
„Jeśli chcesz, aby twoje dzieci były inteligentne, przeczytaj je bajki”, Einstein podobno powiedział jednej matce która chciała, żeby jej syn został naukowcem. „Jeśli chcesz, aby były bardzo inteligentne, przeczytaj je więcej bajków”. Biorąc pod uwagę, że najgłębsza miara inteligencji jest plastyczność bytu To pozwala nam poruszać się w niepewności, biorąc pod uwagę, że niepewność jest puls-beat naszego życia, bajki nie są-jak Jrr Tolkien Tak namiętnie nalegał – Tylko dla dzieci. Są czymś więcej niż fantazją, bardziej niż fikcją, lśniące z surrealnością tak nasyconą, że staje się lustrem dla tego, co jest w nas, to, co często jeszcze nie widzimy. Zachwycają nas swoją dziwnością, ponieważ jesteśmy w dużej mierze obcy dla siebie, ambiwalentne w naszej tęsknoty za transformacjądo odkupienia, dla powrotu do domu, niespokojnego w naszym pragnieniu, aby zdemaskować twarz miłości i wyrzucić rękę miłosierdzia. Proszą nas, abyśmy wierzyli w magię i nagradzając nasze zaufanie prawdą.

Wróżki są przede wszystkim w najtrudniejszym, najbardziej niedokończonym zadaniu życia – wiedząc, kim jesteśmy i czego chcemy. Ich najbardziej odkrywczą funkcją jest przypomnienie nam, że ponieważ wiemy, że sama się nie zawsze, nie zawsze wiemy, czego szukamy, dopóki jej nie znajdziemy, często się zgubili lub dopóki nas nie znajdzie, często w postaci, której nie od razu nie rozpoznajemy jako rzeczy, za którymi tęsknimy.
To właśnie włoski pisarz Cristina Campo (29 kwietnia 1923 r. – 10 stycznia 1977 r.) Bada w swojej doskonałej kolekcji esejów Niewybaczalne: i inne pisma (Biblioteka publiczna).
Obserwując, że wiele bajków „kończy się jak pierścionek tam, gdzie zaczęli”, pisze:
W bajce nie ma dróg. Zaczynasz chodzić, jakby w linii prostej, a ostatecznie ta linia ujawnia się jako labirynt, idealne okrąg, spirala, a nawet gwiazda – lub nieruchomym punktem, w którym dusza nigdy nie opuszcza, nawet gdy ciało i umysł zabierają to, co wydaje się być żmudną podróżą. Rzadko wiesz, gdzie podróżujesz, a nawet do czego podróżujesz, bo w rzeczywistości nie możesz wiedzieć, czym może być baletko wody, śpiewające jabłko lub ptak oparty na fortunie. Lub słowo wyczarowywanie: abstrakcyjne, kulminacyjne słowo, które jest silniejsze niż jakakolwiek pewność.

Poprzez te pozbawione rutyny zwolenności mapujemy Terra Incognita w twoim wewnętrznym świecie. W fragmencie sugestywnym chińskiego pojęcia Wu-wei -„Próbuję nie próbować”-Campo rozważa paradoks samozadowolenia:
Ponieważ rzecz, której zaczynasz szukać, nie może i nie możesz mieć twarzy, jak możesz rozpoznać środki, aby do niego osiągnąć, dopóki do niego osiągniesz? W jaki sposób cel może być czymś innym niż pozornym celem?
[…]
Nikt nie przybywa do oświecenia On postanawia szukać. Przyjdzie do niego w swoim słodkim czasie. Tak więc miejsce docelowe idzie obok siebie z podróżnikiem… lub unosi się za nim… w rzeczywistości podróżnik zawsze miał w sobie i idzie w kierunku nieruchomego centrum jego życia: antrum w pobliżu wiosny, jaskini – gdzie dzieciństwo i śmierć, w ramionach siebie, zwierzą się tajemnicą, którą dzielą. Pomysł podróży, wysiłku i cierpliwości jest paradoksalny, tak, ale jest również dokładny. W tym paradoksie potykamy się na skrzyżowaniu wieczności i czasu.
Nie jest zaskakujące, że w ich centralnym projekcie poluzowania sprzęgła pewności nazywamy jaźnią, bajki zacierają zwykłe doświadczenie czasu – w końcu czas jest substancja, z której jesteśmy wykonani.

W fragmencie pełnym Muzykalność Maurice Sendak uznała klucz do wielkiej historiiCampo – córka muzyka i kompozytora – pisze:
Geometria czasu i przestrzeni jest zniesiona, jakby przez magię. Chodzisz godzinami w kręgu, a odwrotnie, docierasz do krawędzi nieskończoności w kilku szybkich krokach. To nie nasz stan zwiększonej czujności rzuca zaklęcie na otaczający nas świat; Jest to znacznie bardziej rekomponowana korespondencja między odkryciem a pozwalaniem na odkrycie – między nadawaniem kształtu a kształtem. Wszystko już było, ale dzisiaj naprawdę jest. Dzisiaj każdy chłopczyk, wskazujący w dowolnym kierunku, będzie brzmiał jak gnom lub wróżka, gesty się na ścieżce, którą prawie zabrałeś tysiąc razy, nie podejrzewając go. Ścieżka, która prowadzi do czterech nieopisywnie białych źródeł zawieszonych na zboczu wzgórza, chroniona, przez sto kroków lub tysiąc mil, po polach wysokich pachnących traw; lub do grobowca królewskiego ukrytego przez Etruscany w jaskini pokrytych jeżynami, z których pojawiają się białe psy i człowieka wielkości Ifrit, niosąc strzelbę; lub pod grzbietem, potajemnie zapalonym przez słońce, na zakręcie na brzegu rzeki tak głęboko wrzuca całą wiszącą plątaninę różowych korzeni w cień. Woda aksamitna, która wygląda bez ruchu, a jednak porusza się. Woda, która biegnie w czasach, bez przepływu, aby wystarczyła po prostu podążać za nią, ponieważ poza tym zawsze jest zabroniona, zawsze zasypana w naszych snach, trwa tu i teraz.
Myślę teraz o Hannah Arendt’s Wspaniała medytacja na temat miłości: „Nieustraszoność jest tym, czego szuka miłość” napisała. „Taka nieustraszoność istnieje tylko w całkowitym spokoju, którego nie można już wstrząsnąć wydarzeniami oczekiwaniami o przyszłości… stąd jedynym ważnym napisem jest obecny”. Być może dlatego miłość jest centralną osi większości bajków, dlaczego miłość w prawdziwym życiu ma pewną jakość podobną do snu, dlaczego zarówno miłość, jak i marzenia są sposobami na poznanie nieznajomego w nas. „W każdym z nas jest inny, którego nie wiemy” – napisał Carl Jung, „[who] Mówi do nas w snach. ”

Istnieje ta sama jakość podobna do marzeń i ta sama zdolność do objawienia w stanie, w którym wchodzimy, gdy bajka wyrzuca nas od czasu i wtargnie w Nowness. Campo maluje snów, w którym wchodzimy:
Szybkie spojrzenia kierują naszymi krokami, ręce wskazują poza progi. Za Windowpanes tak jasne, że ślepią nas, poruszają postaciami tych, które kochaliśmy, tych, które straciliśmy, którzy, oto, wstają z ławki fortepianowej lub ułożą owoce na stole. Wszystko to rozwija się jak zwój z usta znanego, ale nieznanego, ciemnego i świetlistego zdania, niepodważalnego komentarza pomiędzy przeszłością a przyszłością.
Będąc zarówno portalem między znanym, a nieznanym, a wciąż punktem między przeszłością a przyszłością, bajki pomagają nam rozpoznać naszą własną naturę, kierując nas w kierunku najgłębszych prawd, kim jesteśmy i pomagając nam zastosować ich do tajemnicy życia – nieliniowy proces, którego owoce nazywamy dojrzałość. Campo pisze:
Dojrzałość nie jest wynikiem perswazji, a tym bardziej intelektualnym objawieniem. To nagle, prawie chciałbym powiedzieć biologiczne upadek. Jest to punkt, do którego muszą osiągnąć wszystkie zmysły naraz, jeśli prawda zostanie przekształcona w naturę.
Complement with Polish Nobel laureate Wisława Szymborska on bajki i konieczność strachu i Anaïs Nin On Znaczenie dojrzałościnastępnie ponownie odwiedź Największe ilustracje z 200 lat bajków Grimm bajki.
