
W tym miesiącu, w obliczu gorączki związanej z Pucharem Świata, Nowy Jork wdrożył nową ochronę miejsc pracy prawo. To prawo zabrania platformom wspólnych przejazdów opartych na aplikacjach usuwania kierowców, chyba że mogą wykazać, że mają „uzasadniony powód” lub „powód ekonomiczny w dobrej wierze”. Nowe prawo jest wzorowane na podobnym prawie z czasów pandemii, również obowiązującym w Nowym Jorku, które stosowało te same standardy w odniesieniu do branża fastfoodowa.
Jako przykład politycznego sloganowania, te prawa są trudne do pokonania: nikt nie będzie kwestionował uczciwości przy zwalnianiu. Ale jako polityka gospodarcza są one po prostu celem samobójczym. Utrudniając zwalnianie ludzi, robią to nieumyślnie zniechęcać firmy od zatrudniania tych osób w pierwszej kolejności. Utrudniają także osobom już zatrudnionym zmianę pracy. Produkują z kolei jedynie złą ekonomię: mniejszą dynamikę rynku, gorsze dopasowanie stanowisk pracy i wyższe bezrobocie. Być może najlepsze, co można o nich powiedzieć, to to, że w tym sezonie międzynarodowych zawodów lekkoatletycznych sprawiają, że miasto wygląda bardziej europejsko – choć nie tak, jak ktokolwiek się spodziewał.
Niepożądany import
Historycznie rzecz biorąc, przepisy dotyczące ochrony pracy były rzadkością w Stanach Zjednoczonych. Domyślną regułą było „zatrudnienie do woli“-zarówno pracodawca, jak i pracownik mogą zakończyć współpracę z dowolnego powodu i w dowolnym momencie. Oczywiście ta zasada ma ograniczenia: przepisy antydyskryminacyjne, ochronę sygnalistów i niektóre zasady prawa zwyczajowego zabraniać strzelania z pewnych powodów. Ogólnie rzecz biorąc, zatrudnienie do woli jest powszechną i trwałą cechą amerykańskiego prawa pracy.
Z kolei ta domyślna zasada pomogła utrzymać dynamikę amerykańskich rynków pracy. Dynamika rynku pracy jest w zasadzie miarą tego, jak łatwo pracownicy wchodzą i opuszczają pracę. Jeśli pracownicy mogą zmieniać stanowiska pracy przy niskim tarciu, rynek uważa się za dynamiczny. A wysoka dynamika jest oznaką dobrej kondycji rynku: oznacza, że podaż siły roboczej może płynąć do sektorów, w których jest najbardziej produktywna.
Przepisy dotyczące ochrony miejsc pracy jednak popychają rynek do przodu przeciwnym kierunku. Wpływają na jedną stronę przepływu siły roboczej, celowo utrudniając odsuwanie ludzi z pracy. Jednak w mniej świadomy sposób wpływają one również na drugą stronę przepływu, powodując, że pracodawcy zatrudniają mniej pracowników. Powód jest prosty: jeśli pracodawca wie, że będzie mu trudno zwolnić daną osobę, będzie bardziej wybredny w kwestii tego, kogo zatrudni. W dłuższej perspektywie pracodawcy będą ogólnie zatrudniać mniej osób.
Efekt ten można mierzyć za pomocą porównanie Amerykańskie rynki pracy do europejskich. Chociaż Stany Zjednoczone mają niewiele ograniczeń, Kraje europejskie często posiadają solidne przepisy dotyczące ochrony zatrudnienia. A te przepisy zwykle powodują wyższe ogólne bezrobocie. Szczególnie poważnym przypadkiem jest Francja: po 1956 r. Francja przyjęła szereg przepisów dotyczących ochrony pracy, począwszy od wymogów wcześniejszego wypowiedzenia po obowiązkowe odprawy. W ciągu następnych trzech dekad stopa bezrobocia wzrosła z 1% do 10%. Ekonomiści tak mają przypisane większość tego wzrostu przekracza ustawowe limity obowiązujące w kraju w przypadku wypisu ze szpitala. Utrata dynamiki rynku pracy miała realne koszty.
Miasto, które nigdy nie płonie
Te dane nie odstraszyły Nowego Jorku. W 2021 r. miasto uchwaliło pierwszą w kraju ustawę dotyczącą „słusznej przyczyny”. Skierowany na branża fastfoodowaprawo to zabrania pracodawcy zwalniania pracownika, chyba że pracodawca ma „uzasadniony powód” lub „powód ekonomiczny w dobrej wierze”. Jeżeli pracodawca chce zwolnić pracownika na podstawie tego standardu, musi przedstawić to w drodze wiążącego arbitrażu. A jeśli coś pójdzie nie tak, może zostać pociągnięty do odpowiedzialności zarówno za zaległe wynagrodzenia, jak i kary cywilne.
W obliczu tego rodzaju kosztów nie można winić firmy za zatrudnienie mniejszej liczby pracowników. Ale ta obawa nie dotarła jeszcze do ratusza Nowego Jorku. Wręcz przeciwnie, prawodawcy miejscy rozszerzyli politykę uzasadnionej przyczyny na nowe branże. Niedawno uchwalili przepisy, które zapewniają ochronę uzasadnioną dla aplikacji wspólne przejazdy I kierowcy dostawczy. Niektórzy wzywają do rozszerzenia standardu uzasadnionej przyczyny na: każdy pracownik w mieście. W efekcie dążą do wyeliminowania zatrudnienia według własnego uznania i uczynienia go sprawiedliwym domyślna reguła.
Cena ochrony
Taka zmiana byłaby nierozsądna. Skutki dla zatrudnienia byłyby oczywiste: z biegiem czasu przepisy dotyczące ochrony pracy mają tendencję do zmiany zmniejszyć całkowite zatrudnienie. Ale co mniej oczywiste, przepisy te mogą spowodować, że ludzie pozostaną na niewłaściwych stanowiskach. Kiedy zmiana pracy staje się trudna, ludzie mają tendencję do trzymania się pracy, którą już mają. Robią to, mimo że ich talenty można by lepiej wykorzystać gdzie indziej. Oznacza to, że rynek pracy przestaje się kręcić, a podaż pracy przestaje płynąć do maksymalnego poziomu produktywne zastosowania. Rynki są mniej wydajne i wszyscy są w gorszej sytuacji.
Powolne zatrudnianie byłoby problemem na każdym rynku pracy. Jest to jednak szczególnie niekorzystne dla rynków takich jak ten, na który celuje Nowy Jork. Ponownie, przepisy dotyczące ochrony zatrudnienia zmniejszają zatrudnienie głównie poprzez spowolnienie zatrudniania. Na rynkach, na których obrót jest początkowo niski, efekt będzie widoczny dopiero po pewnym czasie. Jednak na rynkach o dużych obrotach pojawi się on znacznie szybciej. Szkoda będzie znacznie bardziej bezpośrednia.
Pod tym względem niewiele jest sektorów bardziej narażonych niż fast foody i usługi oparte na aplikacjach. W fast foodach roczna rotacja pracowników może sięgać nawet 130%. Branża zatrudnia dużą liczbę młodych i niedoświadczonych pracowników, a ci pracownicy zwykle szybciej przechodzą przez pracę. I chociaż w sektorze opartym na aplikacjach trudniej jest znaleźć dane liczbowe, w tym przypadku obroty wydają się być wysokie: według niektórych szacunków 97% na rok. Innymi słowy, każdego roku statystycznie prawie cała siła robocza jest zupełnie nowa.
Nie tylko te rynki są zagrożone. Ponieważ praca w fast foodach i aplikacjach jest dziś tak płynna, często służą one jako zawory bezpieczeństwa dla pracowników innych sektorów. Bankier, który straci pracę za biurkiem, może przez kilka miesięcy odpocząć, korzystając z aplikacji do wspólnych przejazdów. Jego praca polegająca na wspólnych przejazdach to w zasadzie: most: bankier może wytrzymać dłużej, szukając nowej pracy, jednocześnie wiążąc koniec z końcem. Jeśli jednak rynek stanie się bardziej sztywny, możliwości będą mniej obfite. Most się zawali.
Zawalanie się mostów nie było tym, co ktokolwiek miał na myśli, pisząc te prawa. Bez wątpienia uważali, że pracownicy zasługują na nieco większą ochronę miejsca pracy. Być może chcieli także odzwierciedlić politykę pracy zza oceanu. Niezależnie od tego, jak dobre są ich intencje, ich ekonomia jest zła. Przepisy te jedynie zwiększają bezrobocie i szkodzą pracownikom jako grupie. Powinni otrzymać równowartość polisy czerwonej kartki.