
Jesteśmy teraz na ostatniej prostej w prawie czteromiesięcznej sadze Kometa C/2026 A1 (MAPY). To decydujący tydzień dla tego obiektu, który w ten weekend zmierza na długo oczekiwane spotkanie ze słońcem.
Kometa została odkryta 13 stycznia 2026 roku przez zespół czterech astronomów-amatorów. „MAPS” to akronim składający się z pierwszych liter nazwisk odkrywców: Alaina Maury’ego, Georgesa Attarda, Daniela Parrotta i Floriana Signoreta. Znaleźli kometę za pomocą zdalnie sterowanego 11-calowego teleskopu Obserwatorium AMACS1 na pustyni Atakama w Chile. To, co czyni to odkrycie wyjątkowym, to fakt, że kometa MAPS należy do specjalnej klasy komet znanej jako Słońcegracze Kreutza.
Randka z przeznaczeniem
Sobota, 4 kwietnia, to dzień peryhelium komety MAPS – kiedy znajdzie się ona najbliżej Słońca. Na podstawie zaktualizowanych elementów orbitalnych opublikowanych w Centralnym Biurze Telegramów Astronomicznych (CBAT) Okólnik nr 5675Kometa MAPS przeleci na odległość 162 700 km nad powierzchnią Słońca (fotosferą) o godzinie 10:24 EDT (14:24 GMT, 7:24 PDT). Kometa będzie wtedy w trakcie pokonywania zakrzywionej ścieżki wokół Słońca, pędząc z prędkością 322 mil (518 km) na sekundę.
Czy będzie to widoczne?
Możliwe jest również, że w tym czasie kometa stanie się niezwykle jasna, być może nawet na tyle jasna, aby można ją było dostrzec w ciągu dnia, choć bardzo blisko Słońca na niebie czyni tę propozycję niezwykle niebezpieczną. Rzeczywiście, promienie podczerwone słońca mogą spalić siatkówkę oka i spowodować nieodwracalne uszkodzenia, a wszystko to bez powodowania bólu, a ani okulary przeciwsłoneczne, teleskopy, ani lornetki nie chronią przed tego typu uszkodzeniami oczu, które mogą ostatecznie skutkować ślepotą, gdy osoba – choćby na krótko – przypadkowo spojrzy bezpośrednio w promienie słoneczne.
Aby uzyskać dobry (i bezpieczny) widok na kometę MAPS w miarę jej zbliżania się, a następnie szybkiego okrążania Słońca, zarezerwuj miejsce obok komputera i bądź na bieżąco z kamerą C3 firmy SOHO LASCO (eksperyment z dużym kątem i spektrometryczną koronagrafią), uzyskując dostęp do jej obrazy prawie na żywo Lub filmy z ostatnich 24 godzin.
Kometa MAPS będzie w zasięgu zdjęć LASCO C3 od 2 kwietnia o 8:00 EDT (1200 GMT) do 6 kwietnia o 1:00 EDT (0500 GMT). W ciągu mniej więcej czterech godzin, których czas przypada na czas peryhelium 4 kwietnia, kometa będzie wydawać się przechodzić za Słońcem, widziana z naszej ziemskiej perspektywy, a następnie szybko się obracać i przechodzić przed Słońcem.
Sizzler czy fizzler?
Ostatnio w mediach społecznościowych dużo mówi się o tym, czy kometa MAPS po okrążeniu Słońca stworzy spektakularny pokaz wizualny dla obserwatorów gołym okiem. Ponieważ niektóre z najjaśniejszych komet w historii należały do rodziny pasących się w słońcu Kreutz, rosły nadzieje, że niebiański eksponat wkrótce ozdobi nasze zachodnie wieczorne niebo. Niektórzy ochrzcili już Kometę MAPS „Wielką Kometą Wielkanocną 2026 roku”.
Ale czy to wszystko faktycznie nastąpi?
W obecnym stanie wydaje się, że istnieją trzy możliwe opcje dla Comet MAPS:
Opcja 1: Rozpada się w peryhelium lub tuż przed nim
W tej sytuacji, gdy kometa zbliża się do punktu najbliższego Słońcu, jej jądro poddawane intensywnemu nagrzewaniu słonecznemu i naprężeniom pływowym wywołanym grawitacją Słońca ulega całkowitemu rozpadowi. Kiedy krążysz wokół słońca, nic nie pozostaje do zobaczenia.
Właśnie taki scenariusz miał miejsce w listopadzie 2013 roku z Kometa ISON. Chociaż kometa ISON nie należy do rodziny pasących się na słońcu Kreutza, mimo to przeleciała na odległość 724 000 mil (1,16 miliona km) od powierzchni Słońca. Bardzo reklamowano go jako wspaniały obiekt widoczny gołym okiem, ale zamiast tego około tydzień przed peryhelium doznał znacznych zakłóceń i prawie całkowicie rozpadł się, gdy zbliżył się do Słońca najbliżej Słońca, z wyjątkiem pojedynczy mały fragment, który jakimś cudem przetrwał i sam rozpadł się kilka dni później.
Opcja 2: Rozpada się po peryhelium
Zgodnie z tym scenariuszem kometa dociera do peryhelium, po czym szybko okrąża Słońce i wycofuje się w przestrzeń kosmiczną, pozornie nienaruszoną. Ale wkrótce potem jego jądro ulega fragmentacji i szybko się rozpada.
Doskonałym tego przykładem był tzw Wielka Południowa Kometa z 1887 r; członek rodziny Kreutzów. Najwyraźniej przeleciała na odległość zaledwie 27 000 km od powierzchni Słońca. W dniach bezpośrednio następujących po peryhelium w połowie stycznia jej głowę opisywano jako rozproszoną mgławicową masę, ale o wiele bardziej godny uwagi był ogon, opisywany jako blada, wąska wstęga światła. W kronikach komet kometa z 1887 roku stała się znana jako „Bezgłowy cud”. Była to kolejna kometa Kreutza Kometa Lovejoya w grudniu 2011 r., który przesunął się na odległość 87 000 mil (140 000 km) od powierzchni Słońca. To pozornie się pojawił była nienaruszona i ładnie prezentowała się na przedświątecznym południowym niebie o poranku, lecz kilka dni po peryhelium jej jądro uległo kataklizmicznej fragmentacji, po czym bardzo szybko zanikło. Jeden z australijskich obserwatorów skomentował, że najbardziej uderzającą cechą komety Lovejoya była skrajna prostota jej 30-stopniowego ogona, ale głowa „praktycznie nie istniała”. Kolejny bezgłowy cud!
Opcja 3. Przetrwa peryhelium
W tej możliwej sytuacji kometa okrąża Słońce i robi spektakularne widowisko, gdy wraca w przestrzeń kosmiczną.
W tym przypadku możemy zacytować „Wielką Kometę 1965”, Ikeya-Sekiktóra była najjaśniejszą kometą XX wieku. Osiągnęła jasność co najmniej -10 magnitudo (jasna jak półksiężyc) i była łatwo dostępna widoczne obok słońca w ciągu dnia. Kometa ta była kolejnym członkiem pasażu słońca Kreutza, który przeleciał na odległość 450 000 km od powierzchni Słońca, a jej jądro rozpadło się na trzy oddzielne części. Niemniej jednak pod koniec października wytworzył jasny i smukły zakrzywiony ogon, mniej więcej długości rączki Wielkiego Wozu, pojawiający się nad południowo-wschodnim horyzontem na kilka godzin przed wschodem słońca.
Rozstanie nie jest takie trudne
Należy zauważyć, że jedyną rzeczą, która łączy wszystkie trzy opcje, jest to, że w każdym przypadku jądro komety rozpadło się, co było oczywistym skutkiem wystawienia na działanie intensywnego ciepła słonecznego, a także jego ogromnej siły grawitacyjnej, ciągnącej jądro i rozrywającej je.
Ostatecznie taki los czeka prawdopodobnie kometę MAPS.
Rozmiar ma znaczenie
Ale do której z trzech opcji wpadnie Comet MAPS? Głównym elementem, który należy wziąć pod uwagę, jest wielkość jądra. Uważa się, że w przypadku komety Ikeya-Seki jej średnia średnica wynosiła około 8,7 km.
Prawdopodobne są jednak inne komety, o których mówiliśmy znacznie mniejszy.
Uważa się, że średnica Wielkiej Komety Południowej z rozbitego jądra z 1887 roku wynosiła 2,4 km. Oszacowano, że kometa ISON ma szerokość zaledwie 1,4 km, podczas gdy jądro komety Lovejoya mogło mieć nie więcej niż 0,5 km średnicy. w najnowszy dokument techniczny opublikowana w marcu przez Amerykańskie Towarzystwo Astronomiczne (AAS) analiza zdjęć wykonanych za pomocą Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba sugeruje, że jądro Komety MAPS wydaje się – mówiąc relatywnie – dość mizerne, o średnicy nie większej niż 0,4 km.
W artykule AAS stwierdza się zatem, że podobnie jak kometa ISON sprzed trzynastu lat, jądro komety MAPS może zostać rozerwane w wyniku odgazowania momentów obrotowych (sił skręcających, które mają tendencję do powodowania rotacji), powodując jego rozerwanie przed peryhelium, „… w takim przypadku” – zauważają autorzy – „jej rozproszone szczątki prawdopodobnie zostaną całkowicie zniszczone w wyniku wypalania słońca, nie pozostawiając później żadnych zauważalnych pozostałości”.
To z pewnością nie wróży dobrze pokazowi jasnego nieba.
Ogon macha kometą?
Zatem zakładając, że jądro komety MAPS całkowicie rozpadnie się przed lub wkrótce po największym zbliżeniu się do Słońca, sugeruje, że albo zobaczymy Nic wyłaniają się na zachodnie wieczorne niebo w drugim tygodniu kwietnia lub . . . podobnie jak w przypadku Wielkiej Komety Południowej w 1887 r. i Komety Lovejoya w 2011 r., widoczny będzie jedynie zakurzony wyrostek ogona wystający z zachodniego horyzontu, bez zauważalnej głowy ani śpiączki.
Rzeczywiście, ostatecznie po komecie MAPS może pozostać jedynie ogon.
Przyszli obserwatorzy komet powinni obserwować tę część nieba w pobliżu zachodniego horyzontu od 45 minut do jednej godziny po zachodzie słońca w okresie od 8 do 14 kwietnia. Przeczesywanie nieba lornetką może pomóc w uchwyceniu ogona Komety MAPS na tle jasnej poświaty o zmierzchu nieba. Oczywiście jest też szansa – choć niewielka – na miłą niespodziankę, gdyż komety mają tendencję do kapryśności i wydaje się, że jedyne, co jest w nich przewidywalne, to ich nieprzewidywalność.
Lub, jak zauważył słynny kanadyjski astronom David Levy, który sam jest odkrywcą 23 komet: „Komety są jak koty: mają ogony i robią dokładnie to, co chcą!”
My tutaj, na Space.com, będziemy nadal informować Cię o wszystkich najnowszych wydarzeniach dotyczących Comet MAPS, więc bądź na bieżąco!
Joe Rao jest instruktorem i gościnnym wykładowcą w New York’s Planetarium Haydena. Pisze o astronomii m.in Magazyn Historii Naturalnej, Niebo i teleskop, Almanach starego rolnika i inne publikacje.