

Wykonane przy użyciu sztucznej inteligencji Google
Przez
stycznia Nelsona
Firmy patroszyły swoje zespoły, aby uwolnić pieniądze na sztuczną inteligencję, zakładając, że maszyny je zwrócą. Ci, którzy tną głęboko, uzyskują takie same zyski, jak ci, którzy zatrzymują swoich ludzi.
Jak wynika z ankiety Gartnera przeprowadzonej wśród 350 dyrektorów firm, które zatrudniają co najmniej 1 miliard dolarów rocznie, firmy, które zwalniały pracowników, aby finansować sztuczną inteligencję, odnotowały zasadniczo takie same zyski finansowe jak te, które tego nie zrobiły.
Około 80% z nich zgłosiło redukcję personelu związaną z wdrażaniem sztucznej inteligencji i automatyzacji, w niektórych przypadkach nawet o 20%. Gdy firma Gartner porównała wyniki, okazało się, że stopy redukcji były prawie identyczne niezależnie od tego, czy firma odnotowała duże zyski, skromne zyski czy negatywne skutki. Najgłębsze frezy nie przewyższały najlżejszych.
„Wielu dyrektorów generalnych decyduje się na zwolnienia, aby zademonstrować szybkie zyski ze sztucznej inteligencji, jednak takie podejście jest błędne” – stwierdziła Helen Poitevin, wybitna wiceprezes firmy Gartner. „Redukcje zatrudnienia mogą stworzyć przestrzeń budżetową, ale nie przynoszą zwrotu”.
Firmy, które faktycznie zwiększyły swoją liczbę, to te, które inwestują więcej, a nie mniej, w ludzi, dodając nowe role i umiejętności, aby ludzie mogli kierować systemami. A zakład, który finansowali krajowcy, był od początku niepewny. Raport MIT wykazał, że pomimo wydatków przedsiębiorstw na poziomie 30–40 miliardów dolarów 95% organizacji uzyskało zerowy wymierny zwrot z projektów pilotażowych GenAI.
Chcesz więcej Katalogu Myśli? Śledź nas dalej Facebooku lub udaj się do naszego strona internetowa.