„Wszechświat jest wykonany z opowiadań, a nie atomów” Muriel Rukeyser napisała w swoim wierszu „The Speed of Darkness” Niedługo po Jamesie Baldwin powiedział publiczności pisarzy że „stworzyliśmy świat, w którym żyjemy i musimy to się skończyć”. Stanowimy świat nie z naszymi kartami do głosowania – choć tak, och, mają znaczenie – ale z historiami, które opowiadamy sobie o tym, kim jesteśmy i co jesteśmy zdolni, historie, które naszym zdaniem są prawdziwe. W końcu polityka to tylko broniony biznes wiary. I może być tak, że jedynym prawdziwym antidotum na szaleństwo naszych czasów, do tego systemu burzowego i dezorientacji całego planet, jest oparcie się wszystkim, co mamy przekonanie, że nasza historia jest skończona, że my i nasza organizująca Zasady są ostatnim słowem tego wszechświata, ciągnące za nami czternaście miliardy lat pierwsze atomy do bomby atomowej.
Nie wiem, że nie ma potężniejszego ani bardziej milownego głosu oporu wobec tej niebezpiecznej wiary niż poeta, antropolog i ekologiczny steward Gary Snyder (ur. 8 maja 1930 r.), Który z pewnością opierałby się nazywaniem filozofa, ale który od prawie wieku uczy nas pisemnego pisania i życia, jak żyć i umrzeć – i czym jest filozofia?
Urodzony w rodzinie, która przetrwała przez hodowlę własne po tym, jak Wielki Kryzys rzucił ich w ubóstwo, Snyder miał siedem lat, gdy wypadek pozostawił go przykuty na łóżko. Spędził ich pożerając książkę po książce z biblioteki publicznej, aby zanim wrócił na nogi, przeczytał więcej niż student pierwszego roku. Czytanie oczywiście uczy nas tego Jest nieskończenie wiele pięknych żyć – To komplikuje naszą historię o tym, co to znaczy być żyjąc, otwiera nasze oczy i nasze serca na to, jak żyli inni ludzie i ludzie w innych miejscach i innych miejscach, w jaki sposób ich sposoby bycia może się pogłębić, poszerzać i podnieść własne.

Zanim był młodym mężczyzną, Snyder był zdeterminowany, by zgiąć wzrok poza horyzont możliwości swojej epoki.
Podjął pracę jako marynarz, aby lepiej zrozumieć inne kultury i zapisał się do programu dla absolwentów języków azjatyckich w Berkeley.
Pracował jako robotnik Vagabond w górę i w dół zachodniego wybrzeża, budowniczy szlaku w Yosemite, załogi w pomieszczeniu silnikowym cysterny, przeglądanie ognia w północnych kaskadach oraz drewniany skaler w rezerwacie Indian Warm Springs.
Przez chwilę z Jackiem Kerouaciem, studiował przez chwilę z Alanem Wattsem i wspiął się na szczyt lodowca z Allenem Ginsbergiem w asekuracji.
Odkrył Zen DT Suzuki i nauczył się malowania atramentu i akwareli od Chiura Obata.
Piętnaście lat spędził w społecznościach buddyjskich po wejściu na pokład morskiego frachtowca w celu zbadania buddyzmu Zen w Japonii.
I przez cały czas pisał poezję, głęboko pomyślał o naturze umysłu i treści Ducha i zwrócił czułą uwagę na żywy świat, relacyjną naturę bycia, na znaczenie i tworzenie wolności.

Snydera coraz pilniej i wyjaśnia wizja przerażenia świata poprzez przepisanie naszych historii o możliwych ożywa House Earth Hold (Biblioteka publiczna) – Kolekcja jego dziennika i fragmentów wierszy z 1969 roku.
Na długo przed tym, jak Doris Lessing wezwał nas do zbadania więzienia, które wybieramy w środkuSnyder dokonuje przeszywającej obserwacji w nawiasach w wpisie pamiętnika napisanym po „Dwaj dni kontemplowania ekologii, łańcuchów jedzenia i seksu”:
Trzy czwarte filozofii i literatury to rozmowa o ludziach próbujących przekonać się, że naprawdę lubią klatkę, w której oszukano.
Rozważa klatki naszych ideologii kulturowych:
Nie ma nic w ludzkiej naturze lub wymagania ludzkiej organizacji społecznej, które wewnętrznie wymaga, aby kultura była sprzeczna, represyjna i produktywna brutalnych i sfrustrowanych osobowości… Łaską Zachodu była rewolucja społeczna; Miłosierdzie Wschodu to indywidualny wgląd w podstawowe jaźń/pustkę. Potrzebujemy obu.
Najbardziej bezlitosnym niebezpieczeństwem naszego obecnego porządku światowego jest to, że przekształciliśmy te „brutalne i sfrustrowane osobowości” w przywódców, głównie dlatego, że struktury władzy życia świeckiego, które nazywamy polityką, są modelowane na strukturach władzy dużych zorganizowanych religii. Istnieją jednak inne zasady organizacyjne, które należy czerpać z innych, starszych tradycji duchowych, które mogą lepiej rozwiązać problem bycia żywym w tym czasie i miejscu, zarządzania superorganizmem, którym się staliśmy, i wewnętrzne życie ducha w każdej z nas. W Odległe sąsiedzi (Biblioteka publiczna) – absolutnie wspaniały zapis jego epistolarnej przyjaźni z Wendell Berry – Snyder (którego poetycko zatytułowana praca dyplomowa „Ten, kto polował na ptaki w wiosce ojca”, badał mądrość rdzennych tradycji) odzwierciedla:
Podczas gdy „religie światowe” mają zwykle wielkich charyzmatycznych ludzkich uzupełniających przywódców, religie naturalne, stare drogi, przyjmują swoje nauki bezpośrednio od ludzkiego umysłu, zbiorowej nieświadomości, podstawy bytu. Zamiast teologii mają mitologię i praktykę wizjonerską… Oczywiście dwa poziomy (1) działają jako klej społeczny i nasilają więzi kultury i jej spójność; Drugi jest wyzwalający i transcendentny, uwolnienia jednego z więzi ego i warunkowania. Fascynujące jest widzenie dialektyki tych dwóch ról, gdy ćwiczą w różnych czasach i miejscach. Niektóre tradycje w wielkich tradycjach mają tendencję do całkowitego mistycyzmu, inne oparte na sprawach świeckich. Wszystkie religie są w miejscu, w którym życie jest przekazywane Duchowi, a prawdziwy przełom osiąga się. Wątpię, aby każda z światowych religii kiedykolwiek miała lub mogła osiągnąć połączenie dwóch poziomów; Lubię wierzyć, że niektóre starożytne religie – stare drogi – osiągnęły to: być może Hopi. Chodzi o to, że „religie światowe” są zawsze złym interesem: są one wywoływane przez sprzeczności i problemy cywilizacji, a od samego początku mogą żyć. Wielkim faktem ostatnich 8 000 lat jest cywilizacja; którego moc była i pozostaje większa niż siła jakiejkolwiek religii w tym czasie.

Niektórzy mistycy, zauważa Snyder, zawsze znaleźli sposoby na „pęknięcie przez dogmat” – nazywa wśród nich Meister Eckharta i dodałbym Hildegard z Bingen I Simone Weil – ale ubolewa, że chrześcijaństwo, dominująca religia kapitalistycznego Zachodu, stała się coraz bardziej „nauczaniem centralnym”. Z drugiej strony w większości wschodnich tradycji duchowych „centrum bytu jest wszędzie”. Pisze:
Zen, jako ramię buddyzmu najbardziej oddanego życiu Ducha, tak naprawdę nie dba o teologię lub dogmat; Zajmuje ludzi, w których prowadzi Duch, i ma pełną autentyczność, należy dostosować tę autentyczność do wszystkich otrzymanych nauk, od których zaczął się samodzielnie.
Powtórzą wieczne upomnienie Nietzschego „Nikt nie może zbudować ci mostu, na którym ty i tylko ty musisz przekroczyć rzekę życia” Pisze gdzie indziej:
Nikt inny nie może tego dla ciebie zrobić; Budda jest tylko nauczycielem.
Opierając się na swoim życiu w Zen, rozważa to, co stworzył dla starożytnych nauk:
Mądrość jest intuicyjną znajomością umysłu miłości i jasności, która leży pod obawami i agresjami opartymi na ego… Moralność przywraca ją w sposób, w jaki żyjesz, poprzez osobisty przykład i odpowiedzialne działanie, ostatecznie w kierunku prawdziwej społeczności (Sangha) z powodu „Wszystkie istoty”. Ten ostatni aspekt oznacza dla mnie wspieranie wszelkiej rewolucji kulturowej i gospodarczej, która wyraźnie zmierza w kierunku wolnego, międzynarodowego, bez klasy. Oznacza to wykorzystanie takich środków, jak nieposłuszeństwo obywatelskie, otwarta krytyka, protest, pacyfizm, dobrowolne ubóstwo, a nawet delikatne przemoc, jeśli chodzi o kwestię ograniczenia jakiegoś porywczych redneck. Oznacza to potwierdzenie najszerszego możliwego spektrum nieogłośonego indywidualnego zachowania-obrony prawa osobników do palenia konopi, jedzenia peyota, bycia wielomocznymi, wielkości lub homoseksualistami. Światy zachowań i niestandardowe długie zakazane przez Judaeo-Capitalist-chrześcijańsko-marksistowskie zachód. Oznacza szanowanie inteligencji i uczenia się, ale nie jako chciwości lub środków do władzy osobistej. Praca nad własną odpowiedzialnością, ale chętną do pracy z grupą.
[…]
Tradycyjne kultury są w każdym razie skazane… nadchodząca rewolucja zamknie koło i połączy nas na wiele sposobów z najbardziej kreatywnymi aspektami naszej archaicznej przeszłości. Jeśli będziemy mieli szczęście, w końcu możemy dojść do całkowicie zintegrowanej kultury światowej z pochodzeniem matrylinowym, małżeństwem swobodnym, komunistyczną gospodarką, mniejszą liczbą przemysłu, znacznie mniejszej ludności i znacznie więcej parków narodowych.

Historia „Judaeo-Capitalist-chrześcija-chrześcijańsko-marksistowska zachód” jest nam, że interes własny jest jedyną drogą do wzrostu-w kolejce z linią uskoków, jaką jest Donald Trump-i ten pasożytniczy sposób jest jedynym sposobem na sposób, który jest sposobem na to, że jest to pasożytnictwo jest jedynym sposobem sposobu. zabezpieczenie zasobów dla siebie. Wizja Snydera dla tej nadchodzącej rewolucji świadomości nie jest przeciwko wzrostowi, ale raczej dla symbiozy niż pasożytnictwa, raczej współzależności niż samego siebie, jako ścieżki do wzrostu. W Wyspa żółwia (Biblioteka publiczna) – jego książka z wierszami i esejami z 1974 r., Zatytułowana po semestrze indiańskiej Ameryki Północnej – odzwierciedla:
Tęsknota za wzrost nie jest błędna. Nub problemu jest teraz, jak się przewrócić, podobnie jak w Jujitsu, wspaniałą energię wzrostu współczesnej cywilizacji w niewidoczne poszukiwanie głębszej wiedzy o sobie i naturze… jeśli ludzie zdają sobie sprawę, że istnieje wiele niepojęciowych, nieniszczących ścieżek Wzrost – najwyższego i najbardziej fascynującego porządku – pomógłby tłumić wspólny strach, że gospodarka państwowa ustalona oznaczałaby śmiertelną stagnację.
W Prawdziwa praca (Biblioteka publiczna) – zbiór wywiadów i rozmów, które wygłosił w latach 60. i 70. XX wieku – opracowuje ten pomysł, biorąc pod uwagę, jak wyglądają te alternatywne ścieżki wzrostu i o co nas proszą. Tak jak Rachel Carson podpisywała ją przedwczesnym pożegnaniem ze światem nawiedzające instrukcje dotyczące tego, jak go zapisaćpisze:
Niebezpieczeństwo i nadzieja politycznie polega na tym, że cywilizacja zachodnia osiągnęła koniec liny ekologicznej. W tej chwili istnieje potencjał rozwoju świadomości prawdziwego ludzi.
[…]
Cała cywilizacja przemysłowa/technologiczna jest naprawdę na niewłaściwym torze, ponieważ jej napęd i energia są czysto mechaniczne i samolubne-rzeczywiste wartości są inne. Prawdziwe wartości są w naturze, rodzinie, umysłach i do wyzwolenia… i jak dokonujemy wyborów w naszej krajowej polityce gospodarczej, które uwzględniają tego rodzaju rachunkowość kosztów-pyta: „Jaka jest cena naturalna, którą płacimy za ten szczególny kawałek zamożności, komfortu, przyjemności lub oszczędności pracy? ”
[…]
Jedyną nadzieją dla społeczeństwa ostatecznie nastawionego na samodestrukcyjnie wzrostu nie jest zaprzeczenie wzrostu jako sposobu bytu, ale przetłumaczenie go na inny poziom, inny wymiar… Zmiana można przyspieszyć, ale istnieją warunki wstępne, aby to zrobić … Nikt nie może się odejść [one] Do [the other] w próżni jako samotna osoba… To, co trzeba zbudować, to sieci społeczności… kiedy ludzie w bardzo skromny sposób są w stanie zdefiniować pewną jedność bycia razem, zobowiązanie do pozostania przez chwilę, mogą zacząć korygować wykorzystanie energii i znaleźć sposób na wzajemnie zatrudniony. I to oczywiście przynosi zaangażowanie w to miejsce, co oznacza właściwy stosunek do natury.

Dziesięć lat później Snyder destylował esencję tej orientacji w rozmowie, którą przekazał publiczności studentów:
Mamy nadzieję na planecie, to kreatywność i zdrowie psychiczne, towarzyskość, prawdziwe dzieło naszych rąk i umysłów.
I choć prawdą jest, że nikt inny nie może iść ścieżką i wykonać dla nas prawdziwą pracę, prawdą jest również, że możemy zostać pomogły i kierować, że szczególnie potrzebujemy pomocy i wskazówek w takich czasach bezradności i dezorientacji. Snyder pisze:
Prawdziwi nauczyciele są wzywani do sprzeczności generowanych przez cywilizację… Potrzebujemy ich.
Kim są prawdziwi nauczyciele naszych czasów?
