Czuła medytacja tuszem, akwarelą i cudem – marginalista

- Kultura - 25 stycznia, 2026
Czuła medytacja tuszem, akwarelą i cudem – marginalista
Czuła medytacja tuszem, akwarelą i cudem – marginalista

Jak znosić strach i co to znaczy kochać: czuła medytacja tuszem, akwarelą i cudem

„Co uważasz za najniższą głębokość nieszczęścia?” – pytał w Kwestionariuszu Prousta Davida Bowiego. „Życie w strachu”. W połowie czasu między Proustem a Bowiem młoda Hannah Arendt zbadała odwieczny paradoks jak kochać i żyć ze strachem w swojej najwcześniejszej opublikowanej pracy, zauważając: “Miłość szuka nieustraszoności. Taka nieustraszoność istnieje tylko w całkowitym spokoju, którego nie mogą już zachwiać wydarzenia spodziewane w przyszłości… Dlatego jedynym prawidłowym czasem jest teraźniejszość, Teraz. “

A jednak cechą charakterystyczną naszej złożonej zwierzęcej świadomości jest nasza wyobraźnia prospektywna – zdolność patrzenia w przyszłość i wszystko, co może się w niej nie udać, świadomość, że w dowolnym momencie możemy dokonać złego wyboru, świadomość, że nawet jeśli byłby to właściwy wybór, i nawet gdybyśmy mieli mądrość, aby to dostrzec i wolę, aby tego dokonać, przypadek zawsze będzie odgrywał większą rolę niż wybór. To cena, jaką płacimy za szansę-cud, że w ogóle żyjemy, każdy z nas nieprawdopodobny produkt przypadkowych zdarzeń, które na długo zapowiadają naszą świadomość i jej zdolność do dokonywania wyborów. (Zapytaj Jamesa Baldwina.) Zatem znaleźliśmy się tutaj, kosmiczni rozbitkowie, żyjący z wiecznym ciężarem przyszłości w niepewnym wszechświecieodkrywając wciąż na nowo w tym ciężarze największe błogosławieństwa piękna i znaczenia – przedmiot każdego twierdzenia i przedmiot każdego dzieła sztuki, śledzony aż do jego najgłębszego źródła.

Jak żyć nie bez strachu, ale z nim, jak pozwolić, aby był on oparciem dla naszej zdolności do dobroci i piękna – oto zadanie artysty Charliego Mackesy’ego bada w Chłopiec, kret, lis i koń (biblioteka publiczna) — serenada życia, w całej jego przerażającej i transcendentnej niepewności, śpiewana tuszem, akwarelą i cudem.

Książka jest nie tyle opowieścią, co raczej sensorium znaczeń, przedstawionym w oszczędnych słowach i uduchowionych obrazach. Podczas serii spotkań i rozmów z trzema innymi zwierzętami, z których każde jest strażnikiem innego rodzaju mądrości, mały chłopiec staje przed najważniejszymi pytaniami życia: jak żyć ze strachem, co to znaczy kochać i być kochanym, gdzie znaleźć najgłębsze i najczystsze źródło spełnienia.

Ścieżka, którą wspólnie przemierzają, ma charakter odysejski, ale nie jest to podróż archetypowego bohatera. W jego sercu znajduje się celebracja przyjaźni jako najwyższego bohaterstwa opartego na współpracy w życiu, które ratuje nas przed nami samymi (droga wszystko, co jest bezinteresowne, nas zbawia).

Znużonemu dorosłemu oku ta malowana medytacja może czasami wydawać się morałem z przypowieści Zen lub bajki Ezopa, dostarczonej bez opowiadania historii i poetyckich nagród płynących z przypowieści lub bajki – trochę zbyt oczywiste, trochę zbyt uproszczone, trochę zbyt ciasteczko z wróżbą. Ale wszędzie tam, gdzie grozi to banalnością, historię ratuje czułość.

Pomocna jest także pamięć o uwzględnieniu Mackesy’ego za rękę i wejściu w perspektywę, z której rozgrywa się cała historia — dziecko z szeroko otwartymi oczami ze zdumienia, zadające z nieświadomą szczerością najprostsze pytania, które są jednocześnie pytaniami najgłębszymi; pomaga pamiętać Aldousa Huxleya przestroga przed strachem przed szczerością rozważając dwa rodzaje prawd, które wszyscy artyści muszą pogodzić, przypominając nam, że chociaż „nie wszystkie oczywiste prawdy są wielkimi prawdami”, „wszystkie wielkie prawdy są oczywistymi prawdami”.

Pod tym względem książka wydaje się duchową spadkobierczynią Kubuś Puchatek. I kto po tej stronie 1943 roku bez zastanowienia może spotkać lisa w książce z obrazkami Mały Książę?

Przeglądając ją, przychodzi mi do głowy myśl stoicka strategia przezwyciężania strachu„Jeśli nie chcesz, żeby człowiek wzdrygnął się, gdy nadejdzie kryzys” – napisał Seneka dwa tysiące lat temu – „trenuj go, zanim nadejdzie”. Co więcej, ta niezwykła książka radzi: trenuj go, zanim stanie się mężczyzną – trenuj dziecko, które stanie się mężczyzną, dziecko, które w nim żyje, wieczne wewnętrzne dziecko, dla którego Maurice Sendak stworzył wszystkie swoje książki, wiedząc, że najwyższym osiągnięciem dorosłości jest „Posiadanie dziecka nienaruszone i żywe oraz coś, z czego można być dumnym”.

Uzupełnienie Chłopiec, kret, lis i koń — wiele fragmentów, które Mackesy udostępnił jako karty i wydruki — z poetą Josephem Pintauro cudowne książki obrazkowe w stylu vintage dla dorosłych o życiu, miłości, śmiertelności i cudzie niepewności, a następnie ponownie odwiedź polską poetkę Wisławę Szymborską, laureatkę Nagrody Nobla bajki i znaczenie strachu i ukochany nauczyciel zen Thich Nhat Hanh on cztery buddyjskie mantry zmieniające strach w miłość.

źródło

0 0 głosów
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Wszystkie
Follow by Email
LinkedIn
Share
Copy link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!
0
Would love your thoughts, please comment.x