospodarki kieruje się własny interes”. Smith mógł to powiedzieć. Jego słynne zdania mogły brzmieć: “Rzeźnik, piwowar i piekarz dostarczają nam obiad nie z życzliwości, ale z własnego interesu. Działają nie z człowieczeństwa, ale z miłości własnej i szukają własnej korzyści. “
Ale to nie jest to, co Smith napisał. Czasowniki wyrażające osąd i refleksję („oczekiwać”, „uwzględniać”), a także komunikacja perswazyjna („adresować”, „rozmawiać”) odróżniają rzeczywisty argument Smitha od prostszej alternatywy, którą właśnie podałem, oraz od parafrazy Mankiwa. Dla Smitha zjedzenie kolacji oznacza rozmowę z ludźmi, a konkretnie o „ich zaletach”. Te czasowniki służące komunikacji nie są pustymi ozdobnikami; ujawniają raczej szerszy tok myślenia, który jest jedynie sugerowany w tym fragmencie, ale został szerzej wyjaśniony w dyskusji Smitha na temat roli odsetek w transakcjach na rynku detalicznym w Wykłady z orzecznictwa:
Jeśli powinniśmy zbadać zasadę panującą w ludzkim umyśle, na której opiera się ta skłonność do transportu ciężarówek, z pewnością jest to naturalna skłonność, którą każdy musi przekonać. Ofiarowanie szylinga, które nam się wydaje mieć tak jasne i proste znaczenie, w rzeczywistości stanowi argument mający przekonać kogoś do tego i tak, jak to jest w jego interesie. Ludzie zawsze starają się przekonać innych, aby pozostali przy swoim zdaniu, nawet jeśli sprawa nie ma dla nich żadnego znaczenia. Jeśli ktoś wysuwa jakąkolwiek kwestię dotyczącą Chin lub bardziej odległy księżyc co jest sprzeczne z tym, co uważasz za prawdę, natychmiast starasz się go przekonać, aby zmienił zdanie. I w ten sposób każdy praktykuje oratorium na innych przez całe swoje życie… W ten sposób nabywają pewną zręczność i opanowanie w zarządzaniu swoimi sprawami, czyli innymi słowy w zarządzaniu ludźmi… Ponieważ jest to ciągłe zatrudnienie lub zawód każdego człowieka, w ten sam sposób, w jaki rzemieślnicy wymyślają proste metody wykonywania swojej pracy, więc każdy tutaj będzie starał się wykonać tę pracę w najprostszy sposób. Jest to handel wymienny, poprzez który zwracają się do własnego interesu danej osoby i rzadko kiedy nie osiągają natychmiastowego celu. (LJ 352)
Innymi słowy: ludzie odczuwają głęboką potrzebę przekonywania innych ludzi, nawet jeśli temat jest tak odległy, jak Chiny widziane z perspektywy Szkocji, czy nawet Księżyca (do tego tematu Smith zresztą starał się przekonać innych w swoim eseju: „Historia astronomii.”) Pieniądz jest nowoczesnym, oszczędzającym pracę narzędziem perswazji, analogicznym do wiatraków i automatycznych zaworów kotłów, których skuteczność Smith celebruje w pierwszych rozdziałach książki Bogactwo Narodów.
Pieniądze są dla Smitha „argumentem”. Czasem jest to trafny argument, a czasem nie. Smith był przykładem stereotypu roztargnionego profesora, ale żaden pamiętnikarz nie zachował żadnej wzmianki o tym, jak czytał gazetę piekarzowi w nadziei, że przekona go, by zaopatrzył dom Smithów w chleb, ani nie zaoferuje Jeremy’emu Benthamowi gwinei za zmianę zdania na temat lichwy. jako Wykłady z retoryki i literatury pięknej Wyjaśnijmy, Smith wiedział, że skuteczna perswazja wymaga świadomości gatunku i postrzegał konwencje różnych sposobów perswazji jako odrębne: „Nikt nigdy nie zawierał targów wierszem” (LRBL 137).
W ten sposób zubażamy stwierdzenie Smitha na temat rzeźnika, piwowara i piekarza, jeśli sprowadzimy je do „uczestników gospodarki (często) motywuje własny interes”, chociaż jest to twierdzenie, z którym Smith – i wielu innych, którzy postrzegają interes materialny jako jedną z wielu ludzkich motywacji – zgodzi się. Zasadę Smitha można dokładniej sparafrazować w następujący sposób: „ludzie w naturalny sposób pragną się nawzajem przekonywać — jest to impuls co najmniej tak podstawowy jak sama mowa i rozum — i na przestrzeni czasu i praktyki odkryli, że uczestników osiemnastowiecznej gospodarki komercyjnej można przekonać, odwołując się do ich interesów”. Z tego punktu widzenia wymiana oparta na własnym interesie między dostawcami a klientami nie jest paradygmatem pozwalającym zrozumieć wszystkie interakcje międzyludzkie, podobnie jak wszyscy ludzie używają wiatraków lub zaworów kotłów. Taka wymiana jest raczej jednym przypadkiem z szerokiej klasy zjawisk zaliczanych do bardziej ogólnego pojęcia „naturalna skłonność… do przekonywania”. Jest to sprawa ważna, ponieważ sprzyja dobroczynnym skutkom podziału pracy i dlatego nabiera ogromnego znaczenia w Bogactwo Narodówczęść projektu Smitha, która szczegółowo analizuje te efekty. Ale to jednak pojedynczy przypadek.
Dlaczego ważne jest zrozumienie ludzkiej „skłonności do transportu ciężarowego” – sformułowania zmienionego w bardziej znaną „skłonność do transportu ciężarowego, handlu wymiennego i wymiany”, kiedy Smith skomponował książkę Bogactwo Narodówjako „konieczną konsekwencję władz rozumu i mowy” oraz wyraz bardziej zasadniczej „chęci przekonywania” (WN 1,20; LQ 352)? Istnieje wiele możliwych implikacji, ale zakończę zwróceniem uwagi na jedną z nich, która ma tutaj szczególne znaczenie: oferowane tutaj spostrzeżenia Smitha lustro, w którym mogą się przejrzeć uczeni, badacze i pisarze wszelkiego rodzaju. Napisałem ten esej, ponieważ uważam, że stanowi on przekonującą lekturę myśli Smitha i dlatego pragnę przekonać Cię, abyś zrozumiał Smitha tak jak ja. Rzeczywiście fakt, że piszę ten artykuł, jest (wprawdzie skromnym) dowodem na rzecz twierdzenia Smitha – i tak jest w przypadku każdego innego artykułu na temat AdamSmithWorks. Naszego pragnienia wzajemnego przekonywania się nie można sprowadzić do dążenia do własnego interesu w wąskim sensie materialnym; jest to raczej głęboka cecha ludzkiej natury, którą dzielimy nie tylko ze sobą nawzajem, ale także z mężczyznami i kobietami, od których zależy nasze pożywienie. „Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”: Jezus poleca swoim naśladowcom, aby modlili się do Boga o nakarmienie. Bardziej światowy Smith również wierzy, że jedzenie pochodzi z mowy, ale sugeruje, że zamiast tego będziemy musieli porozmawiać z piekarzem.
[1] Samuela Fleischackera, O Adamie Smithie Bogactwo Narodów: Towarzysz filozoficzny (Princeton: Princeton University Press, 2009), s. 90.
[2] Grzegorz Mankiw, Zasady ekonomiiwyd. 7. (Stamford, Connecticut: Cengage, 2015), 10. Amartya Sen, Idea Sprawiedliwości (Cambridge, MA: Harvard University Press, 2009), 186 zgadza się z Fleischackerem, nazywając te zdania „najbardziej znanym i najczęściej cytowanym fragmentem Bogactwo Narodów” i wraz z Mankiwem w podejmowaniu ich w celu zredukowania motywacji wymiany gospodarczej do własnego interesu.
[3] Zobacz Pierre’a Force’a, Własny interes przed Adamem Smithem (Cambridge: Cambridge University Press, 2005), s. 129–30.
Nota wydawcy: Na cześć 250. rocznica wydania z W badaniu natury i przyczyn bogactwa narodów przedstawiamy niektóre z naszych największych hitów z AdamSmithWorks, częścią sieci Liberty Fund. Ten fragment został tam pierwotnie opublikowany.