Ja też tego nie lubię – Marginalista

Ja też tego nie lubię – Marginalista
Ja też tego nie lubię – Marginalista

Do poezji dołączyłem późno i kręciłem nosem w ten zdumiewający i dość zawstydzający sposób, w jaki lekceważymy to, czego nie rozumiemy, odrzucając jako bezużyteczne to, czego nie umiemy używać. A potem spotkałem Emily Levine. Po drugiej stronie korytarza podczas lotu transatlantyckiego, pomimo naszej półwieczej różnicy wieku, staliśmy się natychmiastowymi i trwałymi przyjaciółmi.

Emily Levine (Portret: John Keatley)

Intelektualnie olśniewająca, twórczo psotna i ekstatycznie zabawna, Emily podjęła się otwarcia mojego świata na poezję, czytając mi wiersz dziennie, zasypując wierszami nasze pełne entuzjazmu rozmowy o semiotyce i osobliwości, fizyce lotu i ewolucji kwiatów, Hannah Arendt i The Beatles, aż doszedłem do kocham poezję i ostatecznie do napisz to. Emilia jest powodem Wszechświat w wierszu istnieje.

Kiedy umierała – co też zrobiła taki ożywczy szacunek dla rzeczywistości — zaczęliśmy spędzać długie weekendy nad oceanem, czytając poezję i rozmawiając o sensie życia. Wiersze, które przynosiła, zawsze były odkryciem, aż do samego końca ostatniktóra stała się moją ulubioną lekturą na całe życie, do której wracam za każdym razem, gdy tracę perspektywę.

Ale był to pierwszy wiersz, jaki Emily mi przeczytała, który mnie złamał, co stanowi wieczne świadectwo jej ducha i żartobliwości, z jaką podchodziła do nawet najbardziej przejmujących aspektów tego życia.

Marianne Moore (Zdjęcie: George Platt Lynes)

Marianna Moore (15 listopada 1887 – 5 lutego 1972) miała niewiele ponad trzydzieści lat, a świat właśnie został zniszczony przez pierwszą wojnę światową, kiedy, licząc się z odwiecznym pytaniem, jaki jest sens sztuki w sprawach życia i śmierci, skomponowała ten doskonały wiersz – usprawiedliwienie, konsekrację, a może przede wszystkim zaproszenie:

POEZJA
przez Mariannę Moore

Mnie też się to nie podoba: są rzeczy ważne poza tymi wszystkimi skrzypcami.

Czytając go jednak z całkowitą pogardą, odkrywa się, że coś w tym jest

w końcu to miejsce dla autentyków.

Ręce, które potrafią chwytać, oczy

które mogą się rozszerzać, włosy, które mogą unosić się

jeśli musi, te rzeczy są ważne nie dlatego, że a

można im narzucić górno brzmiącą interpretację, ale dlatego, że tak jest

użyteczne; kiedy stają się tak pochodne, że stają się niezrozumiałe,

to samo można powiedzieć o nas wszystkich – że my

nie podziwiaj czego

nie możemy zrozumieć. Nietoperz,

trzymając się do góry nogami lub szukając czegoś

jedzą, słonie pchają, dziki koń toczy się, niestrudzony wilk pod

drzewo, nieruchomy krytyk migoczący skórą jak koń czujący pchłę, podstawa…

kibic piłki, statystyk – przypadek po przypadku

można było zacytować

ktoś tego chce; ani nie jest to ważne

dyskryminować „dokumenty biznesowe i

podręczniki szkolne” – wszystkie te zjawiska są istotne. Należy dokonać rozróżnienia

jednakże: gdy zostaną wyeksponowani przez półpoetów, rezultatem nie będzie poezja,

ani dopóki nie będzie wśród nas autokratów

„dosłowni

wyobraźnię” – powyżej

bezczelność i banalność i mogą się prezentować

do wglądu, będziemy mieli wyimaginowane ogrody z prawdziwymi ropuchami

To. Tymczasem, jeśli z jednej strony żądacie wbrew ich opinii —

surowiec poetycki w

cała jego surowość i

to co jest z drugiej strony,

autentyczny, to interesujesz się poezją.

Para z Lucille Clifton jak być żywym poematema następnie delektuj się Emily czytającą zachwycającą książkę „Nie można mieć wszystkiego”.

źródło

0 0 głosów
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Wszystkie
Follow by Email
LinkedIn
Share
Copy link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!
0
Would love your thoughts, please comment.x