
NASA udostępniła dzisiaj (30 czerwca) aktualizację Artemis, ogłaszając nowe kontrakty dotyczące lądowania na Księżycu w ramach inicjatywy Moon Base oraz niespodziewaną nową możliwą misję łazika, która może skierować się na południowy biegun Księżyca.
Podczas drugiej comiesięcznej aktualizacji udostępnionej przez NASA plany bazy księżycowejagencja o nazwach Astrobotic, Firefly Aerospace i Intuitive Machines jako dostawcy czterech zautomatyzowanych lądowników, które dostarczą ładunki naukowe na powierzchnię księżycponieważ NASA testuje i rozwija technologie potrzebne do stworzenia stałej placówki ludzkiej.
„To jest rysunek oparty na podręczniku, który bardzo dobrze sprawdzał się w NASA w latach sześćdziesiątych” – administrator NASA Jareda Isaacmana powiedział podczas aktualizacji transmitowanej na żywo, wyjaśniając empiryczne podejście do powrotu na Księżyc z załogą. „Nie od razu od razu przystąpiliśmy do działania Apollo 11.”
Isaacman ogłosił także potencjalną zmianę przeznaczenia modelu rozwoju inżynieryjnego, który ma odzwierciedlać model agencji Wytrwałość I Ciekawość łaziki na Marsie. „Jest jeszcze jedno” – powiedział Isaacman, cytując zdanie Yody z filmu „Gwiezdne wojny: Imperium kontratakuje”.
Łazik testowy nosi nazwę PROMISE, co jest skrótem od „Polar Rover for Observation, Mapping, and In-Situ Exploration” (choć wcześniej był znany jako Optimism). PROMISE został opracowany w NASA Laboratorium Napędów Odrzutowych (JPL) w południowej Kalifornii, gdzie był używany jako platforma testowa dla poprawek i poleceń, które inżynierowie chcą wypróbować w terenie, zanim na stałe wyślą je do Wytrwałości i Ciekawości. Teraz NASA chce wysłać PROMISE z osobną misją.
Chociaż wysłanie PROMISE na Księżyc pozostawiłoby Wytrwałość i Ciekawość – oba pozostają aktywne Mars — bez ziemskiego stanowiska testowego Isaacman uważa, że byłoby warto.
„Mamy wieloletnie doświadczenie w obsłudze dwóch łazików na powierzchni Marsa i dysponujemy sprzętem, w który podatnicy dużo zainwestowali” – powiedział. „Postawiono więc pytanie: «A co, jeśli wyślemy to na Księżyc?»”
Isaacman dodał, że po niewielkiej przebudowie PROMISE pomógłby w realizacji księżycowych planów NASA. Podobnie jak Wytrwałość i Ciekawość, łazik testowy jest zasilany radioizotopowym generatorem termoelektrycznym (RTG), który przekształca ciepło z naturalnie rozkładającego się materiału radioaktywnego w energię elektryczną. Nie wymagałoby to więc do działania światła słonecznego – co jest prawdziwą zaletą na Księżycu, gdzie w większości miejsc panują długie okresy ciemności. (NASA planuje zbudować swój Artemida baza w pobliżu południowego bieguna Księżyca, który, jak się uważa, kryje w sobie mnóstwo lodu wodnego i ma stosunkowo złożone środowisko oświetleniowe.)
Wszystkie pozostałe roboty, nad którymi obecnie trwają prace nad wypuszczeniem w przyszłych misjach na Księżyc, w tym lądowniki ogłoszone podczas dzisiejszej aktualizacji, są zasilane energią słoneczną. NASA ma nadzieję wystrzelić do 2029 roku do 20 takich misji w ramach inicjatywy CLPS (Commercial Lunar Payload Services), aby wesprzeć pierwszą fazę planów agencji dotyczących bazy na Księżycu, a ogłoszone dziś lądowniki będą jednymi z pierwszych w tym składzie.
Już oczekiwano, że w tym roku będzie lądownik towarowy Blue Moon Mark 1 firmy Blue Origin. Jego wystrzelenie zaplanowano na należącą do tej firmy rakietę New Glenn eksplodował w zeszłym miesiącu podczas testu silnika. Ta anomalia skomplikowała harmonogram Blue Moon, chociaż dyrektor generalny Blue Origin Dave Limp wyraził pewność, że New Glenn to zrobi wystartować ponownie w tym roku.
Dwie dostawy na Księżyc zostały przyznane lądownikowi Griffin 1 firmy Astrobotic, z których jedna wyniesie łazik FLIP firmy Astrolab na powierzchnię Księżyca w drugiej połowie 2026 r. Kontrakty dla firm Firefly i Intuitive Machines przewidują wykorzystanie ich lądowników, odpowiednio Blue Ghost i Nova C, w misjach CLPS w ciągu najbliższych kilku lat.
Każda misja lądownika CLPS będzie zawierać co najmniej trzy ładunki NASA. Kamera stereoskopowa do badań powierzchni pióropusza księżycowego (SCALPSS) będzie badać wpływ smugi spalin silnika lądownika na pył księżycowy, aby lepiej przewidywać wymagania dotyczące lądowania oraz zapobiegać erozji i niebezpiecznym wyrzutom; laserowy układ retroreflektorowy (LRA) przetestuje zdolność lądowników do określania pozycji i nawigacji przy użyciu laserów i reflektorów; a liniowy spektrometr transferu energii (LETS) będzie mierzyć promieniowanie w przestrzeni wokół Księżyca i różnych obszarach jego powierzchni.
„Wiemy dużo o Księżycu, trochę o biegunie południowym, ale nic więcej, czego musimy się dowiedzieć, zanim wyślemy tam ludzi i faktycznie zbudujemy bazę księżycową” – powiedział podczas dzisiejszego wydarzenia Carlos Garcia-Golan, kierownik programu Bazy Księżycowej w NASA. „A więc wykładanie różnych aktywów na powierzchnię, poszukiwanie, zrozumienie środowiska i miejsc, dokąd chcemy się udać [is] bardzo krytyczny.”
Garcia-Golan również uczestniczy w planie księżycowym PROMISE. Choć wysłanie zapasowego łazika marsjańskiego na Księżyc może wydawać się szaleństwem, jest to rodzaj szaleństwa, jakiego powinna dokonać NASA, powiedział. W końcu motto JPL brzmi: „Odważ się na wielkie rzeczy”.
„Zajmujemy się rzeczami niemal niemożliwymi, więc dlaczego nie?” – stwierdził Garcia-Golan.