Churchill, Keynes i strajk generalny o godzinie 100

- Ekonomia - 14 czerwca, 2026
Churchill, Keynes i strajk generalny o godzinie 100
Churchill, Keynes i strajk generalny o godzinie 100

Kiedy Winston Churchill został mianowany kanclerzem w listopadzie 1924 r., miał przypuszczać, że jest to w dużej mierze ceremonialne stanowisko kanclerza księstwa Lancaster, i ze zdumieniem jak nikt inny, biorąc pod uwagę jego brak zainteresowania ekonomią, dowiedział się, że jest to kanclerz skarbu, zgodnie z konstytucją drugi najpotężniejszy urząd w rządzie brytyjskim. „Byłem zaskoczony” – napisał – „a Partia Konserwatywna osłupiała”.

Kontrowersje, które wynikną po kadencji Churchilla, mają konsekwencje dla dzisiejszych debat politycznych. Wszystko ma związek z makroekonomią i kursami walutowymi: z tym, jak wpływają one na handel i rozwój, czy powinny być stałe czy zmienne, oraz z problemami, jakie te kwestie stwarzają dla decydentów. Na krótką metę decyzje podjęte przez Churchilla doprowadziły do ​​strajku generalnego w 1926 r., a debaty te nadal odbijają się echem w dłuższej perspektywie.

Churchill odziedziczył trudny problem: przywrócenie Wielkiej Brytanii do władzy złoty standard na poziomie parytetu sprzed I wojny światowej. W 1914 roku funt szterling był wymienialny na złoto po kursie 4,25 funta za uncję, co oznaczało, że kurs wymiany z dolarem od 1 GBP za 4,87 USD. Z chwilą wybuchu wojny zawieszono wymienialność, aby zapobiec stratom złota, a Wielka Brytania, podobnie jak inni bojownicy – ​​w rzeczywistości w znacznie mniejszym stopniu – wyemitowała walutę, aby sfinansować wojnę. W latach 1914-1918 r. całkowite rezerwy metali jako udział banknotów i depozytów (waluta) spadła z 40% do 33%.

W 1918 r. Komitet Cunliffe’a zalecił powrót do wymienialności, ale niedopasowanie waluty i rezerw groziło ucieczką, ponieważ posiadacze funta szterlinga wymieniali je na złoto, wyczerpując rezerwy. Powojenne rządy Wielkiej Brytanii starały się gromadzić rezerwy, uciekając bilans płatniczy nadwyżki i utrzymanie polityka pieniężna obcisłe z wysokim stopy procentoweco również spowodowałoby ograniczenie waluty obiegowej. To podniosło funta szterlinga z najniższego poziomu 1 funta za 3,38 dolara w lutym 1920 r. do 1 funta za 4,78 dolara w marcu 1925 r.

Churchill miał wątpliwości co do powrotu do złota po przedwojennym parytecie, ale wątpił też, czy potrafi dorównać w kwestiach gospodarczych Montagu Normanowi, gubernatorowi Banku Anglii i zagorzałemu zwolennikowi polityki ochrony pozycji Londynu jako centrum świata finansowego. “Jeśli [economists] Gdybym był żołnierzem lub generałem, zrozumiałbym, o czym mówią” – mruknął Churchill. „W tej chwili wszyscy mówią po persku”.

Miał taką nadzieję Johna Maynarda Keynesa— intelektualista publiczny od czasu publikacji Ekonomiczne konsekwencje pokoju w 1919 r. – zrobiłby to za niego. W 1925 roku Keynes opublikował broszurę pt Konsekwencje ekonomiczne pana Churchilla, który argumentował, że stosunkowo wysoka stopa bezrobocia w Wielkiej Brytanii „jest kwestią względnej ceny tutaj i za granicą. Ceny naszego eksportu na rynku międzynarodowym są zbyt wysokie”. Problem polegał na tym, jak napisał Keynes, że „wartość funta szterlinga za granicą wzrosła o 10 procent, podczas gdy jego siła nabywcza w stosunku do brytyjskiej siły roboczej pozostaje niezmieniona”. Amerykanin kupujący produkt wyceniony na 1 funta musiałby wcześniej oddać za niego 4,33 dolara, a teraz – 4,78 dolara. Bardziej prawdopodobne, argumentował, było to, że „musimy zaakceptować 10 procent mniej w naszych pieniądzach” (4,33 dolara, czyli 90 pensów), co wcisnęło zyski w straty i spowodowało recesję gospodarczą.

„Co do tego nie ma różnicy zdań” – napisał Keynes i miał rację. Wszyscy uważali, że problemem są nadmierne płace w branżach eksportujących np. węgiel. Różnica polegała na tym, że Norman i inni zaproponowali obniżki płac nominalnych i niższy poziom cen krajowych – an wewnętrzny dewaluacja – przywrócenie rentowności.

Keynes uważał, że wewnętrzna dewaluacja jest niemożliwa. Wymagałoby to „walki z każdą odrębną grupą po kolei” – napisał. „Ci, którzy są atakowani pierwsi” – kontynuował – „stają w obliczu obniżenia poziomu życia, ponieważ koszty życia nie spadną, dopóki wszyscy inni również nie zostaną skutecznie zaatakowani; i dlatego mają prawo się bronić… to musi być wojna, dopóki najsłabsi ekonomicznie nie zostaną pobici na ziemię”. Rozwiązaniem Keynesa było zewnętrzny dewaluacja, obniżenie jednej ceny, funta szterlinga lub kursu wymiany, „w celu podniesienia cen w świecie zewnętrznym”, tak aby cena spadła z powrotem do 1 funta za 4,33 dolara.

Norman, który opisał Keynesa jako „zawsze absolutnie czarującego i zawsze całkowicie błędnego”, postawił na swoim. W kwietniu 1925 r. w przemówieniu obronnym Churchill ogłosił powrót Wielkiej Brytanii do standardu złota na poziomie przedwojennego parytetu.

Ale w tym przypadku Keynes miał rację. Gdy ich ceny rosły w walucie obcej, brytyjski eksport węgla spadł, zyski zamieniły się w straty, właściciele kopalń zażądali obniżek płac, a związki zawodowe stawiały opór. Górnicy, napisał Keynes, „mają ponieść tę ofiarę, aby stawić czoła okolicznościom, za które w żaden sposób nie są odpowiedzialni i nad którymi nie mają kontroli”. Rząd przełożył tę kwestię na następny rok, powołując komisję i ustanawiając tymczasową dotację, ale kiedy w lipcu 1925 r. wyznaczony przez rząd sąd śledczy ds. sporów węglowych wydał raport, jeden z członków, Sir Josiah Stamp, wyraźnie oskarżył o niepokoje „powrót do złota”. Kiedy w marcu 1926 r. komisja przedstawiła raport i zaleciła obniżki płac, strajk generalny a w maju nastąpiły największe niepokoje przemysłowe w historii Wielkiej Brytanii.

Powrócą argumenty z debaty wokół powrotu do standardu złota pod rządami Churchilla. Miltona Friedmana opowiadał się za płynnymi kursami walutowymi z powodów podobnych do Keynesa, powodów, które również leżały u podstaw Sprzeciw Margaret Thatcher wobec członkostwa Wielkiej Brytanii we wspólnej walucie europejskiej. Gdy peryferyjni członkowie strefy euro zmagali się z kryzysem zadłużeniowym w latach 2010–2013, ponownie odbiły się echem argumenty dotyczące mało prawdopodobnego połączenia Keynesa i Friedmana. W obliczu nierównowagi lepiej było, tam gdzie było to możliwe, korygować cenę zewnętrzną (kurs walutowy), a nie wszystkie ceny wewnętrzne (poziom cen).

Kurs wymiany to po prostu cena jednej waluty podana w przeliczeniu na inną, a ustalenie tej ceny nie działa lepiej naprawianie dowolnego innego.

Prywatny sekretarz Churchilla, sir James Grigg, napisał w swoich pamiętnikach, że „Winston prawie w to uwierzył, że decyzja o powrocie do złota była największym błędem w jego życiu”. Choć był wspaniałym człowiekiem, rywalizacja o ten tytuł była zacięta, ale mimo wszystko mógł mieć rację.

źródło

0 0 głosów
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Wszystkie
Follow by Email
LinkedIn
Share
Copy link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!
0
Would love your thoughts, please comment.x