
Bycie singlem z pewnością czasami jest samotny. To może być Więc trudno nie porównywać się do znajomych, którzy są już związani i ustatkowani. A czasami możesz nawet zacząć się zastanawiać, czy coś jest z tobą nie tak i czy to jest powód, dla którego jesteś singlem.
Zaczynasz więc tworzyć listę wszystkiego, czego Twoim zdaniem Ci brakuje, a także wszystkich powodów, dla których jest Cię trochę za dużo:
- Za głośno
- Za dużo
- Zbyt niezręczne
- Nie dość ładna
- Nie dość zdyscyplinowany
- Nie dość mądry
Itd. Itd. Itd.
Następnie opracowujesz plan usunięcia wszystkich usterek, które Twoim zdaniem wymagają naprawienia, zanim będzie to możliwe Wreszcie być godnym Miłość chcesz.
I szczerze? To wszystko bzdury. Bo nie ma z tobą absolutnie nic złego. Poważnie, nie ma. Jesteś singlem, bo jesteś singlem. To wszystko. Koniec historii. To po prostu stan istnienia, a nie oskarżenie twojego charakteru.
Ale przeważnie te projekty rozwoju osobistego, które Twoim zdaniem uczynią Cię lepszą, bardziej kochaną osobą, odwracają uwagę od prawdziwej pracy, a ta praca naprawi Twoją relację z samym sobą. Lekarstwem na twój ból nie będzie związek. To będzie powrót do domu, do ciebie.
Bo gdzieś po drodze straciłeś równowagę. Odłączyłeś się od kości i zgubiłeś gwiazdę północną. Zapomniałeś kim jesteś i co masz do zaoferowania.
Nie oznacza to, że nie powinieneś pragnąć miłości i partnerstwa. To jedynie wezwanie do działania, aby złożyć z powrotem rozbite kawałki i zagoić się, zanim zaczniesz szukać miłości. W przeciwnym razie prawdopodobnie zadowolisz się mniej, niż na to zasługujesz.
W tej chwili Twoje życie polega na ponownym odnalezieniu siebie. W tej chwili twoje życie polega na ponownym zjednoczeniu się i ponownym odkryciu wszystkich tych wspaniałych rzeczy, które czynią cię tym, kim jesteś. W tej chwili Twoje życie polega na pokazaniu sobie, na co Cię stać. W tej chwili twoje życie zależy od ciebie i tylko ciebie.
Koncentruj się na sobie, bo związek będzie podążał.