Rady Roberta Louisa Stevensona dotyczące pisania do młodej kobiety aspirującej do zostania autorką – Marginalista

- Kultura - 28 lipca, 2026
Rady Roberta Louisa Stevensona dotyczące pisania do młodej kobiety aspirującej do zostania autorką – Marginalista
Rady Roberta Louisa Stevensona dotyczące pisania do młodej kobiety aspirującej do zostania autorką – Marginalista

Doktor Jekyll, pan Hyde i pani Boodle: Rady Roberta Louisa Stevensona dotyczące pisania do młodej kobiety aspirującej do zostania autorką

Pod koniec 1884 roku Adelaide Boodle – utalentowana, bojaźliwa, wciąż dwudziestoletnia – otrzymała wiadomość tak ekscytującą, że myślała, że ​​śniła: jej ulubiona autorka przeprowadzała się do małego miasteczka na południowym wybrzeżu Anglii, które zawsze było jej domem. Od dzieciństwa pragnęła zostać pisarką, więc skorzystała z okazji, aby uczyć się od jednego z największych gawędziarzy na świecie.

Po dziesięciu latach pracy w roli mało znanego pisarza, Roberta Louisa Stevensona (13 listopada 1850 r. – 3 grudnia 1894 r.) – genialny, dziwny, tak wątły i gruźliczy, że zawsze był o krok od śmierci – właśnie zyskał światową sławę dzięki Wyspa Skarbówopublikowany rok wcześniej. Z pomocą matki Adelajda zapoznała się z autorką i jego zaciekła żona Fanny. Dzięki doskonałej równowadze śmiałości, czci i życzliwości została w końcu powitana w „zaczarowanym pałacu” świata pary – najpierw jako pieszczotliwie nazywana „gajerką” (za opiekowanie się menażerią bezdomnych kotów i gołębi), potem jako skryba Stevensona (maszyna do pisania wciąż była niezgrabną nowością), a ostatecznie, ku jej niedowierzającej radości, jako jego uczennica.

Trzydzieści siedem lat później, gdy Stevenson dawno już nie żył, zapisała swoje wspomnienia z życia w Skerryvore – nazwę, jaką Stevensonowie nadali swojemu domowi na cześć latarni morskiej zbudowanej przez wuja autora na odległej wyspie u zachodniego wybrzeża Szkocji – w smukłym, absolutnie zachwycającym klejnocie z 1926 roku RLS i jego warunek sine qua non, latarki od Skerryvore (biblioteka publiczna | domena publiczna). Jej pełne miłości wspomnienia stanowią serię bezcennych lekcji pisania prowadzonych przez jednego z największych gawędziarzy, jakich stworzyła nasza cywilizacja.

Robert Louis Stevenson autorstwa Henry’ego Waltera Barnetta, 1883.

Ubrany w aksamitny płaszcz i ciemnoczerwony krawat, owinięty kaszmirowym szalem, siedzący na krawędzi walizki, Stevenson dawał młodej kobiecie zadania, a następnie słuchał, jak czyta je na głos i z przyjazną brutalnością przedstawiał swoje sugestie ulepszeń. W czasach, gdy kobiety stanowiły mniej niż 1% opublikowanych autorów, często piszących pod inicjałami lub pseudonimami, aby uchronić się przed uprzedzeniami, Stevenson — zaciekła feministka według standardów swojej epoki, a nawet naszych — wierzył, że kobiety nie są w niczym gorsze w pisaniu od mężczyzn, ale ich pisarstwo ucierpiało, ponieważ były zbyt dumne, by redagować, aby zaakceptować jakąkolwiek „sugestię poprawki”, aby przyznać, że pierwsza próba rzadko jest najlepsza, jaką można zrobić. (Nie bądźmy zbyt dumni, by przyznać, że może mieć trochę racji.) Jego największym darem dla młodego ucznia była pokora i dyscyplina redakcyjna. Ona opowiada:

Choć jako krytyk absolutnie bezlitosny, nikt na świecie nie nagradzał hojniej i z większą przyjemnością tego, co nazywał „dobrym, uczciwym dziełem”.

Jej inicjacja w tym rzemiośle rozpoczęła się od słuchania – przysłuchiwała się Stevensonowi czytającemu jego szkice tego, co się stanie Dziwny przypadek doktora Jekylla i pana Hyde’a Fanny – jego wieloletniej współpracowniczce, redaktorce i opiekunce, która niosła jej wiecznie chorego męża („tylko ożywiony plik szali i chust, z długimi, cienkimi włosami i płonącymi oczami” – wspomina Adelaide) w górę i w dół po schodach między jego sypialnią a Niebieskim Pokojem, w którym pisał. Fanny z kolei oferowała swoją bezlitosną reakcję, podczas gdy Adelaide chłonęła każde słowo.

W końcu Stevenson zaczął udzielać jej bezpośrednich instrukcji. Ponieważ wszelka oryginalność zaczyna się od naśladownictwa, a kreatywność jest sparaliżowana bez kunsztu, najpierw zlecił jej przeczytanie kilku jej ulubionych autorów i wypróbowanie krótkich fragmentów pisarskich w każdym z ich stylu. Aby następnie odkryć jej własny głos, przydzielił jej krótki opis czegoś, co kocha, dając jej ograniczoną liczbę słów i dzień na dokończenie. Wybrała swój ogród. Pomimo jej żywego wyczucia „wyjątkowego uroku” kolejne próby pisemnego opisu „kończyły się pasją rozpaczy”. Nie spała całą noc, aż o wschodzie słońca stworzyła wersję, która ją satysfakcjonowała, a nawet graniczyła z dumą. Ale kiedy przedstawiła go Stevensonowi, podarł go na strzępy. Po przeprowadzeniu obliczeń językowych i podzieleniu liczby słów przez ich części, oskarżył jej prozę o to, że zawiera zdumiewającą liczbę 17% przymiotników – „i to w większości słabych!” — następnie napomniał ją, aby zawsze wybierała zamiast nich czasowniki opisowe:

Jeśli chcesz, żebym zobaczył twój ogród, na litość boską, nie mów o „różach pnących” albo „zielonych, omszałych trawnikach”. Powiedz mi, jeśli chcesz, że róże owijały się wokół jabłoni i spadały deszczem z gałęzi. Nigdy więcej nie waż się mówić mi nic o „zielonej trawie”. Opowiedz mi, jak trawnik był usiany cieniami. Doskonale wiem, że trawa jest zielona. Podobnie jak wszyscy inni w Anglii. To, czego musisz się nauczyć, to coś innego. Pokaż mi, co wyróżnia Twój ogród spośród tysiąca innych.

Sztuka z Zapomniani nauczyciele

Następnie poinstruował ją, aby czytała wrażliwym uchem i wypatrywała jednego słowa, które łamie „rytm zdania skądinąd starannie wyważonego”. Jedno dobrze dobrane słowo, uczył ją, może „przesłać oddech życia przez sparaliżowane zdanie” i może posłużyć jako „punkt orientacyjny” na „bez wyrazu pustyni słów”, pomagając pisarzowi „wrócić do sedna rzeczy”.

Patrząc wstecz na swoje doświadczenia, Adelaide syntetyzuje niektóre ze swoich najcenniejszych zabezpieczeń chroniących przed złym pismem:

  • Trzymaj mocno, aby był mocny: “Nigdy nie pozwól, aby długie zdanie wymknęło się spod kontroli. Jeśli zacznie się luzować, zawiąż je węzeł z dobrą, mocną inwersją: obróć je na sworzniu. “
    • Nie opisuj rzeczy tym, czym nie są: „Nigdy nie mów nic od tyłu.”
    • Zostań kamertonem dla znaczenia: “Przeczytaj sobie na głos każde zdanie. Jeśli sens nie jest całkowicie jasny, uczyń go takim, zanim przejdziesz dalej. Jeśli zajdzie taka potrzeba, napisz to raz po raz, ale nie wolno pozostawiać niczego, z czego twoje ucho będzie niezadowolone.”
    • Używaj dobrego języka, nawet jeśli przekazujesz złą mowę: Odtwarzając dialogi na piśmie, „nigdy nie pozwól, aby wulgarne szaleństwo na rzecz realistycznego pisania uciekło z tobą”: sparafrazuj „powszechną rozmowę” w sposób, który pozostaje „wierny duchowi mówiącego”, ale podnosi styl.

Ale być może najpotężniejsza rada dotycząca pisania – ta, która ośmieliła Adelajdę do zostania pisarką – pochodziła od Fanny Stevenson. Kiedy Adelajda po raz pierwszy zwierzyła się jej, że od lat „tylko próbowała” pisać, ale często czuła się „beznadziejna”, Fanny długo milczała, po czym zaproponowała:

Cokolwiek szczerze próbowałeś zrobić dobrze, było warto to zrobić. Zawsze tak jest.

Uzupełnij inną trwałą mądrość dotyczącą pisania Rachel Carson, Jamesa Baldwina, Marianna Moore, Rudyarda Kiplinga, Oktawia ButlerI Mary Oliwiera następnie ponownie odwiedź Stevensona co sprawia, że ​​warto żyć.

źródło

0 0 głosów
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Follow by Email
LinkedIn
Share
Copy link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!
0
Would love your thoughts, please comment.x