Kiedy Godzilla psuje system Windows — Econlib

- Ekonomia - 10 października, 2025
Kiedy Godzilla psuje system Windows — Econlib
Kiedy Godzilla psuje system Windows — Econlib

Jest poranek w Tokio. Siedzisz na balkonie z filiżanką kawy lub herbaty i cieszysz się wschodzącym słońcem nad zatoką. Ptaki ćwierkają. Wszystko jest spokojne – dopóki ten spokój nie zostaje zakłócony przez gigantycznego radioaktywnego kaiju o imieniu Godzilla.

Z przerażeniem obserwujesz, jak masywny, napromieniowany potwór dociera na ląd i zaczyna szaleć w mieście, miażdżąc budynki i pozostawiając po sobie zniszczenia. Gdy chaos się rozwija, przez twój umysł przepływa surrealistyczna myśl: Cóż, przynajmniej tokijskie firmy budowlane będą zajęte. W tym wszystkim musi być coś dobrego, prawda?

Fryderyk Bastiat chciałbym z tobą porozmawiać.

Bastiat był XIX-wiecznym francuskim ekonomistą, mężem stanu i pisarzem. Jednym z jego najbardziej wpływowych dzieł jest esej „Co widać i czego nie widać” (opublikowano w Sofizmy ekonomiczne), gdzie opisuje to, co później stało się znane jako błąd rozbitego okna. Bastiat argumentuje, że analiza ekonomiczna często koncentruje się na tym, co jest bezpośrednio widoczne – „tym, co widać” – ignorując koszty alternatywne i długoterminowe konsekwencje – „tym, czego nie widać”.

W swoim słynnym przykładzie mężczyzna imieniem Goodfellow i jego syn przechodzą obok sklepu. Chłopiec rozbija szybę sklepu, co skłania sklepikarza do zapłacenia szklarzowi za naprawę. Goodfellow sugeruje, że jest to dobre dla gospodarki, ponieważ zapewnia szklarzowi pracę. Bastiat kwestionuje jednak ten pogląd: tak, szklarz zarabia, ale sklepikarz stracił możliwość wydawania tych pieniędzy gdzie indziej, na przykład na nowe buty lub inwestycje w swój biznes. Gospodarka nie wzrosła; po prostu przesunął działalność z jednego obszaru do drugiego, podczas gdy prawdziwe bogactwo zostało zniszczone.

Rozwiń teraz logikę pana Goodfellowa: jeśli wybicie okna stymuluje gospodarkę, dlaczego nie spalić całego miasta, aby stworzyć miejsca pracy w budownictwie?

Wchodzi nasz stary, kochany kaiju, Godzilla.

Gdy Godzilla szaleje w Tokio – niszcząc domy, biura, sklepy i fabryki – Bastiat potrząsa głową na wszelkie twierdzenia, że ​​japoński przemysł budowlany i cały naród mogą na tym zyskać. Zniszczenie może generować aktywność, ale nie jest to działalność produkcyjna. Proces odbudowy nie zwiększa bogactwa narodu – ma jedynie na celu przywrócenie tego, co zostało utracone.

Koszt byłby astronomiczny: nie tylko w jenach, ale w życiach. Tysiące ludzi zginie, a niezliczona ilość odniesie obrażenia. Infrastruktura krytyczna zostałaby zniszczona. Skażenie nuklearne spowodowane radioaktywną obecnością Godzilli rozprzestrzeniłoby się po całym mieście, co wymagałoby masowego oczyszczenia środowiska i interwencji w zakresie zdrowia publicznego. Wydatki na obronę gwałtownie wzrosną, gdy Japonia (i być może inne kraje) przygotują się na przyszłe ataki kaiju. Wszystko to byłoby „zobaczone”: przyznane kontrakty na budowę, wysłanie ekip sprzątających, rozbudowa służb ratowniczych.

Ale Bastiat wskazałby nam, co jest nie widziane: utracone alternatywy. Pieniądze podatników wydane na odbudowę można było przeznaczyć na modernizację infrastruktury, edukację, badania naukowe lub ulgi podatkowe. Kapitału ludzkiego utraconego w wyniku zniszczeń nie da się tak po prostu odbudować. Handel również by ucierpiał, ponieważ zagraniczne firmy ponownie rozważyłyby partnerstwo z krajem narażonym na nieprzewidywalne ataki potworów. Globalni sojusznicy mogą zaoferować pomoc – szlachetny gest, ale ponownie przekierowanie zasobów w celu kontroli szkód, a nie w celu tworzenia bogactwa.

Krótko mówiąc, problem Godzilli nie jest szansą gospodarczą – jest to głęboka strata ekonomiczna. Błędem jest mylenie gorączkowego (od)budowy z rzeczywistością wzrost. Tego rodzaju myślenie utrzymuje się do dziś, ilekroć wydatki na klęski żywiołowe są błędnie odczytywane jako bodziec gospodarczy. To, że wydawane są pieniądze, nie oznacza, że ​​tworzy się bogactwo.

Choć naiwny optymizm pana Goodfellowa odbija się echem w czasie, spostrzeżenia Bastiata przypominają nam, abyśmy spojrzeli głębiej. Nawet gigantyczne radioaktywne kaiju nie jest odporne na prawdy ekonomiczne, które Bastiat przedstawił prawie dwieście lat temu.


Ethan Kelley jest analitykiem legislacyjnym w Centrum Badań nad Regulacją Knee na Uniwersytecie Zachodniej Wirginii.

źródło

0 0 głosów
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Wszystkie
Follow by Email
LinkedIn
Share
Copy link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!
0
Would love your thoughts, please comment.x