
Umiejętności fotograficzne astronautów Artemis 2 sprostały temu epickiemu zadaniu.
Lotnicy kosmiczni – Reid Wiseman z NASA, Victor Glover i Christina Koch oraz kanadyjski astronauta Jeremy Hansen – przelecieli po drugiej stronie księżyc w poniedziałek (6 kwietnia), czego nie dokonał żaden człowiek od czasów NASA Apollo 17 misję w 1972 r.
Kontynuacja artykułu poniżej
Zacznijmy od powyższego zdjęcia, które przedstawia nową i oszałamiającą perspektywę na naszą rodzimą planetę. Czy widziałeś kiedyś coś takiego, maleńkiego w kształcie półksiężyca, umieszczonego nad pozornie ogromnym i dominującym księżycem?
Załoga Artemis 2 wykonała to spektakularne ujęcie nieco ponad w połowie przelot w poniedziałek. Uwiecznia momenty przed zachodem Ziemi, kiedy z perspektywy astronautów nasza rodzima planeta zniknęła za odnogą Księżyca. (Zdjęcie na górze tej historii jest również zrobione z Ziemi.)
To zdjęcie z przelotu ukazuje Basen Orientale, obszar o szerokości 600 mil (965 km), znany jako „Wielki Kanion Księżyca”.
Ludzkie oczy nigdy wcześniej nie widziały Orientale w świetle słonecznym, dlatego zespół naukowy Artemis poprosił astronautów o bardzo dokładne obserwacje. I rzeczywiście tak się stało, jak wskazuje dokonany przez Wisemana opis jednej z cech basenu.
„Pierścień, który, jak sądzę, wszyscy opisują jako parę warg lub pocałunek po niewidocznej stronie Księżyca, ma tutaj bardzo okrągły charakter” – Wiseman, dowódca Artemis 2, przekazał przez radio Centrum Kontroli Misji.
„Północna część jest szersza i ciemniejsza, a południowa jest znacznie jaśniejsza” – dodał. „Wygląda bardzo schludnie – o wiele bardziej okrągło, niż pamiętam to podczas naszych szkoleń”.
Członkowie załogi przyjrzeli się także doskonale terminatorowi księżyca — nie morderczemu cyborgowi wędrującemu po szarym krajobrazie, ale raczej linii granicznej między dniem i nocą na powierzchni Księżyca. I zrobiło to na nich spore wrażenie, zwłaszcza na Gloverze.
„Chłopcze, uwielbiam terminatora” – powiedział Kontroli Misji. „Prawdopodobnie najwięcej czasu spędziłem na opisywania moich nagrań, rozmyślaniu i przyglądaniu się terminatorowi.
„W terminatorze jest mnóstwo magii” – dodał. „Wyspy światła, doliny wyglądające jak czarne dziury – jeśli w nie wejdziesz, wpadniesz prosto do środka Księżyca. To po prostu urzekające wizualnie. Terminator to najbardziej uderzająca rzecz, jaką do tej pory widziałem”.
Astronauci przyjrzeli się także częściom Basenu Bieguna Południowego-Aitken, jednego z najbardziej dramatycznych obiektów na Księżycu. To największy potwierdzony krater uderzeniowy na świecie układ słonecznyrozciągający się od krawędzi do krawędzi na ponad 1550 mil (2500 km).
A południowy obszar polarny jest bardzo interesujący dla naukowców i Artemida planiści misji. Uważa się, że w tym regionie znajdują się duże ilości lodu wodnego na stale zacienionych podłogach wielu kraterów. NASA planuje zbuduj jedną lub więcej baz na tym obszarze w latach trzydziestych XXI wieku, wykorzystując lód wodny do wsparcia załóg i paliwa rakietowego. (Lód wodny można podzielić na wodór i tlen, kluczowe składniki paliwa rakietowego.)
Pod koniec poniedziałkowego przelotu astronauci Artemis 2 byli świadkami rzadkiego niebiańskiego spektaklu: całkowitego zaćmienia słońca, widziane zza księżyca.
Zaćmienie nie było widoczne dla nikogo na Ziemi; była to konsekwencja trajektorii Artemidy 2, która tak się składa, że Księżyc i Słońce wschodziły we właściwy sposób.
I było zupełnie inaczej niż zaćmienia słońca widziane z naszej planety. Ponieważ Księżyc wydawał się tak duży dla załogi Artemis 2, zasłonił Słońce znacznie dłużej – około 54 minut w porównaniu do 7,5 minuty, co stanowi przybliżony maksymalny okres całkowity zaćmień widzianych z lądu.
Załoga wykonała wspaniałe zdjęcia zaćmienia, w tym jedno (pokazane powyżej). Wenus jest widoczny. Ale bezpiecznie prowadzili swoje sprawy, zakładając okulary zaćmienia w odpowiednich momentach, tak jak my musimy to robić tutaj na Ziemi, aby chronić nasze oczy.
Astronauci Artemis 2 są teraz w drodze do domu, wspomagani przez historyczny przelot, który wyrzucił ich z powrotem w stronę Ziemij. Przybędą tutaj w piątek (10 kwietnia), kończąc swoją 10-dniową misję wodowaniem na Pacyfiku u wybrzeży San Diego.
Ale bez wątpienia przelot w pobliżu Księżyca i całą misję będą ze sobą do końca życia.
„To było niesamowite przeżycie” – powiedział Koch wkrótce po przelocie. „Po prostu miałem przemożne poczucie wzruszenia, patrząc na księżyc”.