
Po niespodziewanym ogłoszeniu w zeszłym roku Przestrzeń: Odrodzenie Ozyrysa szybko stał się jednym z najgorętszych nadchodzące gry kosmiczne i science-fiction na horyzoncie. Ubiegły rok był rokiem 10-lecie Expansei nadal uważamy go za jeden z najlepszych seriali o kosmosie w historii, więc nie jest niespodzianką, że znany twórca gier RPG podejmuje się tego uniwersum.
Jeśli lubisz klasyczne gry RPG, w które możesz spędzić dziesiątki (lub setki) godzin, powinieneś już dobrze znać Owlcat Games. Po dwóch świetnych grach Pathfinder nadszedł rok 2023 Warhammer 40,000: Nieuczciwy handlarz to naprawdę umieściło dewelopera na mapie. Przygotowując się także do wypuszczenia czegoś w rodzaju kontynuacji Warhammer 40,000: Mroczna Herezjastudio zdecydowało się stworzyć inny rodzaj RPG w The Expanse: Osiris Reborn.
Kontynuacja artykułu poniżej
Niektóre cytaty zostały redakcyjne i lekko przycięte dla lepszego przepływu.
Czym więc jest The Expanse: Osiris Reborn?
„Sednem gry jest strzelanka z perspektywy trzeciej osoby” – potwierdził Rastorguev. Choć w wydanych do tej pory zwiastunach widzieliśmy już bardzo krótkie fragmenty rozgrywki, wielu graczy zastanawiało się nad równowagą pomiędzy „rozmowniejszymi” sekcjami skupiającymi się na narracji a karkołomną akcją.
Z tego, co nam powiedziano, The Expanse: Osiris Reborn nie jest rozwodnioną wersją akcji z perspektywy trzeciej osoby w czasie rzeczywistym; możemy spodziewać się zniszczenia środowiska, zdolności taktycznych à la Efekt masowya nawet możliwości, które pojawiają się w środku walki.
Fani serialu z radością dowiedzą się, że akcja Osiris Reborn ma tę samą ciągłość, a wydarzenia dzieją się równolegle do pierwszych dwóch sezonów serialu. W przeważającej części będzie to samodzielna historia, która spodoba się każdemu, ale Czernienko powiedział nam, że „dzieje się wiele interesujących rzeczy i wydarzeń. Mogę powiedzieć, że w naszej grze będzie kilka epizodów”.
DNA BioWare wykracza poza rozgrywkę z chwili na chwilę, definiując dużą część struktury gry, od trudnych wyborów narracyjnych i możliwości eksploracji po system drużyn, który pozwala graczowi zabrać ze sobą dwóch towarzyszy poza statkiem.
„W ostatecznej grze będziesz mieć ze sobą sześciu towarzyszy. Będą oni mieli różne pochodzenie, niektórzy z nich PasiarzeMarsjan i Ziemian, i będzie to miało wpływ na ich osobowość” – dodał Czernienko. Ważnym celem Owlcat jest wzmocnienie idei bycia w „zespole profesjonalistów”, który robi wszystko samodzielnie, nawet gdy sam jesteś na misji.
Kiedy ucichnie rozmowa i zacznie się strzelanina, walka nie będzie toczyć się tylko na stacjach kosmicznych czy na powierzchniach planet, ponieważ niektóre z najbardziej uderzających scenerii gry rozgrywają się w zerowa grawitacja. Wprowadza to kilka ogromnych wyzwań dla twórców i gracza, ale Owlcat stara się zachować spójność „esencji” walki.
„Większość broni, umiejętności i gadżetów działa tak samo w stanie nieważkości. Zaprojektowaliśmy je po prostu tak, aby nadawały się zarówno do sekcji z grawitacją, jak i bez grawitacji” – zauważa Rastorguev.
Nie oznacza to, że nie ma żadnych zmian, ponieważ niektóre gadżety działają i reagują inaczej w zależności od fizyki. Na przykład granaty mają w stanie zerowego grawitacji „stery strumieniowe”, które przyspieszają je w kierunku celu, zamiast po tradycyjnych trajektoriach balistycznych. „Zmieniamy efekty, ponieważ oczywiście płomień nie jest czymś, co może występować w próżni” – wyjaśnia Rastorguev. W praktyce oznacza to, że granaty zapalające stają się „ładunkami termitów” podczas walki w kosmosie i tak dalej.
Podobnie jak w innych kosmiczne gry w przypadku podobnych sekcji, takich jak Dead Space, „główną różnicą jest sposób, w jaki faktycznie orientujesz się i poruszasz”. Będziemy mogli chodzić po powierzchniach dzięki butom magnetycznym, ale „nie ma kierunku w górę ani w dół”, co stanowi kolejne wyzwanie, gdy na zewnątrz robi się gorąco. „Prędkość, z jaką możesz tam biegać, jest nieco inna, animacje są inne, więc odczucia są inne, ale nie jest tak, że będziesz musiał uczyć się grać w tę grę od zera”.
Najnowszy zwiastun rozgrywki pokazał także krótką zapowiedź części kosmicznej, w której gracze muszą przeprowadzić drona przez gruz. Nie mogliśmy zobaczyć więcej na podglądzie, ale Rastorguev przekazał nam kilka ekscytujących informacji. „To jest coś w The Expanse; prawdopodobnie pamiętacie, że pilot Rocinante, Alex Kamal, również miał drona… W grze możesz używać swojego drona do eksploracji różnych środowisk kosmicznych i znajdowania, co kryje się za różnymi asteroidami i kawałkami uszkodzonych statków”.
Nasza zapowiedź i sesja pytań i odpowiedzi z Owlcat Games przyniosły więcej odpowiedzi i dały nam dobre wyobrażenie o tym, czego możemy się spodziewać po grze RPG science-fiction, która zdaje się czerpie inspiracje z klasyków gier, a jednocześnie ma nowatorski wygląd. Jeszcze w tym miesiącu będziemy udostępniać więcej informacji i szczegółowo omawiać wielką zamkniętą wersję beta, więc bądź na bieżąco.
The Expanse: Osiris Reborn ukaże się na PC (Steam, GOG i Epic Games Store), PS5 i Xbox Series X|S wiosną 2027 roku. Dzień pierwszy Premiera Game Pass Ultimate też zostało ujawnione. Otwarta wersja beta zostanie udostępniona 22 kwietnia i będzie ograniczona do osób posiadających Pakiet Millera i edycja kolekcjonerska zamówienia w przedsprzedaży.