Rockstar o najnowszym potencjalnym hackowaniu i wycieku informacji: Ech, nie obchodzi nas to

- Technologia - 17 kwietnia, 2026
Rockstar o najnowszym potencjalnym hackowaniu i wycieku informacji: Ech, nie obchodzi nas to
26-letni redaktor technologiczny w Echo Biznesu, to energiczny i błyskotliwy dziennikarz…
wyświetleń 8mins 0 opinii
Rockstar o najnowszym potencjalnym hackowaniu i wycieku informacji: Ech, nie obchodzi nas to

z to jest ten sposób dział

Kilka lat temu Rockstar Games ucierpiało wtargnięcie do swojej sieci korporacyjnej. Podczas tego włamania, skarbnica danych, plików i informacji o opracowywanej i niedokończonej Grand Theft Auto 6 gra została eksfiltrowana. Pod groźbą pieniężną związaną z wyciekiem danych Rockstar całkowicie stracił rozum i rozpoczął kampanię usuwania treści na podstawie ustawy DMCA, aby spróbować usunąć wszelkie treści lub nagrania, które wyciekły i które były wyśmiewane przez krążącego hakera. Czytelnicy już wiedzą, że tego rodzaju DMCA „whac-a-mole” nigdy nie działa, a zamiast tego przekazało Streisandowi całą historię do szerszej świadomości, działając przede wszystkim bezpośrednio przeciwko celom Rockstar.

Dziś Rockstarowi grozi podobny wyciek. Firma przyznała, że ​​grupa hakerska ShinyHunters uzyskał dostęp do informacji Rockstar poprzez naruszenie bezpieczeństwa danych przez stronę trzecią, mianowicie firmę Anodot, i zagroził ujawnieniem wszystkich tych danych, jeśli nie zostaną one opłacone przez Rockstar.

ShinyHunters twierdzą, że włamali się do zewnętrznego systemu przechowywania danych w chmurze Snowflake firmy Rockstar za pomocą zewnętrznego narzędzia analitycznego Anodot, które według doniesień niedawno doznało własnego naruszenia. Dzięki tokenom uwierzytelniającym od Anodot firma ShinyHunters nie musiałaby bezpośrednio łamać zabezpieczeń Snowflake⁠. Po prostu zostaliby uznani za osobę upoważnioną i wpuszczeni frontowymi drzwiami, jak Agent 47 w stroju ochroniarza. ShinyHunters twierdzi, że miało dostęp do bazy danych Rockstar przez znaczną ilość czasu, zanim zorientowało się, że coś jest nie tak.

„Twoje instancje Snowflake zostały naruszone dzięki Anodot.com. Zapłać lub wyciek” – napisali ShinyHunters w poście na swojej stronie. “To ostatnie ostrzeżenie, z którym należy się skontaktować do 14 kwietnia 2026 r., zanim ujawnimy kilka irytujących (cyfrowych) problemów, które Cię spotkają. Podejmij właściwą decyzję, nie bądź kolejnym nagłówkiem.”

Jednak w przeciwieństwie do poprzedniego włamania i groźby wycieku, Rockstar wydaje się przyjąć zupełnie inną taktykę. Oprócz tego, że po raz kolejny odmówiła zapłaty okupu, co jest absolutnie właściwym postępowaniem, firma również to zrobiła w zasadzie wzruszył ramionami nad całą tą sytuacją.

Rockstar szybko odpowiedział Kotaku, mówiąc, że chociaż „uzyskano dostęp do ograniczonej ilości niematerialnych informacji firmy”, wtargnięcie „nie będzie miało wpływu na naszą organizację ani naszych graczy”.

Nadal nie ma jasnego pojęcia, jakie dane zostały pobrane, ale Rockstar z pewnością podchodzi do tego bardzo fajnie. ShinyHunters, jeśli zrealizuje plany opublikowania informacji, prawdopodobnie opublikuje je na swoich ciemnych stronach internetowych, z których ostatecznie zostaną one przefiltrowane i udostępnione szerszej publiczności.

Chcę jednak uważać, aby nie przypisywać Rockstarowi nadmiernego uznania. Jak omówiono poniżej, rodzaj danych uzyskanych w wyniku tego konkretnego naruszenia jest znacznie bardziej banalny niż poprzednie, które obejmowało faktycznie niedokończony materiał filmowy z gry, i być może to właśnie wyjaśnia tę zmianę stanowiska.

Twierdzę jednak, że jest to w większości słuszny kurs, nawet jeśli tak jest nie były sprawa. Nie da się zadusić dżina, gdy wyciek już wyjdzie na jaw, więc równie dobrze możesz założyć PR-owy kapelusz i nawiązać kontakt ze społeczeństwem w sposób, który stawia firmę i produkt w jak najlepszym świetle, jednocześnie wyrażając pragnienie uzyskania większej ilości informacji na temat niewydanej jeszcze gry.

Jest to coś, za czym opowiadaliśmy się od lat. Jest to proste, jak wydanie oświadczenia mniej więcej takiego:

Hej wszystkim! Wiemy, że może nastąpić przeciek na temat naszej firmy i nadchodzącego tytułu Grand Theft Auto, który wkrótce się ukaże, i wiemy, że interesuje Cię wszystko, co wpadnie Ci w ręce na temat gry. My też! Chcemy, żebyś zobaczył grę, ale wolimy, żebyś zobaczył ją w stanie ukończonym. Jeśli jednak nie możesz czekać tak długo, zrozumiemy. Proszę także o zrozumienie, że jesteśmy w tym wszystkim czymś w rodzaju ofiary. To trochę boli i frustruje, że nasze plany dotyczące tej wersji zostały pokrzyżowane przez tego rodzaju przestępczą działalność, ale ostatecznie zależy nam tylko na tym, abyście wiedzieli, jak niesamowite będzie następne GTA!

Obfitowałaby dobra wola, hakerzy nie otrzymaliby oczekiwanej wypłaty, a firma mogłaby sprawiać wrażenie niesamowitej i, co ważniejsze, ludzkiej. Mam wielką nadzieję, że dotychczasowa odpowiedź Rockstar jest wskazówką, że firma zmierza w tym kierunku.

W tym przypadku ShinyHunters w końcu to zrobili opublikować wyciekające informacjei widać, dlaczego Rockstar się tym nie przejmował:

Patrząc na strukturę danych, wydaje się, że pochodzą one z automatycznych eksportów generowanych przez potoki analityczne. Pliki to skompresowane dane wyjściowe CSV, powszechnie używane do raportowania wsadowego na platformach danych w chmurze, takich jak Płatek śniegu. Potwierdza to wcześniejsze doniesienia, że ​​punktem dostępu nie była sieć szkieletowa Rockstar, ale integracja analityczna strony trzeciej, w którą prawdopodobnie zaangażowana była firma Anodot.

Niektóre pliki odnoszą się również do wewnętrznego monitorowania i testowania. Na przykład nazwy zbiorów danych powiązane z modelami wykrywania oszustw i rozbieżnościami w przychodach na poziomie platformy sugerują, że dane obejmują spostrzeżenia operacyjne wykorzystywane przez zespoły Rockstar do zarządzania równowagą rozgrywki i wykrywania nadużyć. Istnieją również odniesienia do wskaźników zgłoszeń Zendesk i raportów obsługi klienta, wskazujące na wgląd w operacje serwisowe, a nie na indywidualne konta graczy.

Równie ważne jest to, czego nie ma w wyciekającym materiale. Nie ma żadnych danych uwierzytelniających gracza, danych konta ani niepublikowanych zasobów gry, takich jak Zawartość GTA VI. Jest to zgodne z wcześniejszym oświadczeniem Rockstar, że naruszenie dotyczyło informacji spółki z ograniczoną odpowiedzialnością i nie miało wpływu na graczy.

Być może więc reakcję Rockstara można bardziej wytłumaczyć brakiem naprawdę problematycznych treści w przecieku. Jednak nadal jest to przypomnienie, że nie musisz całkowicie panikować z powodu każdego wycieku.

Zapisano pod: naruszenie, Grand Theft Auto, siekać, przeciek, lśniący łowcy

Firmy: gry gwiazd rocka

źródło

0 0 głosów
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Wszystkie
Follow by Email
LinkedIn
Share
Copy link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!
0
Would love your thoughts, please comment.x