
W sierpniu 2024 r. astrofotograf Rod Prazeres otrzymał na Instagramie dziwną wiadomość, która wydawała się zbyt piękna, aby mogła być prawdziwa – „mała firma produkcyjna” chciała udzielić licencji na jego zdjęcia do wykorzystania w nieujawnionym filmie science-fiction.
Przyjemności‘ początkowo — i słusznie — założył, że został oszukany. W końcu ile firm produkcyjnych i studiów filmowych zwraca się do współpracowników, wchodząc do ich DM i prosząc o zdjęcia z kosmosu? Kilka miesięcy później, po podpisaniu wiążącej umowy o zachowaniu poufności, jego obrazy pojawiły się na srebrnym ekranie jako wspaniałe tło dla napisów końcowych filmu Projekt Zdrowaś Maryjoadaptacja pt. Ryana Goslinga Ukochana powieść Andy’ego Weira pod tym samym tytułem.
Projekt „Zdrowaś Maryjo” wystartował na początku marca i spotkał się z uznaniem krytyków i imponującymi dochodami ze sprzedaży biletów. Co bardziej imponujące, udało mu się zachować urok i zachwyt nad kosmosem przez całe 156 minut, co skłoniło nas tutaj, na Space.com, do pochwalenia go jako optymistyczne spojrzenie w kierunku gwiazd, których ludzkość właśnie potrzebuje. Film również w dużej mierze czerpał z biologia świata rzeczywistegoeksploracji kosmosu i nauki, które osadziły fantastyczną historię hitu w rzeczywistości i atmosferze autentyczności. Astrofotografia Prazeresa i chęć pokazania prawdziwych obrazów głębokiego kosmosu w technologii CGI w trakcie napisów końcowych dodały poczucie autentyczności.
„Więc pierwszą rzeczą, o której pomyślałem, było to, wiesz, to oszustwo” – Prazeres powiedział Space.com w wywiadzie. „Po drugie, tak myślałem, wiem, że to lokalny film, może nie taki lokalny festiwal i w ogóle, ale spójrzmy na chłopaków, którzy patrzą na jego dane, bo podał nazwę firmy”. Następnie Prazeres stworzył coś, co żartobliwie nazwał „dossier” dotyczące firmy, aby ustalić, czy są one autentyczne.
Rod Prazeres jest astrofotografem, którego prace znalazły się na krótkiej liście kandydatów do nagrody Sir Patricka Moore’a dla najlepszego nowicjusza w konkursie Royal Observatory Greenwich’s Astronomy Photographer of the Year w 2024 r., a także w przeboju filmowym „Project Hail Mary” z 2026 r.
Następnie nastąpiła seria telekonferencji, którym towarzyszyło podpisanie umowy NDA. Przez wiele miesięcy Prazeres i firma produkcyjna zastanawiali się nad wykorzystaniem jego obrazów w sekwencji wcześniejszej filmu, ale w miarę jak zmieniała się wizja twórcza producentów, sytuacja zaczęła wyglądać niepewnie.
„Wrócili do mnie i powiedzieli: „No wiesz, to może nie nastąpić” – wspomina Prazeres, „ale może znajdzie się miejsce, w którym [work with] niektóre z tych materiałów do czegoś innego”. Kilka tygodni później wytwórnia wspomniała o możliwości wykorzystania zdjęć głębokiego kosmosu autorstwa Prazeresa do zamknięcia hitowego filmu.
Łańcuch wydarzeń jest tym bardziej godny uwagi, biorąc pod uwagę stosunkowo krótki czas, przez jaki Prazeres fotografował nocne niebo. Jego pierwszy kontakt z astrofotografią głębokiego nieba miał miejsce w lipcu 2023 r., kiedy uchwycił widok Mgławicy Omega (Messier 17), która świeci w gwiazdozbiorze Strzelca 5500 lata świetlne z Ziemia, według NASA. W ciągu następnych lat Prazeres wyruszył w osobistą podróż w celu badań i nauki rzemiosła, podczas której brał udział w wielu warsztatach z doświadczonymi astrofotografami. Jeden z Prazeresów mgławica strzały znalazły się nawet na krótkiej liście do nagrody Nagroda dla najlepszego nowicjusza w konkursie Astrofotograf Roku 2024 organizowanym przez Royal Observatory Greenwich, osiem miesięcy po rozpoczęciu szkolenia astro.
Oczywiście praca z Amazon MGM Studios nad zilustrowaniem wielkiego hitu kinowego przebiegała na zupełnie innym poziomie niż wszystko, co było wcześniej, a wszystko dlatego, że jego zdjęcia przyciągnęły wzrok firmy produkcyjnej przeszukującej Grafikę Google w poszukiwaniu widoków Droga Mleczna. „Nigdy za milion lat nie spodziewałbym się, że tak się stanie, nawet gdybym miał 10 lat doświadczenia, 20 lat, nie mówiąc już o dwóch i pół?”
Wykonanie zdjęć wybranych do sekwencji napisów końcowych zajęło łącznie 396 godzin przy użyciu dwóch teleskopów: William Optics RedCat 51 II i Askar 130PHQ, w połączeniu z szeregiem wyspecjalizowanych kamer astronomicznych, filtrów i urządzeń peryferyjnych ZWO.
Na zdjęciach znajdują się niektóre z najsłynniejszych mgławic na nocnym niebie, takie jak Mgławica CarinaWalczące Smoki Ary i coś charakterystycznego Pozostałość po supernowej Velaz których każdy został starannie zredagowany, aby wydobyć spektakularne szczegóły widoków głębokiego kosmosu.
Jednak pomimo całego strukturalnego piękna wirujących chmur pyłu i gazu, celowo pominięto jeden kluczowy element — żaden z obrazów wykorzystanych w sekwencji napisów końcowych Projektu Zdrowaś Maryjo nie zawierał ani jednej gwiazdy. Ciała gwiezdne, które stanowią centralny element fabuły eposu science-fiction, zostały celowo usunięte na etapie montażu przy użyciu specjalnego oprogramowania do astrofotografii, aby nie zakłócały napisów na pierwszym planie.
„Jest to stosunkowo proste” – wyjaśnił Prazeres. „Musisz się tylko upewnić, że zrobiono to bez uszkadzania czegokolwiek na obrazie i bez dodawania lub zmieniania czegokolwiek z danych źródłowych”.
Prazeres w końcu udał się na spektakl „Projekt Zdrowaś Maryjo” na kilka dni przed światową premierą, w otoczeniu swojej żony, dzieci i dalszej rodziny, która od miesięcy była zobowiązana nie dzielić się z otoczeniem swoimi doświadczeniami związanymi z tworzeniem filmu.
„Wiesz, to proces twórczy, podczas którego producenci mogli po prostu pewnego dnia obudzić się i zdecydować, że czarny ekran podczas napisów końcowych jest w porządku i nie kontynuować pracy” – stwierdził Prazeres. „Więc cała ta sytuacja, te wszystkie miesiące trzymania tego dla siebie i współpracy ze studiem, aby to wszystko uruchomić, była bardzo stresująca. Ale teraz, kiedy to wyszło na jaw, po prostu nie mam ochoty tego opisywać”.
Zainspirowany do rozpoczęcia własnej przygody z astrofotografią? W takim razie koniecznie sprawdź nasze podsumowania najlepsze soczewki I aparaty do astrofotografiiwraz z naszymi przewodnik dla początkujących dotyczący fotografowania nocnego nieba.
Notatka redaktora: Jeśli chcesz podzielić się swoją astrofotografią z czytelnikami Space.com, prześlij swoje zdjęcia, komentarze, imię i nazwisko oraz lokalizację na adres spacephotos@space.com.