
Ta modlitwa poetki Rebeki Simon, autorki 111 Nabożeństwapomoże Ci dobrze rozpocząć grudzień.
Panie, dziękuję Ci, że przeprowadziłeś mnie przez kolejny miesiąc.
Tylko dzięki Twojej łasce wciąż tu jestem, wciąż stoję, wciąż się staję.
Twoja miłość jest stałą rzeczą, która ciągnie mnie do przodu.
A jednak, nawet otoczona Twoją dobrocią, wciąż czuję w sobie te ciche miejsca, które bolą.
Wciąż zmagam się z myślami, których nie zawsze potrafię nazwać.
Panie, wyznaję – za dużo myślę.
Martwię się o rzeczy, o które nigdy mnie nie prosiłeś.
Planuję zbyt daleko do przodu w nadziei, że się ochronię,
i próbuję przejąć kontrolę nad kawałkami mojego życia, które zawsze miały spoczywać w Twoich rękach.
Ale Ty za każdym razem przypominasz mi, że dla Ciebie nic nie jest za duże.
Już wcześniej utorowałeś mi drogę i ufam, że uczynisz to ponownie.
Jeśli mnie dzisiaj obudziłeś, oznacza to, że wciąż oddycha we mnie cel.
Więc pomóż mi, Boże.
Napełnij moje serce pokojem tam, gdzie strach żył zbyt długo, nadzieją, gdzie rozczarowanie próbowało się uspokoić, i odwagą, gdzie niepewność szepcze wątpliwości.
Kocham Cię, Panie.

Daj mi siłę, abym mógł podzielić się tą modlitwą przynajmniej z jedną osobą, która może potrzebować przypomnienia, że nie idzie samotnie.