Ilustrowany list miłosny Debbie Millman do ogrodnictwa jako portalu do odkrywania siebie-marginalian

- Kultura - 25 kwietnia, 2025
Ilustrowany list miłosny Debbie Millman do ogrodnictwa jako portalu do odkrywania siebie-marginalian
Ilustrowany list miłosny Debbie Millman do ogrodnictwa jako portalu do odkrywania siebie-marginalian

The Art of Befriending Time and Change: Ilustrowany list miłosny Debbie Millman do ogrodnictwa jako portal do odkrywania samozadowolenia

Możesz lub nie Znajdź sens życia podczas kryminowania w klommieale za każdym razem, gdy zanurzasz swoje gołą ręce w hummusie ziemi i przesuwasz palcami przez korzenie czegoś, co głoduje słońce, opierasz się umieranie światła i mówienie „tak” do życia.

Ogrodnictwo może, ale nie musi Uczyń cię świetnym pisarzemale będzie cię rozpoznać metaforami, te fulcrusy znaczenia, bez których całe pisanie – całe myślenie – byłyby jedynie katalogową kopią dla martwego życia.

Możesz lub nie być w stanie Zatrzymaj wojnę, sadząc ogródale za każdym razem, gdy klękasz, aby wcisnąć ziarno do ziemi i kłaniać się, aby spojrzeć na mrówki całującego piwonia, nazywasz zawieszenie broni podczas wojny; Uczysz się, aby mieć tendencję do kruchości, kultywowania cichej upartej odporności, poddania się siłom większym niż twoja wola; Uczysz się zaufania czasu, co jest naszym najlepszym sposobem na zaufanie do życia. „Ogrodnik” – napisał Derek Jarman jego głęboki dziennik ogrodnictwa przez żal„Kopuje w innym czasie, bez przeszłości i przyszłości, początek lub koniec… Amen poza modlitwą”.

Właśnie dlatego Debbie Millman (Tak) zaczyna jej czule ilustrowane List miłosny do ogrodu (Biblioteka publiczna) Na samym początku, w tym pierwszym atomie czasu odłamanym z żebra wieczności – osobliwość To zaszczepiło wszystko.

Zauważa nasiona, jest rodzajem osobliwości – niewielkim początkiem zagęszczania całego egzystencji. I tak, w konsnetacji z obserwacją wielkiego przyrodnika Johna Muira „Kiedy próbujemy wybrać cokolwiek sam, okazuje się, że jest to zaczepione do wszystkiego innego we wszechświecie” Niemożliwe jest kontemplację tej jednej rzeczy bez rozważania natury i znaczenia samego egzystencji.

Strona po pomalowanej stronie, przez całe życie tęsknota Debbie za ogród powoli ujawnia się jako jej proces stania się sobą, zaczynając od portalu cudu, który otworzył moment, w którym jej babcia powiedziała jej nasiona w jabłku, które je je, może wyhodować drzewo.

Nasiona i kwiaty zbierają historię jej życia – rozdziały kończące się, rozdziały początkowe, maelstrom niepewności, rozkład straty, rozkład miłości. Pojawiają się w pomyślnych momentach, ilustrując istotna różnica między znakami a wróżbami:

Spacerując kilka dni później, zatrzymuje się w połowie strumienia, widząc, jak piwonie kwitną jeszcze raz-tylko po to, by zdać sobie sprawę, że inny żałobek umieścił posy z plastikowych kwiatów, w których kwitły prawdziwe. W sztuce połączenie; W Simulacrum, modlitewnym łuku przed najgłębszą rzeczywistością, którą dzielimy – czas i zmiany, co jest innym sposobem mówienia miłości i straty.

Pół życia później, mieszkając w własnym brązowym kamieniu, Debbie pielęgnuje się od złamania serca, tworząc mały, obiecujący ogród kwiatowy z pielęgnacją ptaków i codziennie z nim z niewidomym oddaniem.

Znowu się zakochuje, poślubia jej bratnia duszaprzeprowadza się do Kalifornii na sezon i zaczyna uprawiać warzywa.

Porusza terror i niepewność pandemii, obserwując, jak rosną najmniejsze rzeczy.

A kiedy świat w końcu odzyskuje swoją niepewną równowagę, podróżuje dżunglami i ogrodami, sadami i lasami, aby uklęknąć na wełnistej mchu Irlandii, pokłonić się przed Sakryjnym Lotosem Japonii, aby rozkoszować się sanguinami marokońskiej pomarańczy i jej fingerów Toskanii wzdłuż pesca di londa Peaches Fibonacci kolce meksykańskiej agawy.

W kółko wraca do własnego ogrodu w celu pocieszenia i kalibracji. Uczy się cierpliwości. Uczy perspektywy. Patrząc, jak rzeczy ożywają po długim kiełkowaniu, zaczyna zaprzyjaźnić się z czasem – czas, jaki potrzeba, aby serce uzdrowić, aby świat się wyleczył, aby zakończyć się zakończenie, aby rozpocząć się początek. Oglądając, jak wszystko umiera Pomimo jej najlepszych wysiłków, konfrontuje się z swoim przez całe życie strachem przed robieniem wszystkiego, w czym nie jest dobra – to znaczy, staje w obliczu otchłani między ego a wszechświatem, wolą i światem, otchłaniami, w których żyjemy.

Co ją wyłania List miłosny do ogrodu (Biblioteka publiczna) jest delikatnym przypomnieniem, że jesteśmy tutaj, aby sadzić ogród w otchłani i zaufać czasowi.

źródło

0 0 głosów
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Wszystkie
Follow by Email
LinkedIn
Share
Copy link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!
0
Would love your thoughts, please comment.x