
z enshittyfikacja-jako-usługa dział
Na początku 2024 r. Amazon ogłosił, że klienci Prime Video (którzy już płacą 140 dolarów rocznie) zostaną obciążeni Dodatkowe 3 USD co miesiąc, aby uniknąć reklam które wcześniej nie istniały. To był po prostu najnowszy przykład „enshittyfikacji” w branży streamingu, opartej wyłącznie na oryginalnych pomysłach, desperacko chcącej zapewnić Wall Street niemożliwy do osiągnięcia niewiarygodny kwartalny wzrost – niezależnie od irytacji konsumentów lub szkody dla marki.
I było jeszcze gorzej.
Niedawno Amazon poinformował abonentów, że za uniknięcie reklam pobierana jest dodatkowa opłata w wysokości 3 dolarów teraz będzie wynosić 5 dolarów miesięcznie. Ponownie, oprócz 140 dolarów, które ludzie już płacą. Co gorsza, wydaje się, że Amazon eliminuje obsługę 4K w swoich ofertach opartych na reklamach, aby skłonić użytkowników do płacenia więcej, jeśli chcą cieszyć się obecnie dość podstawowym standardem:
„10 kwietnia 2026 r. subskrypcja Prime Video bez reklam stanie się dostępna Prime Video Ultra w USA kosztuje 4,99 dolara miesięcznie. Nowa subskrypcja Ultra obejmuje inne korzyści: abonenci będą mieli do pięciu jednoczesnych strumieni (poprzednio trzy), do 100 pobrań do oglądania w trybie offline (poprzednio 25) oraz wyłączny dostęp do transmisji strumieniowej 4K/UHD.
Variety papuguje twierdzenie, że są to „korzyści”, ale w rzeczywistości są to po prostu arbitralne, stare i nowe ograniczenia, które narzuca się użytkownikom, aby skłonić ich do korzystania z droższych opcji, jeśli chcą uzyskać takie same doświadczenia, jakie mieli wcześniej, gdy płacili mniej.
Pionierem tego rodzaju „lejowania” był tradycyjny sektor telewizji kablowej, łączy szerokopasmowych i bezprzewodowych, który w kreatywny sposób znalazł nowe sposoby nadużywania władzy rynkowej w celu wyciągnięcia coraz większej ilości pieniędzy od przechwyconych abonentów. Toczyła się wokół tego cała wieloletnia wojna dotycząca polityki technologicznej (neutralność sieci), co zdecydowanie zdecydowali amerykańscy konsumenci zaginiony. Przesyłanie strumieniowe jest nieco inne, ponieważ użytkownicy nadal tak mają opcje I agencja. Na razie.
W miarę jak zwalniał wzrost liczby nowych klientów korzystających z usług transmisji strumieniowej, gigantyczne firmy medialne powróciły do tych starożytnych sposobów zapewniania Wall Street słodkich, słodkich, lepszych kwartalnych zysków i złudzeń bezdennego wzrostu. Oznacza to nie tylko podwyżki cen, ale także zwolnienia, bezsensowne fuzjemniej pieniędzy wydanych na treści i pozostałości (co oznacza, że są zbyt tanie, aby przechowuj popularne programy w Internecie) oraz ataki na rzeczy, które kiedyś zapewniały korzyści konsumentom, np udostępnianie hasła.
Krótkoterminowe wzrosty akcji i zyski podatkowe wynikające z tego rodzaju gier i konsolidacji zniechęcają kadrę kierowniczą do uczenia się czegokolwiek przydatnego z tego doświadczenia. Zanim konsumenci zaczną reagować, a długoterminowa kondycja usługi zacznie się pogarszać, dyrektorzy, którzy przewodzili temu zarzutowi, odejdą już do pracy w innej firmie ze względu na ich „zdolność do zawierania transakcji”.
Kiedy konsumenci nieuchronnie uciekają do tańszych lub bezpłatnych alternatyw (YouTube, Twitch, piractwo, cokolwiek innego), dyrektorzy, którzy pozostają, obwiniają dosłownie wszystko i wszystkich (uprawnienia pokoleniowe!, VPN!, tost z awokado!) za własną chciwość i złe decyzje. Spieniaj, spłucz i powtórz.
Zapisano pod: reklamy, enszityfikacja, opłaty, główne wideo, przesyłanie strumieniowe
Firmy: Amazonka