
Jedno z najpopularniejszych pytań, jakie otrzymuję od osób, które przeżyły narcystyczne znęcanie się brzmi: „Ale co jeśli Ja jestem narcyz? Skąd mam wiedzieć? Są szanse, że jeśli w ogóle jesteś w stanie zastanowić się nad tym pytaniem, prawdopodobnie tak nie są narcyz. W końcu narcyzom brakuje empatii i przez większość czasu nie są w stanie nawet przyznać się do swojego agresywnego zachowania, chyba że służy im to w jakiś sposób. I nawet najbardziej samoświadomi narcyzi nie mają problemu ze swoim narcyzmem; uważają to za oznakę swojej wyższości, podczas gdy Ty najwyraźniej postrzegają to jako powód do niepokoju.
Pójdźmy jednak o krok dalej i zbadajmy, dlaczego to pytanie jest tak potężne – i co Naprawdę może się wydarzyć, kiedy o to zapytasz.
Skutki projekcji i traumy.
Jest to częste pytanie wśród osób, które przeżyły, ponieważ narcyzi mają na to swój sposób projekcja swoje własne złośliwe cechy na swoje ofiary przez cały cykl molestowania, oskarżając je o te same motywy i zachowania co one. Złośliwa osoba może łatwo wskazać palcem osobę, którą molestuje, i powiedzieć: „To ty jesteś sprawcą przemocy, nie ja!” Jest to szybka droga do uniknięcia odpowiedzialności, która umniejsza ofiarę, upijając w ten sposób dwie pieczenie na jednym ogniu. Ofiary jakiejkolwiek formy przemocy emocjonalnej są zaprogramowane autodestrukcja i obwiniać siebie za molestowanie. Kiedy ofiara została źle potraktowana, a później odrzucona, to znajome, chore oskarżenie wciąż rozbrzmiewa w umyśle ofiary jeszcze długo po zakończeniu związku. A co jeśli Oni czy to oni są narcyzami? Niestety, mylą swoje zwątpienie z rzeczywistością i tak jest kolor gazu w wiarę, że być może to oni przez cały czas stanowili problem, podczas gdy w rzeczywistości wina za molestowanie powinna zawsze spadać na sprawcę.
Przekładamy nasze ludzkie wady na powody, dla których jesteśmy wykorzystywani.
Osobom nienarcystycznym dość łatwo jest przypisać sobie winę za czyjeś działania, ponieważ wszyscy jesteśmy ludźmi i mamy wady. Podczas gdy narcyz nie chce przyznać się do swojego molestowania, my, jako ofiary, mamy tendencję do patrzenia w głąb siebie. Jesteśmy introspekcyjni w poszukiwaniu winy, więc szukamy czegoś, co mogliśmy zrobić, aby sprowokować molestowanie lub je spowodować. Jest to szczególnie prawdziwe w przypadku tych z nas, którzy mają tzw wewnętrzne umiejscowienie kontroli – co psychologowie osobowości nazywają tendencją do przypisywania sobie zdarzeń zewnętrznych. Uważamy, że mamy większą kontrolę nad zachowaniem innych ludzi, niż w rzeczywistości. Zaczynamy skupiać się na naszych wadach i zaczynamy się zastanawiać, czy moglibyśmy to zrobić więcej tego Lub więcej tego. Zatrzymaj się tam. Już jesteś wystarczający i zawsze byłeś. To, że masz wady, nie daje nikomu prawa do obrażania Cię.
Zareagowaliśmy w jakiś sposób na przemoc, więc utożsamiamy nasze reakcje na molestowanie z działaniami sprawcy.
Ponieważ jesteśmy ludźmi, nieuchronnie zareagujemy w sposób, który może być nietypowy, zwłaszcza jeśli byliśmy ofiarami przemocy przez dłuższy czas. Kiedy doznaliśmy traumy przez tak długi czas, zbiera to żniwo. Kiedy ofiary przyglądają się swoim reakcjom na chroniczną przemoc, ważne jest, aby pamiętać, że nie ma czegoś takiego jak „ofiara idealna”. Każda rozsądna osoba w końcu zareagowałaby nieprzystosowawczo na chroniczną przemoc i toksyczny stres osoba patologiczna je przepuszcza. Fakt, że w ogóle czujesz się winny lub zawstydzony, że zareagowałeś, gdy ktoś źle cię potraktował? Jest to dowód twojej empatii, cechy, której brakuje narcyzom. Kluczem jest, aby nie angażować się w obwinianie siebie, ale wykorzystać tę energię do wyjścia z związku, zamiast skupiać się na tym, jak zareagowałeś na przemoc w przeszłości.
Niektórzy ludzie rzeczywiście mają tak zwane „pchły narcystyczne”, będące pozostałością po molestowaniu, którego doświadczyli.
Dotyczy to zwłaszcza osoby, które przeżyły przemoc w dzieciństwie narcystycznych rodziców. Może się okazać, że masz jedną lub dwie cechy, nad którymi musisz popracować, ponieważ dorastasz w otoczeniu tej formy toksycznego wpływu. Dzieci narcyzów mogą być wrażliwe na krytykę lub nadmiernie reagować ze względu na to, czego doświadczyły. Lub osoby, które przeżyły narcystycznego partnera, mogą w ramach mechanizmu obronnego zachowywać się jak narcystyczny partner. Być może cierpisz na to, co nazywają terapeuci „Zespół narcystycznej ofiary”.
Chociaż ważne jest, aby wykonać wewnętrzną pracę niezbędną do uzdrowienia, pamiętaj, że te „pchły” nie świadczą o twoim charakterze. Nie są to objawy pełnoprawnego zaburzenia osobowości z ustalonymi wzorcami zachowań. Są one tymczasowe i można im zaradzić.
Jeśli zadajesz sobie pytanie, czy jesteś narcyzem, zadaj sobie następujące pytania:
Czy okazuję empatię innym? Czy biorę pod uwagę uczucia innych? Czy staram się zmienić swoje zachowanie, jeśli uważam, że jest ono w jakikolwiek sposób szkodliwe? Czy potrafię szczerze spojrzeć na siebie i swoje zachowanie? Jest prawdopodobne, że jeśli odpowiedziałeś „tak” na te pytania, Twoje obawy związane z byciem narcyzem wynikają bardziej ze wszystkich powodów podanych powyżej, a nie z rzeczywistego zaburzenia charakteru. Mając to na uwadze, zawsze szukaj wsparcia u specjalisty zdrowia psychicznego w celu postawienia oficjalnej diagnozy lub leczenia, które pomoże Ci uporać się z traumą.
Jak każdy, kto kiedykolwiek przeżył traumę, ty także doświadczyłeś tej traumy. Jednak podróż ku wyzdrowieniu oznacza, że możemy rozwikłać ten proces w zdrowy sposób i faktycznie przyznać się do naszych słabości i słabości. W przeciwieństwie do złośliwych narcyzów z górnego końca spektrum, ofiary narcystycznej przemocy są skłonne ewoluować – i to być może stanowi największą różnicę ze wszystkich.