
z gówno-jeszcze-jeszcze bardziej gówno dział
Po raz kolejny ta administracja pokazuje, że nie ma żadnego zainteresowania służbą społeczeństwu. Administracja działa wspólnie, aby służyć jednej osobie: Donaldowi Trumpowi. Wszystko, co wygląda na to, że może przynieść korzyści społeczeństwu bardziej niż Trumpowi, jest nie do przyjęcia. Człowiek na górze zastanawia się wszystko o sumie zerowej. A to oznacza, że zawsze musi wygrywać, bo wszystko inne to po prostu porażka.
Żadna administracja wcześniejsza nie odważyłaby się nawet zasugerować, że nie powinna podejmować wszelkich rozsądnych kroków w celu dostosowania się do potrzeb osób niepełnosprawnych. Administracja ta jednak wystąpi do sądu, aby temu zapobiec nawet najprostszy zakwaterowania od wprowadzenia.
Administracja Trumpa argumentuje, że wymaganie tłumaczenia w czasie rzeczywistym wydarzeń, takich jak konferencje prasowe Białego Domu, na amerykański język migowy, „poważnie naruszałoby uprawnienia prezydenta do kontrolowania wizerunku, jaki przedstawia społeczeństwu”, co stanowi część pozwu mającego na celu nałożenie na Biały Dom obowiązku świadczenia takich usług.
Prawnicy Departamentu Sprawiedliwości nie wyjaśnili, w jaki sposób może to zaszkodzić kreowaniu wizerunku prezydenta Donalda Trumpa w społeczeństwie. Jednak wywrócenie polityki obejmującej różnorodność, równość i włączenie społeczne stało się cechą charakterystyczną jego drugiej administracji, począwszy od pierwszego tygodnia po jego powrocie do Białego Domu.
Krajowe Stowarzyszenie Głuchych pozwało Donalda Trumpa po tym, jak zrezygnował z korzystania z tłumaczy ASL (amerykańskiego języka migowego) podczas odpraw i innych na wpół zaimprowizowanych spotkań z prasą. Poprzednia administracja generalnie starała się zapewnić obecność tłumacza języka ASL na żywo za każdym razem, gdy Joe Biden przemawiał do opinii publicznej. Ten administracja uchyliła precedensy prezydenckie od kilkudziesięciu lat, zmuszając niesłyszących obywateli do polegania na nagraniach z krótkimi napisami lub, jeśli osobiście uczestniczą w którymkolwiek z tych wydarzeń, starając się czytać z ruchu warg.
Departament Sprawiedliwości odkładanie do akt [PDF] mówi jakieś głupie i niepokojące rzeczy na temat Trumpa i jego „wizerunku”. W zgłoszeniu, które powinno być po prostu ustępstwem na rzecz normy i zakończeniem sporu, administracja stwierdza zamiast tego:
Najbardziej problematyczny jest fakt, że wstępny nakaz poważnie naruszałby uprawnienia Prezydenta do kontrolowania wizerunku, jaki prezentuje społeczeństwu.
Co teraz?
Jeśli jest coś „problematycznego” w skardze, to jest to słaba sugestia, że Biały Dom będzie musiał zignorować kwestie logistyczne, jeśli, powiedzmy, prezydent zdecyduje się zwrócić do reporterów podczas wejścia na pokład Air Force One. Dodanie tłumacza języka ASL do personelu podróżującego móc stwarzają trudności, których nie należy od razu rozważać aktywny wysiłki, aby trzymać osoby głuche z dala od rozmów krajowych, ale to oświadczenie Departamentu Sprawiedliwości mówi coś zupełnie innego. Mówi, że prezydent powinien mieć możliwość „kontrolowania swojego wizerunku”, co jest niemożliwe nawet wtedy nie aktywnie starają się uniemożliwić pewnemu procentowi populacji angażowanie się w rozpowszechnianie informacji w czasie rzeczywistym przez Biały Dom.
Prezydent z pewnością może próbować „kontrolować swój wizerunek”, jednakże wysiłki te nie mogą obchodzić prawa dostępu przewidzianego w Pierwszej Poprawce. A „wizerunek” prezydenta należy do opinii publicznej, bo jest z natury subiektywny. Trump może chcieć przedstawiać siebie jako boga-króla, któremu powierzono zadanie ocalenia narodu, ale każdy inny może przedstawić partii swoją własną opinię.
Absolutnie wygląda to tak, że Trump (i jego posłuszni „opiekunowie”) decydują się traktować osoby niepełnosprawne w taki sam sposób, jak Trump: z pogardą. Wszyscy wiemy, że Trump bierze pod uwagę wszystko schorzenia przewlekłe Do bycia jeńcem wojennym [click through for additional hilarity] być oznaką słabości. Jedynym sposobem, aby zaimponować Trumpowi, jest urodzić się w bogactwie pokoleniowym i wykorzystać tę niezdolność do porażki w karierze pełnej zasiedlania slumsów i strategicznych bankructw. To człowiek, który bierze pod uwagę ludzi, którzy zapisują się do służby wojskowej być „przegranymi” ponieważ oddali życie w zamian za satysfakcję z prawdziwego służenia ojczyźnie.
Jest więc całkowicie zrozumiałe, że administracja Trumpa chce powiedzieć „pieprz się” osobom niesłyszącym, aczkolwiek nie jest zmuszana do pokazywania uznanego na całym świecie sygnału „pieprz się” spoza języka ASL.
Jest to także coś jeszcze bardziej żałosnego niż ta leniwa salwa w stronę sądu, która opiera się na orzeczeniach Sędzia Boasberg poprzeć swoje kontrargumenty. Abyśmy nie zapomnieli, chce tego obecna administracja Trumpa Boasberg usunięty (lub postawiony w stan oskarżenia) ponieważ nazwano go bzdurami na temat nielegalnych wysiłków DHS w zakresie deportacji. Ale teraz, gdy chce pozwolić Trumpowi powiedz reporterce: „Cicho, świnko” bez natychmiastowego udostępniania go niesłyszącym Amerykanom wymaga wcześniejszej opinii Boasberga w tej kwestii, wydanej podczas pierwszej kadencji Trumpa.
Ale wszyscy wiemy, o co tu tak naprawdę chodzi, prawda? Kontrolowanie obrazu ma znaczenie tylko dla kogoś tak niepewnego, że sądzi, że tłumacze języka ASL mogą potajemnie się z niego naśmiewać. Trump nie może zlecić tłumaczenia nikomu innemu, ponieważ istnieje niewielka szansa, że nie przedstawią go dokładnie tak, jak widzi siebie w swojej głowie.
Wszystko, co naprawdę musi zrobić administracja, to przywrócenie tłumaczy języka ASL, gdy tylko jest to możliwe. Zamiast tego nagrano go z wyciągniętym środkowym palcem, a żadna osoba niesłysząca – nawet w tylnych rzędach – nie będzie miała problemów z interpretacją. Są to czyny małych, pełnych nienawiści ludzi, którzy zdecydowali się paść na twarz przed kimś jeszcze mniejszym i bardziej nienawistnym. Pieprzyć ich wszystkich.
🖕🖕🖕🖕🖕🖕🖕🖕🖕🖕🖕🖕🖕🖕🖕🖕🖕🖕🖕🖕🖕🖕🖕🖕🖕🖕
Zapisano pod: 1. poprawka, np, kolosalne dupki, kult jednostki, doj, Donald Trump, administracja Trumpa
Firmy: krajowe stowarzyszenie na rzecz osób niesłyszących