
LOS ANGELES — Stojąc w cieniu promu kosmicznego Endeavour, grupa emerytowanych astronautów NASA ogłosiła swój plan podróży po kraju, odwiedzając uczelnie, aby spróbować zainspirować młodsze pokolenia do wyjścia i głosowania. Ta kampania ma miejsce w okresie poprzedzającym listopadowe wybory śródokresowe.
W ubiegłym roku grupa emerytowanych astronautów NASA połączyła siły w jednym celu: obronie amerykańskiej konstytucji. Połączyli siły w ramach non-profit, bezstronnej organizacji aktywistów o nazwie Astronauts for America. Jak dotąd wypowiadali się, wykorzystując swoją wiedzę o astronautach, platformy, znaczenie kulturowe i status wzorców do naśladowania, aby wypowiadać się na rzecz „nauki, podejmowania decyzji opartych na dowodach, usług publicznych i praworządności”. czytamy na ich stronie internetowej. Teraz, jak grupa ogłosiła podczas wydarzenia w nowym centrum lotniczo-kosmicznym Kalifornijskiego Centrum Nauki, w którym znajduje się wahadłowiec Endeavour, wyruszają w trasę po uczelniach z kampanią „Głosuj na wolność”.
„Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby kraj poradził sobie z wyzwaniami, przed którymi stoimy, i takie przesłanie będziemy nieść do szkół wyższych i uniwersytetów” – powiedział astronauta Apollo 9 Rusty Schweickart Space.com. „A władza, którą mamy, bezpośrednia siła, polega na głosowaniu”.
Ta trasa zabierze astronautów z grupy na czteromiesięczną wyprawę po całym kraju. Astronauci z grupy liczącej ponad 100 członków odwiedzą uczelnie stanowe i lokalne, jarmarki okręgowe, a nawet ratusze, starając się dotrzeć do wyborców po raz pierwszy i młodych ludzi, którzy mogą dopiero zaczynać głosować.
„Jestem naprawdę podekscytowany możliwością spojrzenia w oczy grupie młodszych Amerykanów i upewnienia się, że wiedzą, że ktoś, komu mogą zaufać, powiedział: „Słuchaj, masz znaczenie, ponieważ nasz kraj się liczy i nasz kraj cię potrzebuje” – powiedziała Space.com była astronautka NASA Cady Coleman.
„Dzięki wyjątkowo amerykańskiemu rodzajowi wolności mogliśmy polecieć na Księżyc i w ramach tej samej wolności statek kosmiczny znajdujący się za nami 25 razy wystrzelił w przestrzeń kosmiczną. Teraz widzimy, że te wolności są poważnie zagrożone” – powiedział podczas wydarzenia były astronauta NASA Steve Smith. „Widzimy chaos zamiast wspólnoty, przemoc zamiast głosów, kłamstwa zamiast praw i strach zamiast losu. W ten sposób umierają demokracja i wolność”.
„Liczy się tylko misja. Misją jest teraz nasz kraj, a nasze przesłanie jest proste: pójście do urn to dla ciebie mały krok, a ogromny skok dla naszego kraju” – dodał Smith.
Kampania ta prowadzi do listopadowych wyborów śródokresowych w USA. Wybory średniookresowe odbywają się w połowie każdej czteroletniej prezydentury. Wybory te pozwalają wyborcom zdecydować, jak wygląda Kongres i która partia polityczna kontroluje Kongres. Może to ostatecznie mieć duży wpływ na to, jakie prawa i decyzje zostaną uchwalone w przyszłości oraz na to, czy Kongres odrzuci lub zmieni działania prezydenta w przyszłości. Ta grupa astronautów poważnie podchodzi do znaczenia zachęcania ludzi do korzystania z prawa do głosowania.
„Jestem dzieckiem segregowanego Południa; dorastałem w Kolumbii w Południowej Karolinie” – powiedział podczas wydarzenia były astronauta i administrator NASA Charlie Bolden, który jest także członkiem komitetu sterującego Astronauts for America. „Ukończyłem studia w 1964 r. Czy ktoś wie, co wydarzyło się w 1964 r.? Ustawa o prawach wyborczych. Jako osoba dorastająca w moim rodzinnym mieście nie miałam gwarancji, że moi rodzice będą mogli pójść i głosować. Przyglądam się temu, co się dzisiaj dzieje z ludźmi próbującymi ograniczać ludziom możliwość oddania głosu. Nie tacy jesteśmy. To nie Ameryka”.
Grupa astronautów niedawno się wypowiadał w sprawie dostępu do głosowania po orzeczeniu Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych na rzecz ochrony prawa do głosowania korespondencyjnego w odpowiedzi na próby wprowadzenia przez administrację Trumpa ograniczeń w obecnym procesie głosowania. Zwłaszcza przed listopadową kampanią śródokresową każdy głos ma ogromne znaczenie. I chociaż ta bezpartyjna grupa nie mówi, na kogo głosować, uważa, że każdy, kto może, powinien głosować.
„Jako astronauci podpisaliśmy przysięgę naszemu narodowi i jesteśmy ludźmi zorientowanymi na misję. A nasz naród jest teraz misją” – dodał Coleman. „Musimy zdawać sobie sprawę, że głos każdego jest ważny, a jednym z głosów, którego nie słyszymy zbyt często, są głosy młodych ludzi. Chcemy, żeby zrozumieli, że chociaż czasami zmiany mogą wydawać się zniechęcające, ich perspektywa jest naprawdę ważna i, no wiesz, ich głos jest ważny”.