
Celem nauki jest oświetlenie tajemnic natury i odkrycie elementarnych prawd pulsujących wzniosłych i obojętnych pod gwiaździstą skórą wszechświata. Celem sztuki jest nadanie nam języka do wyrwania znaczenia z prawdy i życia z tajemnicą. Kreatywność w obu jest stylem zauważania, dokładniejszego uczęszczania na świat, aby głębiej go pokochać, widzieć wszystko coraz bardziej – słowo, które dzieli swoje łacińskie korzenie z „świętym”.
Właśnie dlatego najwięksi wizjonerowie zginają swoje spojrzenie poza horyzont ich dyscypliny i dawki swojej epoki, aby przyjąć widok życia jako całość bytu. Jak nieodłączna pasja Einsteina do skrzypiec pochodziła od jego fizyki i pasji Goethego do morfologii z jego poezji, jak trudno powiedzieć, gdzie Kepler kończy się umysł i Kepler Ciało zaczyna się.
W historii naszego gatunku jest niewielu wizjonerów, którzy zmienili nasze rozumienie natury i naszego miejsca bardziej niż Jane Goodall (3 kwietnia 1934 r. – 1 października 2025 r.) – coś, co była w stanie zrobić w dużej mierze, ponieważ nigdy nie widziała nauki jako ogrodu murującego odrębnego od pustyni życia. Utworzona przez jej miłość do książek Od dzieciństwa umieściła surowiec literatury – współczucie – w centrum swojej pracy naukowej, opierając się na jej pasji do kreatywności artystycznej, aby odkryć jej odkrycie narzędzia szympanse – że self -single impulse, aby zginać świat do woli, która wywołała ludzką kreatywność, gdy zejdzieliśmy z drzew do jaskini, aby wymyślić sztukę ognia i figotronę.

Esencja zintegrowanego, całościowego poglądu Goodalla pojawia się w fragmencie listu do przyjaciela znalezionego w Afryka w mojej krwi: autobiografia w literach (Biblioteka publiczna) – To Wspaniały zapis tego, jak zamieniła swoje marzenie z dzieciństwa w rzeczywistość. Dzień przed sylwestrem 1958 r., Odwiedzając rodzinę w Londynie po raz pierwszy od jej odejścia do Afryki dwadzieścia miesięcy wcześniej, pisze:
Wspaniale jest znów być w artystycznej atmosferze. Teraz, bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, zdaję sobie sprawę, że nigdy nie będę mógł bez niego żyć całkowicie. Czuje się tak niebiański, aby móc po prostu siedzieć przed ogniem i rozmawiać przez wiele godzin – kapusty i królów – poezję, literaturę, sztukę, muzykę, filozofię, religię. To cudowne, cudowne, wspaniałe… Zatrzymam się teraz, bo muszę umyć włosy.
Szampon, pieśń i nauka – wszystko to rzeczy życiowe, przeplatane i zintegrowane, abyśmy nie zapomnieli, że tylko zintegrowana ludzka natura może zacząć obawiać się samej natury – że „wielki łańcuch przyczyn i skutków”, w którym „nie można rozważać żadnego faktu w izolacji”, w uroczych słowach Aleksandra von Humboldta, który wiedział, że artyści również są większymi dla przyjmowania pasji w realizacji natury podmiotowej nauk do nauki. To Humboldt po raz pierwszy pomyślał o naturze jako systemu, który widział „jedność i harmonię tej niesamowitej masy siły i materii”. To Jane Goodall, której nauka ujawniła, że pokrewieństwo jest oprogramowaniem, na którym działa system, i którego życie przypomina nam, że tylko pokrewieństwo w stworzeniu – jedność i harmonia między wszystkimi częściami i pasjami osoby – jest tak samo niezbędne dla bycia w pełni żyjącym, jak pokrewieństwo między stworzeniami.