Najzabawniejsze/najbardziej wnikliwe komentarze tygodnia w Techdirt

- Technologia - 29 marca, 2026
Najzabawniejsze/najbardziej wnikliwe komentarze tygodnia w Techdirt
26-letni redaktor technologiczny w Echo Biznesu, to energiczny i błyskotliwy dziennikarz…
wyświetleń 18mins 0 opinii
Najzabawniejsze/najbardziej wnikliwe komentarze tygodnia w Techdirt

W tym tygodniu naszym zwycięzcą pierwszego miejsca w kategorii wnikliwej jest: Stephena T. Stone’a z naganą dla kogoś, kto się broni orzeczenie Piątego Okręgu dotyczące możliwości pozwania Twittera przez policjanta:

Zgodnie z logiką orzeczeń Piątego Okręgu Donald Trump może i powinien zostać pociągnięty do odpowiedzialności za działania uczestników zamieszek z 6 stycznia 2021 r. Czy takie stanowisko chciałbyś zająć?

Po drugie, jest to długi komentarz od Azuarona nie zgadzając się z wiele części naszego wpisu na temat wyroku w sprawie Meta:

Wstrzymać

Nie do końca zgadzam się z tym orzeczeniem ani z jego konsekwencjami – w szczególności problem szyfrowania to okropny argument, który musi umrzeć – ale naprawdę muszę odnieść się do tej sekcji, ponieważ nie jest ona dokładna:

Sędzia procesowy w sprawie Kalifornia zgodził się z tym argumentem, orzekając, że ponieważ roszczenia dotyczyły „projektu produktu i innych kwestii niezwiązanych z mową”, sekcja 230 nie miała zastosowania. Do podobnego wniosku doszedł sąd w Nowym Meksyku. Obie sprawy trafiły następnie do sądu.

To rozróżnienie – między „projektem” a „treścią” – wydaje się rozsądne przez około trzy sekundy. Potem zdajesz sobie sprawę, że to się całkowicie rozpada.

Oto eksperyment myślowy: wyobraźcie sobie Instagram, ale każdy post to film przedstawiający schnięcie farby. Ten sam nieskończony zwój. Ta sama gra automatyczna. Te same zalecenia algorytmiczne. Te same systemy powiadomień. Czy ktoś jest uzależniony? Czy ktoś jest poszkodowany? Czy ktoś pozywa?

Oczywiście, że nie. Ponieważ nieskończony zwój nie jest z natury szkodliwy. Autoodtwarzanie nie jest z natury szkodliwe. Zalecenia algorytmiczne nie są z natury szkodliwe. Funkcje te mają znaczenie tylko ze względu na dostarczaną treść. „Uzależniający projekt” nie robi nic bez treści generowanych przez użytkowników, które sprawiają, że ludzie chcą przewijać dalej.

Jestem pewien, że na Instagramie znajdują się tysiące filmów przedstawiających suszenie farby, które, jestem pewien, mają również bardzo niewiele wyświetleń. Te filmy mają bardzo mało wyświetleń, ponieważ część algorytmicznego systemu rekomendacji Instagrama polega na tym, aby nie udostępniać ludziom filmów przedstawiających suszenie farby, ponieważ celem projektowym Instagrama jest maksymalne uzależnienie i wykorzystanie, co nie miałoby miejsca, gdyby algorytm rekomendował jedynie filmy przedstawiające suszenie farby.

Scenariusz „Instagram, ale z filmami przedstawiającymi schnięcie farby. Ten sam nieskończony zwój. To samo autoodtwarzanie. Te same zalecenia algorytmiczne. Te same systemy powiadomień” to scenariusz, w którym obecnie się znajdujemy, gdzie ludzie rzeczywiście się uzależniają, ludzie są krzywdzeni, a ludzie pozywają. Ograniczanie Instagrama do umieszczania „tylko” filmów przedstawiających schnięcie farby to strzał w dziesiątkę, ponieważ prawie eliminuje wszystkie decyzje projektowe, które spowodowały szkody. Więc tak, jeśli wyeliminujesz cały ten projekt, który powoduje szkody, szkoda nie zostanie spowodowana, ale nie o tym nikt mówi.

Najpierw jednak zacznijmy od tego, co faktycznie mówi sekcja 230:

Żaden dostawca ani użytkownik interaktywnej usługi komputerowej nie może być traktowany jako wydawca lub osoba przedstawiająca jakiekolwiek informacje dostarczone przez innego dostawcę treści informacyjnych.

Żaden dostawca ani użytkownik interaktywnej usługi komputerowej nie ponosi odpowiedzialności z tytułu:

(A) wszelkie działania podjęte dobrowolnie w dobrej wierze w celu ograniczenia dostępu lub dostępności materiałów, które dostawca lub użytkownik uważa za nieprzyzwoite, sprośne, lubieżne, brudne, nadmiernie brutalne, napastliwe lub w inny sposób budzące zastrzeżenia, niezależnie od tego, czy takie materiały są chronione konstytucyjnie; Lub

(B) wszelkie działania podjęte w celu umożliwienia lub udostępnienia dostawcom treści informacyjnych lub innym osobom środków technicznych ograniczających dostęp do materiałów opisanych w ust. (1).

Jest jeszcze wiele innych rzeczy, które moim zdaniem nie są obecnie istotne, ale jak najbardziej spójrz i popraw mnie.

Co w języku potocznym mówi 230? Jest to wąski podział odpowiedzialności oparty wyłącznie na tym, że „dostawcy niekoniecznie są wydawcami” i „dostawcy mogą wybrać, jakie treści będą wyświetlane, a jakie nie”.

A czego żądają te pozwy? Twierdzą (zamierzam rozmawiać tutaj tylko z Instagramem, ale dotyczy to również wszystkich innych):

  • Ten Instagram, jako system, został specjalnie zaprojektowany tak, aby uzależniał
  • Ten Instagram, jako system, został specjalnie zaprojektowany, aby pogarszać zdrowie psychiczne jego użytkowników
  • Że Instagram, jako system, został specjalnie zaprojektowany, aby zmaksymalizować zaangażowanie użytkownika kosztem tego użytkownika
  • Że dzieci zasługują na dodatkową ochronę – tak jak dzieci otrzymują dodatkową ochronę przed reklamą – przed wrogimi systemami, ponieważ ich mózgi wciąż się rozwijają i są na to szczególnie podatne

Żaden z nich nie jest argumentem dotyczącym treści i stwierdzeniem: „A co, jeśli treścią byłoby schnięcie farby?” nie jest istotna ani pomocna. Ludzie nie są uzależnieni od „jednego filmu na Instagramie” ani nawet „jednego kanału na Instagramie” (prawdopodobnie widać, że nie ma mnie na Instagramie; jestem pewien, że nie nazywa się ich „kanałami”). Ludzie są uzależnieni od systemu Instagrama, który dostarcza im treści specjalnie dostosowanych do maksymalizacji uzależnienia i wykorzystania oraz dostarcza im treści w sposób maksymalizujący uzależnienie i wykorzystanie. Dla niektórych są to filmy o makijażu, dla innych klipy filmowe; nie chodzi o konkretną treść. Do diabła, prawdopodobnie jest jeden facet w Minnesocie, który jest beznadziejnie uzależniony od filmów o suszeniu farb.

Problemem, jak praktycznie ze wszystkim, z czym mamy do czynienia na świecie, nie są pojedynczy źli aktorzy czy indywidualna odpowiedzialność. Problemem jest system, a system ten, jak udokumentowano w sądzie, został specjalnie zaprojektowany tak, aby uzależniał, rujnował zdrowie psychiczne ludzi i wyrządzał krzywdę. Jedynym sposobem, aby rozwiązać ten problem, jest skupienie się na systemie.

Na koniec musimy odnieść się również do tego stwierdzenia:

Jeśli każda decyzja redakcyjna dotycząca sposobu prezentowania treści stron trzecich jest obecnie „wyborem projektowym” podlegającym odpowiedzialności za produkt, sekcja 230 skutecznie niczego nie chroni. Każdy serwis sam decyduje o sposobie wyświetlania treści użytkownika. Każda wyszukiwarka ocenia wyniki. Każdy dostawca poczty e-mail filtruje spam. Każde forum ma algorytm sortowania, nawet jeśli jest to tylko „najpierw najnowsze”. Wszystko to są „wybory projektowe”, które teoretycznie można przypisać winie za szkody w dalszej części procesu.

Ukierunkowane rekomendacje na Instagramie i ciemne wzorce algorytmu uzależnienia to nie to samo, co „najpierw najnowsze”. Jest to argument o śliskim nachyleniu, bez dowodów na to, że takie nachylenie istnieje. Gdyby zasada „najpierw najnowsza” była równie uzależniająca i szkodliwa, Meta nie wydałaby prawdopodobnie miliardów na tworzenie różnych systemów „zaangażowania”. To jakby pozew przeciwko restauracji, która otruła kogoś rybą rozdymkowatą, doprowadzi do pozwu przeciwko restauracjom za sprzedaż łososia, ponieważ oba są rybami.

Inny przykład: nie zakazaliśmy zwykłych rzutek po tym, jak zakazaliśmy rzutek trawnikowych, pomimo ich podobnych decyzji projektowych, ze względu na kluczowe różnice w decyzjach projektowych, które skutkowały wyraźnymi i oczywistymi różnicami w ich szkodliwych skutkach. Nikt nie zostanie pozwany za „najpierw najnowsze”, szczególnie ze względu na różnicę w stosunku do algorytmów zaangażowania.

Osoby i firmy wytwarzające produkty zawsze były odpowiedzialne za projekty swoich produktów, gdy projekty te wyrządzały krzywdę, od rzutki do trawnika po Pinto. Od dawna uznaliśmy, że szkody psychiczne są krzywdami: na przykład „celowe spowodowanie cierpienia emocjonalnego” jest czynem niedozwolonym uznawanym od dziesięcioleci. To, że mamy teraz produkty powodujące szkody psychiczne, jest nowością po prostu dlatego, że nie mieliśmy technologii umożliwiającej tworzenie takich produktów. Jednak stwierdzenie, że „produkty mają konstrukcję powodującą szkodę” nie jest nową koncepcją, podobnie jak stwierdzenie, że „szkody psychiczne są szkodami deliktowymi”.

Co więcej, „każda decyzja redakcyjna” nie jest obecnie „wyborem projektowym”; tylko wybory projektowe. Dostawcy – nadal! – nie są wydawcami ani głośnikami treści stron trzecich i – nadal! – nie ponoszą odpowiedzialności za moderację. Żadnego z tych pozwów nie można rozsądnie interpretować jako wpływającego na decyzje o opublikowaniu – lub nie – określonych treści, co stanowi całość ochrony. Te pozwy w całości nie dotyczą treści, tak samo jak kalifornijski zakaz dotyczący ciemnych wzorów Amazona nie jest zakazem prowadzenia sklepu internetowego. Te pozwy zasadniczo nie dotyczą mowy, ponieważ problemem nie jest mowa, ale system wokół niej.

To, że niektórzy ludzie mogą odnieść korzyść z mediów społecznościowych, nie neguje krzywdy wyrządzonej innym osobom ani nie powoduje, że firma nie ponosi odpowiedzialności za szkody, które wyrządza. Nieważne, ile osób znalazło radość i przyjaźń, grając z przyjaciółmi w rzutki trawnikowe, nie wskrzesi to dzieci, które zmarły, ani nie zastąpi utraconych oczu. „Ktoś, kto nie został skrzywdzony przez strzałki do trawnika”, nigdy nie zostałby zaproszony do procesu sądowego w sprawie kogoś, kto został skrzywdzony przez strzałki do trawnika; to po prostu nie ma sensu.

Tutaj wyraziłem się dość stanowczo, jakbym całkowicie popierał te procesy sądowe. Chociaż zdecydowanie uważam, że charakter tych serwisów społecznościowych jest specjalnie zaprojektowany tak, aby był szkodliwy i naprawdę potrzebujemy sposobu, aby temu zaradzić, ehhh, powodowie w tych sprawach przedstawili całkiem kiepskie argumenty. „Szyfrowanie jest szkodliwe”, no cóż, brak szyfrowania jest bardziej szkodliwy! Absolutnie nie możemy powiedzieć, że firmy są potępione, jeśli to zrobią, potępione, jeśli tego nie zrobią, i zdecydowanie nie chcemy ograniczać szyfrowania. Jak słusznie zauważył autor, szkody psychiczne są złożone, wieloaspektowe i trudno ustalić wiarygodną przyczynę; Nie wiem wystarczająco dużo o osobach, o których mowa, aby wypowiadać się na temat analizy, która miała tutaj miejsce, ale prawdopodobnie nie była ona wystarczająca. Nie oznacza to jednak, że taka analiza jest niemożliwa, a przebywanie w mediach społecznościowych przez 16 godzin dziennie jest z pewnością atrakcyjnym punktem wyjścia.

Zatem szerzej mówiąc, co powinniśmy z tym zrobić? Nie wiem! Trzeba nawlec igłę, a ja nie ja ją mam nawlec. Wielkie algorytmiczne portale społecznościowe są naprawdę złe i uwielbiam każdą obniżkę, jaką ktoś im otrzymuje, ale z pewnością po stronie powoda pojawiały się argumenty (szyfrowanie? Daj spokój!), które były czystym bzdurą i złe dla wszystkich.

Biorąc to wszystko pod uwagę, jednej rzeczy, której absolutnie nie wolno nam robić, jest fałszywe przedstawianie faktycznych szkód i problemów spowodowanych przez systemy stworzone przez te firmy, a potrzebujemy jakiegoś prawa lub regulacji, aby położyć temu kres i uczynić ich za to odpowiedzialnymi. Do diabła, podstawowe cholerne prawo dotyczące prywatności prawdopodobnie doprowadziłoby nas do tego samodzielnie, ograniczając pożywienie wykorzystywane przez ich algorytmy. Życzę nam wszystkim powodzenia.

Aby dokonać wyboru redaktora po stronie wnikliwej, zaczynamy od komentarza z Panie Wilsonie o administracja Trumpa próbująca powstrzymać RFK Jr.:

Junior powinien sprawdzić harmonogram. Być może nadjedzie autobus i wkrótce będzie pod nim.

Dalej Frankcox z komentarzem dot Brendan Carr leniwie próbuje zablokować wszystkie zagraniczne routery:

Zamiast tego zakazać MS Windows?

Jeśli celem jest zwiększenie bezpieczeństwa Internetu bez względu na wtórne/dalsze konsekwencje, to czy nie byłoby bardziej sensowne zakazanie systemu Microsoft Windows?

MS Windows był odpowiedzialny za więcej problemów związanych z bezpieczeństwem niż jakikolwiek inny pojedynczy czynnik, odkąd od pierwszego dnia pojawił się w Internecie.

A tak na marginesie, naszym zdobywcą pierwszego miejsca jest Panie Wilsonie ponownie, tym razem z komentarzem nt ucząc się języka HTML już w początkach istnienia sieci:

Ten komentarz najlepiej przeglądać w Netscape Navigator 3.0.

Na drugim miejscu jest Thad z komentarzem dot złe podejście ze strony redakcji Washington Post:

Cóż, jeśli nie można ufać niepodpisanemu artykułowi redakcyjnemu gazety, której właściciel aktywnie i publicznie ingerował w jego treść, faworyzując administrację Trumpa, komu można ufać?

Jeśli chodzi o wybór redaktora, zaczynamy od komentarza z Pikselacja o wdrożenie „synergicznego” mowy korporacyjnej w celu ogłoszenia zwolnień:

Pchanie koperty

Cóż, mogą wykorzystać tę synergię i wrócić do swoich kluczowych kompetencji, co usprawni dostarczanie wyników potrzebnych do głębszego zanurzenia się, aby mogli poruszyć igłę. To będzie zmiana paradygmatu, gdy wszyscy będą mieli skórę w grze!

Wreszcie jest Bloof z komentarzem na temat sądu odrzucenie prób usunięcia filmów zeznań DOGE:

Po raz kolejny stronniczy sędziowie nie chronią najdelikatniejszego skarbu, jaki posiada Ameryka, czyli ego niewykwalifikowanych białych mężczyzn promowanych znacznie dalej niż uzasadniałaby to ich przeciętność.

To wszystko na ten tydzień, kochani!

źródło

0 0 głosów
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Wszystkie
Follow by Email
LinkedIn
Share
Copy link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!
0
Would love your thoughts, please comment.x