
Szczerze mówiąc, wszyscy trochę się martwiliśmy „Supergirl” perspektywy w tym zmiennym środowisku teatralnym, gdzie bezbudżetowe filmy fabularne YouTuberów przewyższały pod względem kasowym film „Gwiezdne Wojny”. Panowała niemal kompletna cisza radiowa. kampania marketingowa przez ostatnie dwa miesiące odkąd a słaby podgląd wylądował w kwietniu, ale wszystko zmieniło się w tym tygodniu!
DC Studios właśnie wypuściło nowy, cholernie nowy zwiastun „Supergirl”, który napełni nas energią i optymistycznym nastawieniem do kinowych losów, gdy w końcu pojawi się w multipleksach, począwszy od 26 czerwca 2026 r.
To niesamowita bitwa królewska od początku do końca, pełna walk i żadnych wypełniaczy, ponieważ szybująca, w pełni ubrana Kara Zor-El i Krypto the Superdog Milly Alcock walczą z kadrą międzygalaktycznych wrogów.
Fabuła „Supergirl” w reżyserii Craiga Gillespiego została zaczerpnięta prosto z miniserialu komiksów „Supergirl: Woman of Tomorrow” DC Comics na lata 2021–2022 napisanego przez Toma Kinga i połączonego z ilustracjami brazylijskiej artystki Billquis Evely.
Współzałożyciele DC Studios, James Gunn i Peter Safran, są producentami wartego 175 milionów dolarów wielkoekranowego festiwalu superbohaterów DCU, który może przekroczyć oczekiwania.
Wszystko kręci się wokół misji zemsty, gdy Supergirl łączy siły ze swoją przyjaciółką Ruthye Marye Knoll (Eve Ridley), aby upolować pirackiego zabójcę Krema z Żółtych Wzgórz (Matthias Schoenaerts), a następnie spotyka hałaśliwego łowcę nagród z kosmosu Lobo (Jason Momoa) w swoim pierwszym występie w DCU na żywo. Co ciekawe, ten palący cygara motocyklista nie był postacią z komiksu DC Comics sprzed kilku lat.
Mamy już trochę dość hymnu Blondie „Call Me”, który zdaje się pojawiać w każdej zapowiedzi „Supergirl”, ale tutaj, w tym orzeźwiającym zwiastunie, dostajemy o wiele więcej niż w jakiejkolwiek poprzedniej ofercie reklamowej.
Tym razem odwiedzamy egzotyczne miasta obcych, jesteśmy świadkami brutalnej akcji, czujemy podmuch szkarłatnych promieni upału, ukazujemy więź między Karą i Ruthye, uczestniczymy w oglądaniu pierwszego prawdziwego kostiumu Supergirl, nagrywamy niespodziewaną epizod w Człowieku ze stali Davida Corensweta, a nawet możemy obejrzeć fajną retrospekcję, kiedy mała Kara po raz pierwszy przybyła na Ziemię z Krypto.
„Wiem, że jest dość kolorowy, ale chcę, żeby wszyscy wiedzieli, że jesteśmy dobrzy” – deklaruje Superman, pokazując nowy, jaskrawy kombinezon Kary w kolorze niebieskim, czerwonym i żółtym.
Na podstawie scenariusza Any Nogueiry, z Davidem Krumholtzem w roli Zor-Ela i Emily Beecham w roli Alury In-Ze, „Supergirl” trafi do kin i IMAX 26 czerwca. „Supermana” będzie można obejrzeć w HBO Max.