Oliver worki zakochane – marginalian

- Kultura - 14 lutego, 2025
Oliver worki zakochane – marginalian
oliver light.jpg
Oliver worki zakochane – marginalian

Jak zobaczyć złote światło: Oliver worki zakochane

„Tylko sztuka przenika, jaka duma, pasja, inteligencja i nawyk powstają ze wszystkich stron – pozorna rzeczywistość tego świata”, nalegał Saul Bellow w swoim wspaniałym Mowa akceptacyjna Nagrody Nobla. „Istnieje inna rzeczywistość, prawdziwa, której tracimy z oczu. Ta inna rzeczywistość zawsze wysyła nam wskazówki, które bez sztuki nie możemy otrzymać. ”

To piękny sentyment, piękny i niekompletny. Sztuka to tylko jeden sposób kontaktowania się z tą głębszą rzeczywistością. Nauka to kolejna, z jej rewelacjami prawd, tak nie do oczu, że wydają się nie do pomyślenia, z miliardy neutrin Przechodząc przez twoje ciało w tej samej sekundzie Lot kolibra do kwantowego oszołomienia świata subatomowego.

Ale bardziej niż sztuka, bardziej niż nauka, wynalazliśmy jeden wdrożenie, aby przeciąć zasłonę nawyku i uczynić światowym światem. Miłość sama blues niebo i zielenie trawy i rozjaśnia całe światło, które widzimy. Jest to ostatnia nieredukowalna rzeczywistość, której tajemnica żaden obraz ani wiersz nie może w pełni uchwycić i żaden FMRI nie może w pełni wyjaśnić.

W 1965 r. Poetycki neurolog Oliver worki (9 lipca 1933 r. – 30 sierpnia 2015 r.) Przeprowadził się z Los Angeles, gdzie właśnie ukończył program podyplomowy w UCLA, do Nowego Jorku, gdzie zaoferowano mu stanowisko w Albert Einstein College of Medicine. Uznał, że miasto jest miejscem „fantastycznej twórczej furii”, ale jego bolesna introwersja i poczucie różnicy sprawiły, że czuł się pozbawiony przyjaciela.

Oliver Sacks jako absolwent UCLA, 1964. (Dzięki uprzejmości Oliver Sacks Foundation.)

Tego lata, tuż przed rozpoczęciem nowej pracy, podróżował do domu do Londynu. Podczas pobytu w Europie poznał Jenö Vinca – charyzmatyczny reżyser teatralny mieszkający w Berlinie. Oliver planował udać się na konferencję neurologiczną w Wiedniu. Zamiast tego znalazł się w Paryżu w Amsterdamie, zakochany w Jenö. Oto rygorystyczny i oryginalny naukowiec, który poświęciłby swoje życie, aby oświetlić neurologiczne podstawy naszych najdziwniejszych stanów mentalnych, nagle w najdziwniejszym i najbardziej tajemniczym z nich. Później spojrzał na ten czas jako jeden z „Intensywne poczucie miłości, śmierci i przemijania, nierozerwalnie mieszane”.

Kiedy niechętnie wrócił do Nowego Jorku, Oliver postanowił napisać otchłań fizycznej nieobecności, renderując swój świat Największe litery miłosne Przeczytałem. W jednym ze skarbów zebranych w jego pośmiertnie opublikowanym Beletrystyka (Biblioteka publiczna), pisze:

Mój najdroższy Jenö:

Przez cały dzień chwyciłem twój list w kieszeni, a teraz mam czas na napisanie do ciebie. Jest siódma, zakończenie idealnego dnia. Słońce jest fioletowe i szkarłatne na panoramie nowojorskiej. Odzwierciedlone od kostek i pryzmatów miasta Aztec. Czarne chmury, podobnie jak wilki, ścigają się po niebie. Odrzutowiec wspina się na długim białym ogonie. Wycie wiatr. Uwielbiam to wycie, sam chcę wyć radość. Drzewa rzucają się tam iz powrotem. Stary człowiek biegnie za kapeluszem. Teraz ciemniejszy. Słońce zaczęło się, miasto. Czarny schemat na ponurym panoramie. Wkrótce będzie miliard świateł.

Oczywiście nie opisuje miasta takim, jakim jest, ale tak jak on. To może być tym, czym jest miłość – miliard świateł w środku, które sprawiają, że cały świat świecił, wewnętrzne słońce, aby uczynić każdą matową powierzchnię i każdą ciemną przestrzeń promienną:

Ja też nie czuję dystansu, tylko blisko. Jesteśmy razem przez cały czas. Czuję twój oddech na mojej szyi… Moja krew to szampan. Płynę ze szczęścia. Uśmiecham się jak latarnia morska we wszystkich kierunkach. Wszyscy łapią i odzwierciedla mój uśmiech.

[…]

Chcę podzielić się z wami moimi radością. Aby zobaczyć zielone kraby oszczędne dla cienia, półprzezroczyste skrzynie jaj zawieszały się z wodorostów. Mała ośmiornica, po prostu wykluła się, wyrzucając radość w słonej wodzie. Anemony morskie. Miękkie słodkie ciśnienie, jeśli dotkniesz ich środka. Kredowe dłonie barnacles. I polichaetes w swoich wspaniałych wątkach (przypominają mi Wersale), poruszając się z niewrażliwą łaską. I zanurz się ze mną pod oceanem, Jenö. Przez ryby, jak ptaki, które akceptują twoją obecność. I szkarłatne gąbki w ukrytej jaskini. I wolność, całkowita i całkowita wolność ruchu, ustępująca tylko do samej przestrzeni.

Karta z Almanach ptaków: 100 wróżb na niepewne dnidostępne również jako samodzielny druk i jak Karty papierniczekorzystając z Audubon Society.

Oliver pragnął przetransportować Jenö nie tylko do świata, przez który przeszedł, ale na świat, świat, który zawsze najlepiej dostęp i najlepszy kanał na piśmie. „Akt pisania”, zrobiłby odzwierciedlają życie później„Jest wyjątkową, niezbędną formą mówienia do siebie”. Teraz mówi swoim ukochanym:

Czytam psalmów w wulgaryzmach, ponieważ zawierają radość oraz zaufanie i miłość, i czysty język poranny… Piszę tyle. Chcę wszystko złapać i podzielić się z tobą. Będziesz pozbawiony całego życia społecznego, snu, jedzenia, skazanego do czytania niekończących się liter. Biedny Jenö, oddany kochankowi, który nigdy nie milczy, który rozmawia przez cały dzień, rozmawia przez całą noc i rozmawia w towarzystwie, i rozmawia z sobą. Słowa są medium, w którym muszę przetłumaczyć rzeczywistość. Żyję słowami, w obrazach, metaforach, sylabach, rymach. Nie mogę na to poradzić.

Raz po raz powraca do tej nowej jakości światła nagle ujawniona przez miłość:

Pogoda była supernowa. Dzień przesuwa wszystko w Złotym Liczyku… wieczorem kawiarnia chodnika, z cudownym bursztynowym światłem powodziowym przez drzwi i okna: ogromne, szalone gwiazdy na niebieskim niebie. W tym celu musisz być świetny, szalony lub dziko zakochany… Nigdy nie widziałem tego złotego światła, zanim poznaliśmy się w Paryżu.

Być może to właśnie ten pędzel z nieredukowalną ogromą miłości, która później doprowadziłaby Olivera do pisania o tym proroce granice sztucznej inteligencji I tak przejmująco Znaczenie naszego ludzkiego życia.

Dwa dni później ponownie pisze:

Kocham cię niesamowicie, ale to najsłodsze zdrowie psychiczne, jakie kiedykolwiek znałem. Czytam i czytam twój wspaniały list. Czuję to w kieszeni przez dziesięć warstw ubrania. Jego zaufanie, jego ciepło, przekracza wszystko, co kiedykolwiek znałem… Wierzę, że oboje jesteśmy nieskończoności, Jenö. Widzę przyszłość jako niekończącą się ekspansję teraźniejszości, a nie bezlitosne odrywanie liści kalendarza.

Jak wszyscy zakochani ludzie, Oliver wyobrażał sobie życie z Jenö, ani razu nie wyobrażając sobie, że nigdy więcej się nie zobaczą, że spędziłby następne trzydzieści pięć lat celibatu i boi się miłości, bojąc się siebie w miłości.

Ale miłość go znalazłaby w końcu – a Piękna i jasna miłość To by go trzymało umierający z godnością.

Karta z Almanach ptaków: 100 wróżb na niepewne dnidostępne również jako samodzielny druk i jak Karty papiernicze.

źródło

0 0 głosów
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Wszystkie
Follow by Email
LinkedIn
Share
Copy link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!
0
Would love your thoughts, please comment.x