
Bridgertona wrócił, kochanie! Cóż, częściowo — Netflix podzielił swój czwarty sezon na dwie oddzielne części i od 29 stycznia udostępniono nam pierwsze cztery odcinki sezonu. A co z drugą połówką? Na te będziemy musieli poczekać do końca lutego.
Mimo to część 1 sama w sobie jest świetną zabawą. Ten sezon wreszcie nadszedł —Wreszcie!— skupiony na złym chłopcu z Tony, Benedykcie Bridgertonie. Po trzech sezonach tworzenia sztuki, brania narkotyków i przesypiania życia w społeczeństwie Benedykt w końcu zaczyna rozumieć, dlaczego jego rodzeństwo wybrało bardziej tradycyjną ścieżkę i się ustatkowało. Cóż, w pewnym sensie.
Sezon rozpoczyna się balem maskowym w Bridgerton, podczas którego wszyscy mają obowiązek zachować w tajemnicy swoją tożsamość aż do północy. Sophie Baek, nieślubna córka szlachcica, który stał się pokojówką, wkrada się na wydarzenie w nadziei, że jej macocha nie zauważy, bo wszyscy będą nosić maski. Ale choć przeważnie pozostaje w ukryciu, jest uwaga jednej osoby, której nie może się pozbyć: to prawda, mówimy o Benedykcie.
Benedykt jest natychmiast oczarowany Sophie, której imienia nigdy nie dostaje, zanim ona wybiegnie około północy. Nadaje jej przydomek „Dama w srebrze” i przeszukuje Tonę w poszukiwaniu swojej tajemniczej damy, ale bezskutecznie; w tym samym czasie macocha Sophie dowiaduje się, że Sophie potajemnie była na balu i wyrzuca ją z domu. Sophie jest zmuszona wyjechać na wieś, aby pracować w innym gospodarstwie domowym, by pewnej pamiętnej nocy ponownie spotkać Benedykta – a kiedy Benedykt ratuje ją przed przerażającym synem jej pracownika, zabiera ją ze sobą z powrotem do Londynu (oczywiście po krótkim pobycie w jego domku).
Pomimo różnic klasowych (i faktu, że Benedykt wciąż jest oczarowany Srebrną Damą”), oboje nie mogą powstrzymać się od zakochania. W rzeczywistości Benedykt jest tak zafascynowany Sophie, że zadaje jej odwieczne pytanie: „Czy zostaniesz moją kochanką?”
Tak, W TYM miejscu kończy się część 1, z błędną ofertą Benedykta i Sophie, która go zostawia.
Co zatem czeka naszych bohaterów? Według aktorki Yerin Haten sezon jest bardziej zgodny z książką niż poprzednie, co oznacza, że właściwie wiemy, co zobaczymy w części 2.
Przybrana rodzina Sophie przeprowadza się obok Bridgertonów, a Benedykt pomaga ją ukryć
Próbujemy tego pod koniec części pierwszej, ale w przyszłości stanie się to większym problemem dla Sophie, gdy będzie nadal próbowała ukryć swoją tożsamość.
Być może to właśnie pomoże jej wepchnąć ją w ramiona Benedykta. W książce, podczas pierwszego telefonu Penwoodów do domu Bridgertonów, Sophie wpada w panikę i próbuje się ukryć; Benedykt odnajduje ją i namawia, aby poszła z nim do jego własnego domu kawalerskiego. Tam nawiązują więź, czując się jak outsiderzy we własnych rodzinach i nieco otwierają się na temat swojego życia, co prowadzi Benedicta do uświadomienia sobie, że całkowicie się w niej zakochał.
W książce jest to również miejsce, w którym w końcu się kochają
Benedykt próbuje przenieść Sophie do swojej kawalerki
Nie wystarczy, że Sophie mieszka w domu Bridgertonów – w książce Benedykt chce ją mieć w SWOIM domu. Po tym, jak kochają się po raz pierwszy, Benedykt nakazuje przeniesienie jej rzeczy do jego domu, ale ona go odrzuca.
Benedykt jest zraniony, ale zmusza ich to także do rozmowy o tym, dlaczego Benedykt nie wierzy, że mogą się pobrać – nie tylko ze względu na własną reputację, ale także dlatego, że wie, że Tona pójdzie za Sophie, jeśli mieliby się pobrać. Sophie otwiera się także na temat własnych obaw: jeśli zgodzi się z nim być, będzie miała nieślubne dziecko z Benedyktem i że spotka je taki sam los, jaki spotkał Sophie, gdy dorastała.
Grając w grę, Sophie zakrywa oczy, a Benedykt doznaje objawienia
Grając w „blef ślepca” z dziećmi Bridgerton, Sophie zawiązuje szalik na oczach. Benedykt przechodzi obok i zdaje sobie sprawę, że wygląda znajomo – nie jak Sophie, którą zna, ale jak Dama w srebrze.
W końcu składa elementy w całość i rozmawia o tym z Sophie, zraniony tym, że ukrywała przed nim tajemnicę. Ze złością przyznaje, że spędził cały ten czas na jej poszukiwaniu, ale Sophie mówi mu, że nigdy nie pozwoli mu ją znaleźć. Gdy on nadal pyta o jej tożsamość, ona w końcu przyznaje, że jest nieślubnym dzieckiem szlachcica i pokojówki.
Violet przyznaje, że wie o uczuciach Benedykta i Sophie – i że Sophie nie jest tym, kim się wydaje
Violet jest zawsze MVP, szczególnie jeśli chodzi o życie miłosne jej dzieci. Wcześniej w książce Benedykt przyznaje, że zakochał się w kimś, kto nie należy do jego klasy społecznej, a Violet mówi, że zaakceptuje go bez względu na wszystko; więc naprawdę nie jest jej trudno poskładać wszystko w całość i uświadomić sobie, że Sophie to kobieta, o której mówi, choć trzyma to w tajemnicy.
Jednak w końcu przyznaje Sophie, że wie o tej parze i że wie również, że Sophie prawdopodobnie nie jest tym, za kogo się podaje. Chociaż Violet jej nie zwalnia, Sophie mówi Violet, że opuszcza dom i znajdzie pracę gdzie indziej.
Macocha Sophie oskarża ją o kradzież i zostaje aresztowana
Zanim Sophie będzie mogła opuścić Ton, jej macocha zdaje sobie sprawę, gdzie się ukrywa i dzwoni na policję, oskarżając Sophie o kradzież jej klipsów do butów (tych, które Posy podarowała Sophie). Sophie zostaje aresztowana i osadzona w więzieniu, o czym Bridgertonowie dowiadują się dopiero, gdy o tym pisze Sygnalizacja– i po tym, jak Benedykt w końcu zdecydował, że naprawdę chce poślubić Sophie, nawet jeśli uważa się to za tabu.
Benedykt udaje się do więzienia po Sophie, a Violet nalega, aby mu towarzyszyć. Kiedy tam dotrą, Violet kłamie, że Sophie jest narzeczoną Benedykta i że Sophie została fałszywie oskarżona. Macocha Sophie, Araminta, również przebywa w więzieniu i choć twierdzi, że Bridgertonowie kłamią, pojawia się Posy i mówi wszystkim, że dała Sophie klipsy do butów. Mówi, że jeśli Sophie ma pozostać w areszcie, to ją też należy umieścić w celi.
Ostatecznie sędzia uwalnia Sophie. Ujawniono również, że hrabia Penwood miał zostawił pieniądze dla Sophie, ale Araminta je ukradła.
Benedykt proponuje
Benedykt w końcu całkowicie przeprasza, że poprosił Sophie, aby została jego kochanką, choć przyznaje, że byłby głupcem, gdyby nie zapytał, ponieważ był w niej zakochany, nawet gdyby nie pozwolono im się pobrać. Mówi jej jednak, że i tak zdecydował się ją poślubić i zrobiłby to, nawet gdyby Lady Penwood nie była zmuszona do legitymizacji pozycji społecznej Sophie.
Prowadzi to do niesławnej „sceny kąpieli”: Benedykt zabiera Sophie z powrotem do swojego kawalerskiego bloku i zamawia kąpiel dla dwojga, a następnie pomaga jej wykąpać się z brudu celi więziennej. Mówi jej, że w głębi serca jest już jego żoną i znów się kochają.
Benedykt organizuje im ślub w ciągu trzech dni, a potem oboje przeprowadzają się na wieś.