
Autorką jest Sabrina Bendory Przesadzasz I Wolnostojący.
Oto sytuacja, w której na pewno się znalazłem i jestem pewien, że możesz się z nią utożsamić. Spotykasz kogoś, coś klika i nagle jakaś siła przejmuje nad tobą kontrolę.
Po tym spotkaniu nie możesz – za nic w świecie – wyrzucić tego gościa ze swojej głowy. Próbujesz myśleć o innych rzeczach, ale nic nie działa. Rozmyślasz nad każdym szczegółem swojej interakcji z nim – nad tym, co powiedział, co powiedziałeś, co powiedziała jego mowa ciała. Myślisz o rzeczach, które chciałbyś powiedzieć.
Ciągle sprawdzasz swój telefon, żeby zobaczyć, czy zadzwonił lub wysłał SMS-a. Jeśli to zrobi, żołądek podskoczy, serce zacznie bić szybciej, będziesz chciała zeskoczyć z siedzenia i krzyczeć z radości. A potem oczywiście musisz wymyślić, co mu dokładnie powiedzieć, idealny żart, aby pokazać mu, że jesteście dla siebie idealni.
Wysoki poziom trwa gdy wchodzisz w związek i staje się jeszcze bardziej intensywny. Nigdy do końca nie wiesz, na czym z nim stoisz. Niepewność trzyma cię w napięciu, stale w pogotowiu na coś, co wygląda na zły znak lub złowieszczy cień. Ten emocjonalny rollercoaster jest równie wyczerpujący, co ekscytujący. Jesteś uzależniony. Najgorsze, co może się zdarzyć, to jego odejście. To strach, którego nie możesz się całkowicie pozbyć, bez względu na to, jak obiecująca wygląda sytuacja, strach, który napędza wszystko, co mówisz i robisz.
Teraz inny scenariusz.
Spotykasz faceta, myślisz, że jest miły i w ogóle, dobrze się rozmawia, dostaje twój numer i kiedy jesteś zadowolony, nie wpadasz w zawroty głowy. Możesz zajrzeć na jego profil na Facebooku, ale tylko na kilka minut. Cieszysz się, że słyszysz od niego, gdy dzwoni lub pisze, ale nie zauważasz godzin, które upływają pomiędzy twoimi interakcjami. Wychodzisz kilka razy, nie oczekując wiele, ale wkrótce twoje zainteresowanie i atrakcyjność zaczynają rosnąć. Wszystko jest spokojne, nie ma dramatu, nie ma palpitacji serca… i jest naprawdę miło.
Jak myślisz, który związek ma większe szanse na przetrwanie?
Instynktownie powiedziałbyś, że to drugie. W prawdziwym życiu zakochałbyś się w pierwszym. Dzieje się tak dlatego, że pierwszy scenariusz ilustruje wszystko, co kiedykolwiek powiedziano nam o miłości.
W filmach i powieściach romantycznych miłość jest tą wielką, wszechogarniającą siłą, która przejmuje cię w najbardziej dramatyczny sposób. Istnieją ogromne przeszkody do pokonania, ale jest w porządku, ponieważ miłość zwycięża wszystko! To znaczy, czy ktokolwiek z nas zainteresowałby się „Pamiętnikiem”, gdyby Ali i Noah mieli ten sam status społeczny, odbyli kilka letnich randek, a następnie poznali się i z czasem nawiązali pogłębioną więź? Nie myśl tak.
Niezdrowe relacje zaczynają się od pociągnięcia
Nienawidzę ci tego robić, ale zabiorę romans prosto z tych dramatycznych związków, w których jesteś pochłonięty swoimi uczuciami do drugiej osoby. W większości przypadków pociąg, jaki czujemy do drugiej osoby, wynika z naszego nieświadomego pragnienia naprawienia jakiegoś problemu z przeszłości.
Na przykład, jeśli twoi rodzice zawsze sprawiali, że czułaś, że nie jesteś wystarczająco dobra, możesz szukać facetów, którzy są pełni siebie i traktują cię, jakbyś nie była godna ich miłości, próbując naprawić te uczucia z przeszłości.
Jeśli twój ojciec był bardzo krytyczny, możesz przyciągnąć mężczyznę, który jest bardzo krytyczny i spróbować pozyskać jego miłość i aprobatę, aby uleczyć ból spowodowany odrzuceniem przez ojca. Te decyzje nie są świadome, dzieją się bardzo głęboko pod powierzchnią, w obszarach, do których nie mamy dostępu. Kiedy kogoś spotykamy, natychmiast oceniamy wszystko, co się z nim wiąże (znowu dzieje się to nieświadomie).
Na poziomie świadomym możesz ocenić to, co powiedział, na poziomie nieświadomości patrzysz na mowę jego ciała, ton, sposób, w jaki wyraża słowa, intensywność kontaktu wzrokowego i zachowanie. Jeśli Twoja nieświadomość odnajdzie w tej osobie coś znajomego, coś, co przypomni Ci o nierozwiązanym bólu z przeszłości, rozświetli się i popchnie Cię w stronę tej osoby. (Świetną książką, w której można dowiedzieć się więcej na temat tej koncepcji, jest „Uzyskanie miłości, której pragniesz” Harville’a Hendrixa. Powiedziałbym nawet, że to lektura obowiązkowa.)
Możesz także nieświadomie szukać partnerów, którzy mają w Tobie pewne cechy, które są w Tobie słabo rozwinięte. Na przykład, jeśli jesteś pracoholikiem typu A i zawsze chciałeś odpocząć, może cię zainteresować wyluzowany partner, który nie jest zorientowany na szczegóły. Te przykłady mogą nie opisywać Twojej sytuacji, ale ilustrują głębszy punkt.
Niezdrowe relacje prawie zawsze zaczynają się od przyciągania. Problem w tym, że nie uznajemy ich za niezdrowe, ponieważ jesteśmy wychowani w wierze w takie rzeczy jak miłość od pierwszego wejrzenia.
Odchodząc od działających tu czynników psychologicznych, zaślepienie ogólnie może być niebezpieczna. To powoduje, że stawiasz go na piedestale i pomijasz jego wady. Ponieważ jest tak „idealny”, boisz się być sobą – to znaczy, jak twoje prawdziwe ja mogłoby kiedykolwiek konkurować z doskonałością?
Nie chcesz powiedzieć niewłaściwej rzeczy i go przestraszyć, więc nie jesteś autentyczny w swoich interakcjach. Tak bardzo polegasz na jego aprobacie, że też stajesz się trochę potrzebujący. Możesz nie udawać, że jesteś w potrzebie, ale jest to coś, co czai się pod powierzchnią i on to wyłapie… zawsze to robią.
Zdrowe relacje budują się powoli
Z drugiej strony zdrowe relacje zaczynają się od wzajemnego zainteresowania i atrakcyjności, która z czasem rośnie. Jeśli potrafisz to zinternalizować, na zawsze zmieni to sposób, w jaki umawiasz się na randki.
Najlepszym sposobem na zdrowy związek jest działanie powoli. Stworzy to środowisko, w którym poziom zainteresowania i atrakcyjności będzie stale rósł w miarę upływu czasu, zamiast zalewać was wszystkich na raz wielkim emocjonalnym tsunami. Trudno jest zachować obiektywizm w związkach, szczególnie kobietom, ponieważ z natury jesteśmy bardziej emocjonalni.
Jeśli spędzasz z nim cały czas, ryzykujesz przeoczenie bardzo krytycznych informacji o tym, kim naprawdę jest i czy ten związek jest zbudowany tak, aby trwał. To, że ludzie coś do siebie czują, nie zawsze oznacza, że mogą być razem.
Konieczne jest posiadanie podstaw w postaci kompatybilności, wspólnych celów i zainteresowań oraz wspólnych wartości. Niektórych rzeczy po prostu nie da się negocjować. Zanim zainwestujesz emocjonalnie, bardzo mądrze jest ustalić, czy zasadniczo jesteście kompatybilni. A najlepszym sposobem na to jest powolne działanie.
Kiedy spotykasz kogoś po raz pierwszy, chcesz spędzać z nim każdą minutę każdego dnia. Rozmawiasz godzinami przez telefon, cały dzień piszesz SMS-y i nie masz dość. Oczywistym powodem, dla którego jest to problematyczne, jest to, że możesz w rezultacie zbyt mocno polegać na związku, jeśli chodzi o swoje szczęście, ale także nie masz przerwy od emocjonalnego podniecenia i stymulacji z tym wszystkim. A jeśli zdasz sobie sprawę, że ten facet może nie być dla ciebie odpowiedni, zajdziesz w to zbyt głęboko, aby wydostać się z tej sytuacji. Zamiast tego będziesz polegać na jakimś frazesie, takim jak „miłość zwycięża wszystko”, aby usprawiedliwić pozostanie z nim.
Rozwiązanie
Nie mówię, żebyś trzymała się z daleka od facetów, do których czujesz natychmiastowy pociąg i umawiała się tylko z facetami, do których masz tylko „meh”. Myślę, że powinnaś umawiać się z obydwoma rodzajami facetów – facet zauroczony może okazać się nieudacznikiem, a facet „meh” może okazać się miłością twojego życia (widziałam to niezliczoną ilość razy!).
Tak czy inaczej, musisz umawiać się mądrze. Będzie to bardziej naturalne w przypadku „meh” niż w przypadku obiektu twojego zauroczenia.
Jeśli właśnie się spotkałeś lub dopiero zacząłeś się spotykać, zdecydowanie radzę Ci udać się na jedną lub dwie randki w tygodniu i to wszystko. Staraj się także, aby rozmowy telefoniczne były krótkie, maksymalnie półtorej godziny. To da ci szansę poznania drugiej osoby, a jednocześnie da ci przestrzeń do podjęcia decyzji, czy jest dla ciebie odpowiednią osobą.
Wiele dziewcząt popełnia błąd, skupiając się na tym, co facet do nich czuje, zamiast skupiać się na tym, co oni do niego czują.
Możesz uniknąć wpadnięcia w tę pułapkę, regularnie sprawdzając rzeczywistość. Upewnij się, że widzisz go i całą sytuację wyraźnie. Najlepszym sposobem na to jest upewnienie się, że potrafisz rozpoznać jego wady. O tym, że jesteś zauroczony, wiesz, że nie widzisz żadnych wad. Każdy ma wady.
Kiedy już ci to przejdzie, możesz przekonać się, że coś takiego jak on chcący mieszkać na wsi, a ty chcący mieszkać tylko w mieście, to nic wielkiego. Ktoś, kto ma bardziej obiektywną perspektywę, zda sobie sprawę, że byłaby nieszczęśliwa, żyjąc na wsi, a ponieważ ten facet nie mieszkałby nigdzie indziej, wyszłaby z tej sytuacji.
Widziałam (i osobiście doświadczyłam) wiele sytuacji, w których para rozstaje się po długim czasie z powodu jakiegoś problemu, który był oczywisty od początku – wyznają różne religie, chcą mieszkać w różnych stanach, jedna osoba nie chce dzieci. W każdej z tych sytuacji para wierzyła, że wszystko w magiczny sposób się ułoży. Wyobraź sobie, ile czasu, wysiłku i złamanego serca zaoszczędziliby, gdyby od początku randkowali z głową, a nie sercem.
Chcesz więcej takich tekstów? Czytać Przesadzasz: znajdź miłość na całe życie, będąc swoim prawdziwym sobą by Sabrina Bendory Tutaj.