
Zadziwiające jest to, że chociaż nigdy tak naprawdę nie dowiemy się, jak to jest być innym stworzeniem lub inną osobą lub jakąkolwiek konfiguracją chemii i przypadku inną niż my sami, jesteśmy stworzeni z tej samej materii co granit, który będzie oznaczał nasze groby i dzielił 98% naszego DNA z mchem, który je pokryje.
Zadziwiające jest to, że dzielimy z każdym ziemskim atomem to niesamowite szczęście, że wylosowaliśmy z kosmicznej loterii ten świat śpiewu ptaków, wodospadów i porost I wiosnaz których nic nie musiało istnieć, a wszystko mogło istnieć i zawsze może istnieć W przeciwnym razie.

Wiedzieć o tym, położyć twardą rękę umysłu na poręczy rzeczywistości, oznacza utrzymać się wśród codziennych wstrząsów życia. Poczuć to to coś zupełnie innego — to przycisnąć tę nietrwałą dłoń do bijącego serca wszechświata, które je stworzyło i drżeć od pulsu w twoich żyłach.
Właśnie to Ralpha Waldo Emersona (25 maja 1803 – 27 kwietnia 1882) w znakomitym fragmencie swego czasopismanapisana po wizycie w słynnym paryskim ogrodzie botanicznym w chwili budowy nowej galerii mineralogii, która miała pomieścić sześćset tysięcy kamieni, klejnotów i skamieniałości.
Sto lat po tym, jak William Blake ujrzał wszechświat w ziarenku piasku, zanim William Henry Hudson dostrzegł „cudowność i wieczną tajemnicę samego życia” w nautilusiezanim Karol Darwin zaprosił nas, abyśmy postrzegali naturę jako żywą bibliotekę „nieskończonych form najpiękniejszych i najcudowniejszych”, trzydziestoletni Emerson pisze:
Wszechświat jest bardziej niesamowitą zagadką niż kiedykolwiek, gdy spojrzysz na tę zdumiewającą serię animowanych form – mgliste motyle, rzeźbione muszle, ptaki, zwierzęta, ryby, owady, węże, wywrotowa zasada życia wszędzie na początku, w zorganizowanych formach małp skalnych. Nie jest to forma tak groteskowa, tak dzika, ani tak piękna, ale jest wyrazem jakiejś właściwości tkwiącej w człowieku-obserwatorze, okultystycznej relacji pomiędzy samymi skorpionami a człowiekiem. Czuję w sobie stonogę, kajmana, karpia, orła i lisa. Poruszają mnie dziwne współczucia.

Poczucie, że to uniwersalne pokrewieństwo nakłada na nas rodzaj moralnego obowiązku przeżycia własnego życia w sposób możliwie pełny i słuszny – coś, co Emerson zaczął wyrażać niemal dziesięć lat później w swoim eseju „Kompensacja”:
Wszechświat jest reprezentowany w każdej jego cząstce. Wszystko w naturze zawiera wszystkie siły natury. Wszystko składa się z jednej ukrytej materii… Każda nowa forma powtarza nie tylko głównego bohatera danego typu, ale po części wszystkie szczegóły, wszystkie cele, cele, przeszkody, energie i cały system wszystkich pozostałych. Każdy zawód, handel, sztuka, transakcja jest częścią świata i korelatem każdego innego. Każdy z nich jest całym symbolem ludzkiego życia; o jego dobru i złu, jego próbach, jego wrogach, jego przebiegu i końcu. I każdy musi jakoś zmieścić całość Człowieki wyrecytuj całe jego przeznaczenie.
Świat kuli się w kropli rosy. Mikroskop nie może znaleźć zwierzęcia, które jest mniej doskonałe ze względu na bycie małym. Oczy, uszy, smak, węch, ruch, opór, apetyt i narządy rozrodcze, które trzymają się wieczności – wszystkie znajdują miejsce, aby składać się z małego stworzenia. Tak samo wkładamy nasze życie w każdy czyn… Wartość wszechświata stara się rzutować na każdy punkt… W ten sposób wszechświat żyje.
Para z pionierem kwantowym Erwinem Schrödingerem jak poznać wszechświat w sobiea następnie ponownie odwiedź firmę Emerson transcendencja, autentyczność, jak zaufać sobie.