
NASA potwierdziła po zapoznaniu się ze zdjęciami satelitarnymi, że w zeszłym tygodniu boom dźwiękowy słyszalny w północno-wschodnich Stanach Zjednoczonych był spowodowany meteorytem.
Głoś meteorytu, szeroko słyszalny w sobotę (30 maja) o godzinie 14:06 czasu lokalnego, był słyszalny nad północno-wschodnimi Stanami Zjednoczonymi NASA ustalił, że był to meteor, na podstawie raportów naocznych świadków przekazanych Amerykańskiemu Towarzystwu Meteorologicznemu oraz zdjęć z GOES-19 satelita z Narodowej Administracji Oceanicznej i Atmosferycznej (NOAA).
„Wygląda na to, że meteor uległ fragmentacji na wysokości 60 km nad północno-wschodnim MA i południowo-wschodnim NH” – urzędnicy NASA napisał na X w niedzielę (31 maja). „Szacuje się, że energia uwolniona podczas rozpadu odpowiada około 300 tonom trotylu, co odpowiada za głośny hałas”.
Czasami kojarzone są z meteorami roje meteorówlub coroczne skupiska widocznych meteorów związanych z Ziemią przechodzącą przez strumień pyłu komety lub asteroidy. NASA zauważyła, że wydarzenie z 30 maja nie było jednym z takich.
Geostacjonarny moduł mapujący wyładowania atmosferyczne GOES-19 uchwycił błysk meteorytu, dodał Cooperative Institute for Research in the Atmosfera z siedzibą na Colorado State University w osobny post X w sobotę ze zdjęciami z wydarzenia.
W sobotnie popołudnie wysoko nad Nową Anglią w atmosferze ziemskiej eksplodował bolid, wytwarzając głośny, huczący dźwięk, który był słyszalny w całym regionie. Błysk eksplodującego meteoru został wykryty przez instrument GLM satelity pogodowego GOES-19. pic.twitter.com/QHP2FWCucZ31 maja 2026 r
Ujęto także NBC News materiał wideo z tego dziennego wydarzenia odnotowuje, że Agencja Zarządzania Kryzysowego Massachusetts podała, że urzędnicy ds. bezpieczeństwa otrzymali raporty o „słyszalnym huku”, a także trzęsieniach we wschodniej części stanu.
Tymczasem, wideo udostępnione Amerykańskiemu Towarzystwu Meteorologicznemu R. Schotta przedstawia kulę ognia przelatującą po dziennym niebie, gdy słychać jej huk:
Na nieszczęście dla łowców meteorytów wygląda na to, że wszystkie kawałki kosmicznej skały spadły na środek zatoki Cape Cod, stwierdził Dział Badań i Eksploracji Astromateriałów NASA w sobotę. „To upadek do wody technicznie nazywa się „rybim zgniataczem”, w niezwykle poważnym naukowym ujęciu” – stwierdziła agencja.
Sygnatury radarowe pokazane na mapie pokazują meteor w KBOX (Boston, Massachusetts), TBOS (międzynarodowe lotnisko Boston Logan), KOKX (Long Island, Nowy Jork) i KENX (Albany, Nowy Jork), natomiast urzędnicy twierdzą, że mogli widzieć kolejny podpis z KGYX (Portland, Maine).
„Chociaż wszystkie meteoryty powstałe tego upadku wylądowały w wodzie, głębokość wody w miejscu upadku wynosi 34 m (100 stóp)” – dodali urzędnicy NASA. „Większość meteorytów jest silnie przyciągana przez magnes, a te znajdują się w zasięgu 30-metrowej liny zwisającej z łodzi. Na wypadek, gdyby ktoś był zainteresowany takimi faktoidami”.
Naturalne meteory pochodzą z pozaziemskich źródeł skalnych: skała kosmiczna, która wkrótce wejdzie w naszą atmosferę, to meteoroid, skała, która się przez nią przebije, to meteor, a ta, która dotarła na Ziemię, nazywana jest meteorytem. Większość z tych zdarzeń dotyczy bardzo małych skał, w tym ziarenek pyłu, chociaż NASA (i coraz częściej Siły Kosmiczne Stanów Zjednoczonych) zawsze wyszukuje potencjalnie groźne obiekty pochodzące z kosmosu.