Terry Tempest Williams o paradoksie transformacji i o tym, jak żyć w niepewności – marginalista

- Kultura - 27 marca, 2026
Terry Tempest Williams o paradoksie transformacji i o tym, jak żyć w niepewności – marginalista
Terry Tempest Williams o paradoksie transformacji i o tym, jak żyć w niepewności – marginalista

Ptak w sercu: Terry Tempest Williams o paradoksie transformacji i tym, jak żyć w niepewności

To dziwne, jak we wszechświecie rządzonym przez nieustanne zmiany istoty ludzkie pragną stałości – nasze ciała są podłączone do homeostazy, nasze umysły są uzależnione od przyzwyczajeń, a nasze serca tęsknią za wieczną miłością. Żyjemy jak wzorce nieświadome tego, że się utrwalają, a nasz bolesny opór wobec zmian znajduje odzwierciedlenie w rutynach, rytuałach i formułach relacji, z których budujemy nadbudowę przekonań, w której mieszczą się wszystkie nasze działania, reakcje i wybory.

Nie jest łatwo przekonfigurować tę nadbudowę, aby pasowała do czegoś nowego – nowej praktyki, nowej osoby, nowego sposobu bycia. Im bardziej przemieniający jest nowy element, tym większym wyzwaniem jest wpisanie go we wzór życia, jaki znamy – wzór ukształtowany przez to, w co wierzymy na temat miłości, najgłębszego ścięgna naszego ja.

Czym jest ta delikatna, trudna i niezwykle satysfakcjonująca rekonfiguracja Terry’ego Tempesta Williamsa bada w Kiedy kobiety były ptakami: pięćdziesiąt cztery wariacje na temat głosu (biblioteka publiczna) – porywająca medytacja nad życiem, miłością i historiami, które sobie opowiadamy o tym, kim jesteśmy, wywołana nieoczekiwanym odkryciem: kiedy Williams otworzyła dzienniki, które przekazała jej matka, ze zdziwieniem odkryła, że ​​wszystkie są puste – rodzaj „drugiej śmierci”, która stała się katalizatorem głębokiego rozliczenia się ze znaczeniem głosu, słów, tego, w jaki sposób piszemy historię tego, kim jesteśmy i jak ją weryfikujemy, dzięki miłości do ptaków, którą dzieliła z matką.

Grafika autorstwa Sophie Blackall z Jeśli przyjdziesz na Ziemię

Dwie dekady później, dokładnie w wieku jej matki, gdy zmarła, Williams pisze:

Miłość jest dla życia tym, czym życie dla śmierci. Dlatego ryzykujemy wszystko, próbując dotknąć niewysłowionego, dotykając się nawzajem. Raz po raz. Raz po raz… Wzorce zachowań zmieniają się naprzemiennie, jak cień i światło… Możemy zmieniać, ewoluować i przekształcać nasze własne uwarunkowania. Możemy zdecydować się na poruszanie się jak woda, zamiast dać się uformować jak glina. Życie toczy się spiralnie, a następnie każdego dnia się toczy. Nie musi to być jedna droga, jedna prawda, jeden głos. Miłość nie musi być wszystkim albo niczym.

Ponieważ cierpimy na wrodzoną ślepotę na to, co kryje się po drugiej stronie transformacji – ślepotę, którą znakomicie ilustruje Eksperyment myślowy dotyczący problemu wampira — często to przypadek, a nie wybór, powoduje najgłębszą zmianę. Życie zbija nas z kursu – pojawia się straszna diagnoza, pojawia się niewyobrażalna szansa, w sercu pojawia się niespodziewana osoba – i nagle trzeba zaczynać od nowa, odbudowując nadbudowę bycia na tym nowym terenie. („To może się zdarzyć w każdej chwili…”)

Williams znajduje nieprawdopodobną pociechę w obliczu wyzwania związanego ze zmianą w spotkaniu z nie na miejscu ptakiem. Malowana chorągiewka — najbardziej jaskrawo ubarwiony ptak na północ od Meksyku, który tak zmylił Linneusza swoim egzotycznym upierzeniem, że błędnie sklasyfikował go jako rodzimy dla Indii; gatunek, o którym obecnie się myśli orientować się według gwiazdy polarnej podczas migracji — „przyleciał ogonem zamieci, zleciał z kursu i pozostał”, tworząc nowe życie w Maine, nowy wzór życia: każdego dnia tuż przed świtem malowana chorągiewka jak w zegarku opadała do karmnika dla ptaków sąsiada.

Malowana chorągiewka autorstwa Marka Catesby’ego, 1729-1731. (Dostępne jako druk artystyczny i jako karty papierniczena rzecz Ochrony Przyrody.)

Obserwując ptaka pewnego śnieżnego poranka, Williams pisze:

O 6:43 przybyła pomalowana chorągiewka, jak sen pomiędzy załamaniami cienia i światła. Jego sylwetka nabierała kolorów przez siedem krótkich minut, które spędził. A kiedy świt uderzył w jego maleńkie upierzone plecy, zapalił się jak płomień: czerwony, niebieski i zielony.

[…]

Trznadel został porwany przez burzę i pozostał. Zostałem porwany przez burzę, którą sam stworzyłem. Trąba powietrzna. Wiatr świata. Rozkojarzony i przesunięty. W zranieniu spowodowanym zagubieniem mogę się poprawić.

Powtarzając oskarżenie Emersona „Ludzie chcą się osiedlić [but] tylko dopóki są niespokojni, jest dla nich jakakolwiek nadzieja” Williams dodaje:

Możemy uciec od naszego życia w innej formie niż zaprzeczenie i powrócić do naszego autentycznego „ja”. Przypadkowe obserwacje, czy to w mózgu, czy o zimowym świcie, przypominają nam, że nie ma czegoś takiego jak pewność.

Sto lat po rozważaniach Virginii Woolf odnajdywanie piękna w niepewności bycia w przerwie między dwiema wojnami światowymi Williams dodaje:

Chcę poczuć zarówno piękno, jak i ból epoki, w której żyjemy. Chcę przetrwać swoje życie, nie popadając w odrętwienie. Chcę wypowiadać i rozumieć słowa raniące, tak aby słowa te nie stały się krajobrazem, w którym mieszkam. Chcę posiadać lekki dotyk, który wzniesie ciemność do królestwa gwiazd.

Ta malformacja naczyniowa może krwawić i pękać. Albo mogę po prostu żyć dalej, doceniając swoją sytuację jako bezbronnej istoty ludzkiej w bezbronnym świecie, kierowanej śpiewem ptaków. Czym jest czas, czas święty, jeśli nie przyspieszeniem świadomości? Istnieje wiele sposobów zmiany zdań, które otrzymaliśmy.

Uzupełnij te fragmenty czymś całkowicie cudownym Kiedy kobiety były ptakami z Milanem Kunderą główna ambiwalencja życia polegająca na tym, że nie wiemy, czego naprawdę chcemyRebecca Solnit dalej jak odnajdujemy siebie, gubąc sięi George Saunders dalej odwaga niepewnościa następnie ponownie odwiedź Williamsa naszym obowiązkiem jest budzić podziw.

źródło

0 0 głosów
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Wszystkie
Follow by Email
LinkedIn
Share
Copy link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!
0
Would love your thoughts, please comment.x