
“Ricka i Morty’ego„ Sezon 9 już wywołał burzliwy śmiech, odkąd pojawił się w zeszłym tygodniu i stanowi świeży, szalony 10-odcinkowy skok w bardziej „wieloświatowe galaktyczne gówno”. To jeden z najlepszych i najjaśniejszych sezonów serialu w historii, z kawalkadą międzywymiarowych szaleństw, którymi można się cieszyć.
Skontaktowaliśmy się ze współtwórcą „Ricka i Morty’ego”, Danem Harmonem, i showrunnerem Scottem Marderem, aby uzyskać pełny obraz tego, co przyniesie nowa seria odcinków. opierając się z powrotem na twardym science-fiction i słodkim starciu w sztukach walki na zdradzieckim parkingu Tradera Joe.
„Myślę, że wydawało mi się to znajome i możliwe do utożsamienia” – Marder wyjaśnia Space w związku z trzecim odcinkiem „Rick-Fu Hustle”. „Na przykład fajnie by było, gdyby odcinek mógł zaczynać się od drobnego nagięcia błotnika? W tym przypadku tak się składa, że ma to miejsce z mistrzem kung-fu, od którego cała historia się toczy. Często są to naprawdę radosne początki odcinków, rzeczy, które zaczynają się od tak drobnostek”.
Harmon nie może się doczekać entuzjastycznych reakcji widzów, zarówno tych długoletnich, jak i nowych.
„To była długa i burzliwa podróż” – zauważa. „Program jest emitowany od dawna. Scott dołączył do ekipy, aby go prowadzić, ale praca w nim nie była satysfakcjonująca. Właśnie to mnie ekscytuje. Czuję się, jakbym był dorosły. Mając program, jest on emitowany i jest emitowany zgodnie z harmonogramem, a ludzie reagują na niego i im się podoba”.
Jest jeden odcinek, na który Harmon jest podekscytowany reakcją fanów. „Jestem bardzo podekscytowany reakcją ludzi na odcinek o ewolucji” – ujawnia. „To było trochę odejście i eksperymentalny sposób opowiadania historii. Ciekawi mnie, czy spodoba się publiczności, czy nie. Mimo wszystko będę z tego dumny”.
Jako showrunner i producent wykonawczy Marder wyczuwa twórczą solidarność towarzyszącą najnowszemu występowi, który rozpoczyna się z udziałem całego zespołu kreatywnego.
„Ten sezon jest pod wieloma względami świętem i myślę, że można to poczuć we wszystkim” – dodaje. „Wszyscy byli bardzo wdzięczni, że ten serial trzymał się kupy i przetrwał wszystkie wewnętrzne burze. Wszyscy nasi najlepsi ludzie zostali z nami. Morale było wysokie, można było to poczuć w każdym dziale i przelewało się to w każdym odcinku. Dlatego wydaje się tak gęsty i optymistyczny. Wszyscy byli podekscytowani byciem częścią tego czegoś. Po prostu nie mam wrażenia, że to dziewiąty sezon serialu, tylko jakby trzeci sezon serialu”.
„Rick i Morty” zawsze był ogromną gąbką popkultury, wchłaniającą aktualne trendy i gorące tematy, a następnie przekształcającą je we własny, charakterystyczny kształt surrealistycznych parodii.
„Wiem, że wszyscy w pokoju scenarzystów serialu science-fiction oglądają:”Czarne lustro„” – mówi Harmon. „To przychodzi mi na myśl w bardzo metatwórczy sposób. To prawdopodobnie miało na nas duży wpływ. To samo mówię teraz o „Widow’s Bay”. To oczywiście nie będzie miało zastosowania do sezonu dziewiątego, a rozmawialiśmy o wpływie „Severance” na sezon ósmy. Ale to bardziej tak, jakby jakikolwiek program go oglądał, a ty czerpiesz inspirację z jego oglądania.
„Wcielasz się w rolę Salieriego w opowiadaniu Mozarta i po prostu kąpiesz się w tym, kto go zabija. Kiedy kręciłem „Społeczność”, takim właśnie był „Breaking Bad”. Zainspirowało nas to, pisząc serial komediowy dla NBC o college’u lokalnym. Ograniczenie się do science fiction, może „Czarne lustro” jest tym czymś. Scenarzyści mogą przychodzić i pytać: „Co sądzisz o takim sposobie radzenia sobie z tymi tematami?”
Utrzymanie koncentracji i motywacji nie wydaje się być problemem dla Harmona, mimo że przyznaje, że ostatnie kilka lat było bardzo trudne.
„W zeszłym roku moja odpowiedź byłaby tak ponura, jak: «Chcę tylko trzymać dzieci z dala od ulicy». Mamy 200 pracowników i to jest coś w rodzaju Dickensowskiej odpowiedzi. Może to tylko wahania nastroju, ale teraz moją odpowiedzią będzie „Widow’s Bay” i „DTF St. Louis”. Obserwuję kolegów z tego pustkowia, ekonomicznie i przemysłowo, a oni tworzą telewizję wykraczającą poza Złoty Wiek. Teraz czuję, że muszę tam wrócić i uczestniczyć w uszczęśliwianiu ludzi”.
Kiedy jednak wszystkie portale się zamykają i w plemieniu „Rick and Morty” zapada cisza, pozostaje lojalna grupa fanów serialu, która sprawia, że wszystko jest warte zachodu.
„Naszym fanom bardzo zależy na tym, a wczesne wibracje, które otrzymujemy nawet od krytyków i to, jak im się podoba sezon, wiele dla nas znaczy”. Marder dodaje.
„To bardzo satysfakcjonujące i napędza mnie do chęci dalszego osiągania lepszych wyników. Nie każdy może mieć rzeszę fanów. Wiele seriali po prostu istnieje i znika. Jestem bardzo wdzięczny za ten, że ten ma wściekły serial trwający dziewięć sezonów i wiem, że dajemy im nietypowy serial, lepszy niż normalny serial dziewięciosezonowy”.
Sezon 9 „Rick and Morty” wystartował w Adult Swim 24 maja, a nowe odcinki będą pojawiać się w każdą niedzielę o 23:00 czasu wschodniego. W międzyczasie możesz także obejrzeć osiem poprzednich sezonów w serwisie Netflix.