
Urodzony w świecie bez zegarów, teleskopów, mikroskopów i demokracji, Ḥasan Ibn al-Haytham (ok. 965 – ok. 1040), znany na Zachodzie jako Alhazenarozpoczął swoje życie studiując religię, ale szybko się rozczarował jej niekwestionowanymi dogmatami i sposobem, w jaki zwracała ludzi przeciwko sobie zarozumiałą pięścią gorliwej subiektywności. Zamiast tego poświęcił się poszukiwaniu prawdy obiektywnej, czystej i bezstronnej, wyjętej z otwartej ręki Matki Natury – badaniu rzeczywistości surowej i entuzjastycznej, niezapośredniczonej interpretacją.

Osiem wieków wcześniej narodziny fotografiiAlhazen podał pierwszy jasny opis kamery obscura, którą skonstruował do obserwacji częściowego zaćmienia słońca. Opierając się na swoich eksperymentach z projekcją otworkową, stał się pierwszą osobą, która zaproponowała poprawną teorię widzenia, obalając dwie konkurencyjne teorie, które dominowały od starożytnej Grecji: że widzimy poprzez emitowanie promieni światła z naszych oczu, jak wierzyli Euklides i Ptolemeusz, oraz że wzrok jest produktem obiektów wchodzących do oka w formie fizycznej, jak wierzył Arystoteles. Po przeprowadzeniu różnych eksperymentów dotyczących odbicia i załamania światła za pomocą soczewek i luster, poprawnie opisał anatomię oka jako układu optycznego, kładąc podwaliny pod spleciona historia wizji i świadomości.

Aby uniknąć prześladowań ze strony tyrańskiego kalifa, którego gniew wywołał, Alhazen udawał szaleńca i został umieszczony w areszcie domowym. Tam spędził dziesięć lat, opisując szczegółowo swoje eksperymenty i licząc się z ich dalekosiężnymi konsekwencjami, w swoim rewolucyjnym siedmiotomowym podręczniku pt. Książka Optykaktóry wywarł wpływ na Galileusza i Keplera, Kartezjusza i Newtona, Da Vinci i Chaucera.
Pół tysiąclecia przed Kopernikiem krytykował kosmologię Ptolemeusza w traktacie pt. Wątpliwości co do Ptolemeusza (Wątpliwości co do Ptolemeusza). Na jej łamach formułuje zasadniczo pierwszy zwięzły opis metody naukowej, pięć wieków przed jej rozkwitem w okresie renesansu. Pod tym względem Alhazena można uznać za pierwszego prawdziwego naukowca, osiem wieków przed ukuciem tego słowa (nawiasem mówiąc, dla kobiety).
Prawie tysiąclecie przed Carlem Saganem Zestaw do wykrywania Baloneya do krytycznego myśleniapisze Alhazen (jak przetłumaczony przez nieżyjącego już uczonego z Harvardu Abdelhamida Ibrahima Sabra):
Prawdy szuka się dla siebie; a szukając tego, czego szuka się dla siebie, zależy mu tylko na znalezieniu tego… Poszukiwacz prawdy… nie jest nim* kto studiuje pisma starożytnych i… pokłada w nich ufność, ale raczej ten, kto podejrzewa w nie wiarę i kwestionuje to, co z nich dowiaduje się, ten, który poddaje się argumentacji i demonstracji, a nie powiedzeniom istoty ludzkiej, której natura jest najeżona wszelkiego rodzaju niedoskonałościami i brakami. Obowiązkiem człowieka badającego pisma naukowców, jeśli jego celem jest poznanie prawdy, jest uczynić siebie wrogiem wszystkiego, co czyta, i skupiając umysł na rdzeniu i marginesie jego treści, atakować go ze wszystkich stron. Powinien także podejrzewać siebie, dokonując krytycznej analizy sprawy, aby uniknąć uprzedzeń lub wyrozumiałości. Jeśli pójdzie tą ścieżką, prawdy zostaną mu objawione, a wszelkie niedociągnięcia i niepewności, jakie mogą istnieć w dyskursie tych, którzy byli przed nim, staną się oczywiste.
Uzupełnij przy włączonym Galileo krytyczne myślenie i szaleństwo wiary w nasze uprzedzenia i Bertrand Russell dalej chęć zwątpieniaa następnie odwiedź ponownie ilustrowana historia polimatycznego, perskiego współczesnego Alhazena, Ibn Sina, który ukształtował bieg medycyny.