
„Poezja może otworzyć zamknięte komnaty możliwości, przywrócić odrętwiałe strefy uczuć, naładować pożądanie” Adrienne Rich napisała w zamyśleniu co robi poezja. „Jeśli poezja pełni funkcję społeczną, to budzi śpiących w inny sposób niż szok” Denise Levertov potwierdziła swój piercing wypowiedź na temat poetyki. Niewiele wierszy tak skutecznie otwiera możliwości, jak „Nie wchodź łagodnie w tę dobrą noc” – pełna entuzjazmu oda walijskiego poety do nienaruszonej wytrwałości ludzkiego ducha Dylana Thomasa (27 października 1914 – 9 listopada 1953).
Napisane w 1947 roku arcydzieło Thomasa zostało po raz pierwszy opublikowane we włoskim czasopiśmie literackim Ciemne sklepy w 1951 r. i wkrótce włączony do jego zbioru poezji z 1952 r W wiejskim śnie i innych wierszach. Jesienią następnego roku Thomas – samozwańczy „hałaśliwy, pijany i skazany na zagładę poeta” – zapił się do śpiączki podczas tournee z odczytami i wykładami po Ameryce zorganizowanego przez amerykańskiego poetę i krytyka literackiego Johna Brinnina, który później został jego swego rodzaju biograf. Tej wiosny Brinnin poprosił swoją asystentkę Liz Reitell – która miała trzytygodniowy romans z Thomasem – o zamknięcie poety w pokoju, aby dotrzymać terminu ukończenia jego słuchowiska radiowego, które stało się sztuką sceniczną. Pod Mlecznym Drewnem.

Na początku listopada 1953 roku, kiedy w Nowym Jorku doszło do wybuchu zanieczyszczeń powietrza, które zaostrzyły jego przewlekłą chorobę klatki piersiowej, Thomas uległ okresowi szczególnie intensywnego picia. Kiedy zachorował, Reitell i jej lekarz próbowali opanować objawy, ale jego stan szybko się pogarszał. 5 listopada o północy karetka zabrała śpiącego Thomasa do szpitala St. Vincent’s w Nowym Jorku. Jego żona, Caitlin Macnamara, przyleciała z Anglii i po przybyciu do szpitala, w którym umierał poeta, wpadła w pijacki szał. Po tym, jak groziła, że zabije Brinnina, została zakuta w kaftan bezpieczeństwa i umieszczona w prywatnym ośrodku odwykowym.
Kiedy Thomas zmarł 9 listopada w południe, obowiązkiem założyciela New Directions, Jamesa Laughlina, było zidentyfikowanie ciała poety w kostnicy. Zaledwie kilka tygodni później ukazało się wydanie New Directions Wiersze zebrane Dylana Thomasa (biblioteka publiczna), zawierający utwór, który sam Thomas uważał za najbardziej reprezentatywny dla jego głosu jako poety, a obecnie także dla jego dziedzictwa — dziedzictwa, które w dalszym ciągu wywiera wpływ na pokolenia pisarzy, artystów i indywidualistów twórczych: Bob Dylan zmienił nazwisko z Zimmerman w hołdzie złożonym poecie, The Beatles umieścili jego podobiznę na okładce sierż. Zespół Klubu Samotnych Serc Pepperaa Christopher Nolan uczynił „Nie wchodź delikatnie w tę dobrą noc” centralnym narracyjnym elementem swojego filmu Międzygwiezdny.
Po otrzymaniu wiadomości o śmierci Tomasza poeta Elżbieta Biskup napisał zdumiony list do przyjaciela:
To musi być prawda, ale wciąż nie mogę w to uwierzyć – nawet jeśli przez ten krótki czas, kiedy go znałam, czułam, że zmierza w tę stronę… Poezja Thomasa jest tak wąska – jak sądzę, to tylko prosty kanał między narodzinami a śmiercią – i po drodze nie ma zbyt wiele miejsca na życie.
W kolejnym liście do przyjaciółki Marianna MooreBishop dalej skrystalizował wyjątkowy geniusz Tomasza:
Śmierć Dylana Thomasa bardzo mnie zasmuciła, jak przypuszczam wielu ludzi… Miał niesamowity dar do nagiego przekazu, dzięki któremu wiele poezji wygląda jak tłumaczenie.
Nagrodzony Pulitzerem irlandzki poeta i Nowojorczyk redaktor poezji Paul Muldoon pisze w wydaniu z 2010 roku Wiersze zebrane Dylana Thomasa:
Dylan Thomas to rzadka cecha, poeta, który pozwala nam, zwłaszcza tym z nas, którzy po raz pierwszy stykają się z poezją, wierzyć, że poezja może być nie tylko istotna sama w sobie, ale także może mieć dla nas jakąś wartość w naszym codziennym życiu. Z pewnością nie jest przypadkiem, że „Nie wchodź łagodnie w tę dobrą noc” Dylana Thomasa to wiersz czytany podczas dwóch na trzy pogrzeby. Odpowiadamy na sens zawarty w tym wierszu, podobnie jak w wielu innych, że silnik zwrotny jest tak turbodoładowany, a paliwo ma tak wysoką liczbę oktanową, że istnieje wyraźne prawdopodobieństwo wystąpienia odpowiednika pionowego startu. Wiersze Dylana Thomasa pozwalają nam wierzyć, że możemy zostać przeniesieni, i ta wiara sama w sobie jest transportem.
„Nie wchodźcie łagodnie w tę dobrą noc” pozostaje w istocie najbardziej znanym i ukochanym wierszem Tomasza, a także jego najbardziej odkupieńczym – zarówno pod względem jego uniwersalnego przesłania, jak i szczególnych okoliczności, w jakich powstał w kontekście życia Tomasza.
W połowie lat czterdziestych, tuż po przeżyciu II wojny światowej, Thomas, jego żona i ich nowo narodzona córka żyli w ubóstwie, którego nie dało się przeżyć. W nadziei na zapewnienie stałego dochodu Thomas zgodził się napisać i nagrać serię audycji dla BBC. Jego donośny głos oczarował radiową publiczność. W latach 1945–1948 zlecono mu nakręcenie ponad stu takich audycji, od odczytów poezji po dyskusje literackie i krytykę kulturową — dzieło to zapewniło Thomasowi zastrzyk nowych możliwości i nadało mu adrenaliny karierę poety.
U szczytu swojej sławy w radiu Thomas rozpoczął pracę nad filmem „Nie wchodź delikatnie w tę dobrą noc”. Być może dlatego, że doświadczenie związane z nadawaniem dostroiło jego ucho wewnętrzne do ucha zewnętrznego i zaszczepiło w nim jeszcze silniejsze poczucie rytmicznej dźwięczności słowa mówionego, napisał wiersz dziesięciokrotnie silniejszy, gdy był przekazywany ludzkim głosem, niż czytany w kontemplacyjnej ciszy oka umysłu.
W tym rzadkim nagraniu sam Thomas ożywia swoje arcydzieło:
Więcej informacji o ukochanych pisarzach czytających własne dzieła można znaleźć w artykule Mary Oliver czytanie z Niebieskie konieAdrienne Rich czyta „Co to za czasy” JRR Tolkiena śpiewanie „Rymowanka Sama o trollu”, Franka O’Hary czytając jego „Poemat metafizyczny”, Susan Sontag czytając jej opowiadanie „Debriefing”, Elżbieta Aleksander czytając „Pieśń pochwalną na dany dzień”,Dorota Parker czytając „Napis na suficie sypialni”, i Chinua Achebe czytając jego mało znaną poezję.

