Oglądam „Halloweentown” od lat (a oglądanie go ponownie, gdy miałem 20 lat, nauczyło mnie 4 lekcji życia, które wszyscy powinniśmy usłyszeć)

- Kultura - 12 października, 2025
Oglądam „Halloweentown” od lat (a oglądanie go ponownie, gdy miałem 20 lat, nauczyło mnie 4 lekcji życia, które wszyscy powinniśmy usłyszeć)
Oglądam „Halloweentown” od lat (a oglądanie go ponownie, gdy miałem 20 lat, nauczyło mnie 4 lekcji życia, które wszyscy powinniśmy usłyszeć)

Co roku w październiku nieuchronnie znajduję się przed telewizorem i oglądam Miasto Halloween. To tylko jedna z tych rzeczy, które robię. Nieważne, ile mam lat i ile nowych seriali i horrorów na Halloween wyjdzie, nic nie jest takie samo. Być może pytasz Miasto Halloween NAD Hokus Pokus?! Cóż, tak. To tylko jeden film, który przypomina jesień, jest przytulny, trochę tandetny, a mimo to sprawia, że ​​znów czuję się jak osiem lat, owinięty kocem i kubkiem gorącej czekolady. Oglądając to teraz, mając ponad dwadzieścia kilka lat, zauważam o wiele więcej rzeczy niż wtedy, gdy byłem dzieckiem. Oczywiście są czarownice, dynie i tak dalej, ale ostatecznie jest to opowieść o rodzinie, dorastaniu i pogodzeniu się z tymi częściami siebie, które nie pasują do wersji „normalności” stosowanej przez innych.

1) Nie musisz ukrywać tych części siebie, które są inne.

Kiedyś myślałam o Marnie jak o upartej, lekko irytującej nastolatki, która nie słuchała swojej mamy. Teraz w pewnym sensie CAŁKOWICIE wiem, skąd ona pochodzi. Jej mama, Gwen, stara się zapewnić dzieciom bezpieczeństwo, udając, że magia nie istnieje. Cóż… próbując ich chronić, zaprzecza także części tego, kim są. Kiedy jesteś młodszy, myślisz, że „inny” oznacza zły. Uczysz się ukrywać dziwne fragmenty i wygładzać ostre krawędzie, aby ludzie nie patrzyli na ciebie śmiesznie. Wiesz, w pewnym momencie zdajesz sobie sprawę, że te dziwne krawędzie sprawiają, że Ty. Marnie nie chce się poddać. Jeszcze nawet w pełni nie rozumie swojej magii, ale wie, że jest ona ważna. Myślę, że wszyscy to czujemy w głębi duszy, że kazano nam stonować część siebie, żeby się dopasować. Nie musisz ukrywać rzeczy, które czynią cię wyjątkowym tylko dlatego, że sprawiają, że inni ludzie czują się niekomfortowo.

2) W rodzinie panuje bałagan, ale to wszystko

Jako dziecko zawsze myślałem, że rodzinne kłótnie w Halloweentown to po prostu zabawny hałas w tle. W wieku dorosłym brzmią one o wiele bardziej boleśnie. Cromwellowie gadają o sobie, nie rozumieją się, kochają i nie zawsze wiedzą, jak to okazać. Jest coś szczerego w sposobie, w jaki Marnie i jej mama kłócą się ze sobą. Gwen chce chronić swoje dzieci, ale nie ufa też, że będą mogły dokonywać własnych wyborów. Marnie chce tylko, żeby mama w nią uwierzyła.

Żadne z nich się nie myli, po prostu wynikają z miłości na zupełnie inne sposoby. Tak działa rodzina. Nie jest schludnie ani schludnie, ale kiedy ma to znaczenie, kiedy rzeczy naprawdę się rozpadają, pojawiają się. Obserwowanie, jak wszystkie trzy pokolenia rodziny Cromwellów w końcu zebrały się, by ocalić Halloweentown, przypomniało mi, jak potężna jest taka miłość. Możesz się nie zgadzać, możesz krzyczeć, możesz przewracać oczami, ale ostatecznie nadal łączy Was coś, co jest niewzruszone.

3) Możesz być trochę dziwny

Za każdym razem, gdy babcia Aggie mówi: „Bycie normalnym jest zdecydowanie przereklamowane” Przyłapuję się na tym, że kiwam głową mocniej niż kiedykolwiek jako dziecko. Kiedy byłem młodszy, nie rozumiałem tego, chciałem być normalny. Chciałem się wtopić. Teraz podobają mi się te dziwne rzeczy we mnie. Rzeczy, które starałem się ukryć lub wyjaśnić, przypadkowe hobby, sposób, w jaki za dużo mówię, gdy jestem podekscytowany, fakt, że w moim wieku nadal oglądam Halloweentown to właśnie czyni życie interesującym. Czasami myślę, że dorośli zapominają, jak wyzwalające jest to uczucie. Tracimy tyle energii, próbując sprawiać wrażenie „poukładanych”, że zapominamy, jak dobrze jest być sobą bez skrupułów.

4) Wiara w siebie nie jest banałem (właściwie to NAJTRUDNIEJSZA część)

Jest takie zdanie Aggie, które zawsze mi się podobało: „Magia jest naprawdę bardzo prosta. Wszystko, co musisz zrobić, to czegoś chcieć i pozwolić sobie na to”. wyłącznie dlatego, że wydawało mi się, że powiedziałaby to moja babcia, wiesz, ten delikatny rodzaj rady, który brzmi głęboko dopiero o drugiej w nocy i zdajesz sobie sprawę radość Jak to prawda.

To dziwne, jak trudno jest dorosłym pozwolić sobie na pragnienia różnych rzeczy. Pozwolić sobie spróbować czegoś nowego, bez automatycznego zakładania, że ​​się nie uda. Przez te wszystkie lata wmawiałem sobie tak wiele rzeczy, pracy, pomysłów, partnerstw, ponieważ pomyślałem: „Kim jestem, żeby myśleć, że mogę to zrobić?” Obserwowanie, jak Marnie w końcu zaufała sobie i uratowała sytuację, wzruszyło mnie jak nigdy dotąd. Tu wcale nie chodzi o magię, chodzi o pewność siebie. To jest ten rodzaj wiadomości, która do ciebie podkrada się. Zaczynasz zdawać sobie sprawę, że być może powstrzymywałeś się bez sensu. Może nadszedł czas, aby znów zacząć chcieć pewnych rzeczy i pozwolić sobie na to.



źródło

0 0 głosów
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Wszystkie
Follow by Email
LinkedIn
Share
Copy link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!
0
Would love your thoughts, please comment.x