Robert MacFarlane na temat osobowości rzek i znaczenia życia – marginalian

Robert MacFarlane na temat osobowości rzek i znaczenia życia – marginalian
Robert MacFarlane na temat osobowości rzek i znaczenia życia – marginalian

Wyobraź sobie wodę inaczej: Robert Macfarlane na temat osobowości rzek i znaczenia życia

„Czas to rzeka, która mnie zamiata, ale ja jestem rzeką”, napisał Borges w swoim ponadczasowym „Odrzucenie” czasu. „Nikt nie może zbudować ci mostu, na którym ty i tylko ty musisz przekroczyć rzekę życia”, napisał Nietzsche sto lat wcześniej w swojej dyrektywie Jak się znaleźć. Ale rzeki są nie tylko metaforą życia – są jej substancją i ścięgieną. Mają tę skalistą planetę w żywy świat, świat, którego umysł jest nękany i aksonowany rzekami. Planetarna świadomość, którą nazywamy cywilizacją, zakwitła na ich bankach i zaczęło spragnić pragnienie życia z wodami w chrztach i jakach pogrzebowych, turbinach i szlakach handlowych. Rzeki były dźwignią, w której planetarny proces myślowy, który nazywamy ewolucją, podniosła życie z oceanów do skrzydła, łapy i kopyta Ziemi, do lasu i kwitnienia, aby uczynić go umysłem i muzyką.

Sztuka Alessandro Sanna z Rzeka

Rzeka może być zatem uważana za samą formę życia, a nie obliczanie życia, które podnosi, ale rodzaj moralnego rachunku wyciągniętego z praw i obowiązków, które przyznają podmiot godność osobowości.

Ten pogląd, łatwo odzwierciedlony w wielu rodzimych tradycjach, jest całkowicie nieobecny w Kanonie Zachodnim, nieobecnym w naszym ustawodawstwie i naszej wyobraźni. To jest co Robert MacFarlane mistrzowie z pasją i rygorami w Czy rzeka żyje? (Biblioteka publiczna) – Portal książki, świadomy i świetlisty, opierał się na czymś szczególnym i pilnym (prawom ruchu przyrody), ale (ponieważ jest to Robert MacFarlane) otwiera się na najgłębsze wgłębienia egzystencjalnego i ponadczasowego: miara i znaczenie bycia żywe.

Wydłużenie zaproszenia na „wyobraź sobie wodę inaczej” – i jaka jest sama wyobraźnia, jeśli nie sztuka inaczej – pisze:

Dla tych, którzy, podobnie jak ja, zostali w dużej mierze wychowani na racjonalizmie, wyobrazić sobie, że rzeka żyje w sposób, który przekracza sumę życia, które zawiera, jest trudna, sprzeczna z intuicją. Wymaga oduczania, procesu znacznie trudniejszego niż nauka. Można powiedzieć, że losem rzek pod racjonalizmem polegało na staniu się jednowymiarową wodą.

Z okiem na nikczemne pojęcie Robina Wall Kimmerera o „gramatyce animacji” dodaje:

Dobra gramatyka animacji może nadal ponownie istnieć. Wyobraź sobie, że rzeka żyje, powoduje, że woda błyszczy inaczej. Pojawiają się nowe możliwości spotkania – a samotność wycofuje się o krok lub dwa. Zakochujesz się na zewnątrz, używając pięknej frazy Robinsona Jeffersa.

Sztuka Monika Vaicenavičienė z Co to jest rzeka?

Gdy podróżuje po świecie, aby spotkać różne rzeki, spotyka i uczy się od różnych obrońców – indyjskiego nastoletniego uciekającego z obraźliwego domu, który stał steward i uzdrowiciel całego życia, animowany poczuciem równego pokrewieństwa z Millipede, Mongoose i Banyan Tree; „chilijsko-ifita-brytyjsko-biolog-campaigner-filmaker” pokryty tatuażem, który jest rodzajem mikologii, wyczuwając grzyby przez pozornie nadludzkie moce; poeta insynuu i działacz niewielkiej budowy, decydujących gestów i obserwacji naczyń; Stary przyjaciel z „stalowym intelektem i szczerze nadprzyrodzoną pamięcią”, zdolną do recytowania 400-liniowego wiersza przeczytanego w gazecie dwadzieścia lat wcześniej: „Leibniz in a Hoodie, Pliniusz w tenisówkach”. Wszyscy są ludźmi, którzy postanowili dać więcej, im więcej stracili, każdy z nich zaciekle poświęcił swoją pracę publiczną podczas poruszania się po głębokich prywatnych smutkach i naruszeniach – przedwczesnej śmierci siostry, niesprawiedliwej śmierci ojca, splądrowania dziedzictwa, pokoju w sercu wypełnionym gliną tam, gdzie żyje umiłowanego przyjaciela.

Z każdym spotkaniem i doświadczeniem nowe pytania przyspieszają, pogłębiają się, ferment w umyśle Roberta:

Gdzie zaczyna się zatrzymanie umysłu i świat? To na pewno nie w czaszce i skórze.

Są to poważne pytania, trudne pytania, ale powstają ze strony z delikatnością, z przestronnością, z humorem. Opowiadając o swojej rozmowie z młodym mężczyzną w Chennai na temat śmierci, lewej przez linię początkową Epos Gilgameszupisze:

Yuvan przez chwilę milczy. Następnie mówi: „Myślę, że było zwężenie powiązania”.

Nie mogę stwierdzić, czy mówi o śmierci swojej siostry, czy o większym tłumieniu, czy jedno i drugie.

„Należy być powiązane” – mówi. „Musimy ogromnie poszerzyć przestrzeń relacji”.

Wskazuje Skywards, nad oceanem. „Plejady. To moja ulubiona konstelacja. To jest otwarty system. Zwykle, gdy tworzą się gwiazdy, robią to w gromadzie kulistej – jest główne centrum, a potem mniejsze gwiazdy. Tak działa grawitacja. Ale Plejady, cóż, klaster ma siedem sióstr i słabe centrum, więc nie jest skoncentrowany wokół jednego punktu. To inaczej polityczny system gwiazd.

Śmieję się. „Antyhierarchiczny zgromadzenie feministyczne?”

‘Dokładnie!’

To rosnące, świecące poczucie pokrewieństwa opiera się na sobie, dzięki czemu wszystko przychodzi, aby odzwierciedlić wszystko inne, wyjaśnić i oświetlić błyszczące wątki powiązania i pokrewieństwa, które utrzymują sieć życia razem.

Sztuka Meredith Nemirov z jej serii Rzeki karmią drzewa

A potem są same rzeki, renderowane w prozie, tak żartujesz, że oświetlisz cię do wnętrza, świat migoczący w złotej wiązce tego rozległego i hojnego umysłu.

Kajakierowanie Shipu Quebec w Quebecu lub rzece Sroki, wbrzeże jezioro, które karmi, rzuca na niego zaklęcie:

Klify spada w pobliżu czystej do wody. Głazy domowe nad bankami; Czas upadku z rockowych twarzy powyżej. Woda niebieska i błyszcząca w głębszych, spokojniejszych biegach; Trep-brązowy, gdzie jest rozciągany w kierunku i z dala od bystrza; ubijanie zieleni, złota i kremu w bystrzach i wodospadach. Widziane z góry, z tej wysokości rzeka wydaje się statyczna i ma konsystencję Impasto, gwaszu, jakby rozmazana na miejscu nożem paletowym.

[…]

Jednak ogrom skali pokonuje moją angielską wyobraźnię. Żadna z wskaźników nie ma sensu. Długość tego jeziora jest w tej samej odległości, co między moim domem w Cambridge i centrum Londynu. Ma miliard litrów. Drenaż zajęłoby rok. Posiada rok wodny.

[…]

Wiosłujemy całe popołudnie. W miarę zbliżania się zmierzchu wszyscy męczące. To jeden z trudniejszych dni, które znałem fizycznie: start 4 rano, a potem około dwudziestu mil nad płaską wodą. Wydaje się jednak, że ledwo poruszaliśmy się w niezawodności jeziora i jego wzorców.

Wysokie niebo stale zanika mleko na jego krawędziach, niebieski w łukach, sadza na szczycie. Powietrze blisko amerykańskich szarości, a następnie węgiel drzewny.

Życie, w całej swojej kruchości i wytrwałości, przychodzi w pełni, gdy Robert znajduje się w ciele świata zarówno pięknego, jak i brutalnego, nieważnego do losu każdej osoby, ale animowanej przez ogromne wrażenie, które nic nie wyklucza i trzyma w szerokiej otwartej dłonie przeznaczenie wszystkiego:

Słynne zachodnie wybrzeże jeziora, wzdłuż którego jeździmy, oferuje niewielką gościnność. Ogromny wentylator Scree-Slopes pod rozbitymi klifami, ich uciekiniery podarowały się gigantycznymi blokami, które upadają do linii brzegowej i do jeziora… wiosłujemy dalej.

Ciemne spada. Wayne jest teraz daleko za mną, niewidoczny w cieniu. On walczy. Moje własne ramiona są odrętwiałe z użyciem. Nie wiem, czy mogę zrobić kolejne kilka kilometrów… potem okrążyliśmy cyfrę Rock i wchodzimy do nowego świata.

Tutaj trzyset stóp wysokości klify wznoszą się pionowo z wody. Są one paski tylakiny w rdzy i czarnej i piorunce kwarcytem.

Wiatr nagle spada, aby wypowiadać bezruch. Woda jest elegancka i spokojna jak olej. Powietrze jest szokujące w ciszy po całkowitym ryku wichury. Zmierzch jest ogromny.

Podążam za linią klifów, trzymając trzydzieści stóp w jezioro w przypadku Rockfall. Woda wydaje się teraz grubą melasy i czarną jak Treacle. Moja wiosło miesza go w spirale. Whods-Whispers mojego ostrza echem echem ze ścian klifowych.

Czuję niesamowity spokojność, która pochodzi z zmęczonego ciała i zmęczonego umysłu. Wydaje mi się, że mogłem na zawsze wiosłować w tym niekończącym się zmierzchu.

Sztuka Monika Vaicenavičienė z Co to jest rzeka?

Często wtedy, gdy umysł męczy się, rozluźnia się na tych zwykłych sposobach postrzegania, które powstrzymują nas przed prawdziwym widzeniem, sprawiają, że mylamy części, jaką jest znacząca dla całości. Poprzez ekstremalny ból i zmęczenie, poprzez doświadczenie bliskiego śmierci pośród bystrz, Robert zostaje wyrzucony z mózgu do stworzenia i przez niego wcisną się do transcendentalnego:

Pięćdziesiąt jardów przede mną woda to złoto i jest złota, na ile widzę jezioro. Po prostu światło, na pewno? Nie, to nie może być światło, ponieważ zespół złota nie odpowiada granicy porannego Słońca z cieniem.

Docieram do zespołu, przechodzę do niego i rozumiem.

Złoto to pyłek. Miliardy i miliardy ziaren pyłku, które zostały wyrzucone z drzew przez wielkie na południe przez noc, a następnie wysadzone w wodę, tworząc tę ​​złotą powierzchnię. Nie światło, ale życie.

[…]

Zdecydowanie, trwające helikalne zderzenie Andromedy i Galaktyki Drogi Mlecznej, które rozpoczęły się 4,5 miliarda lat temu, rozprzestrzenia się na ciemnym niebie jak pyłek na wodzie.

Mleczna droga gwiaździsta noc przez rodzimą artystkę Margaret Nazon z Jej seria niebiańskich koralików

Znajduje się w wirowym pytaniu:

To sedno, które wymaga rozwiązania… nie „kto mówi o rzece?” Ale „Co mówi rzeka?” To są dwa odrębne pytania. I choć odpowiedzieć na pierwszą z nich stosunkowo trywialne, odpowiedzieć na drugą, filozoficznie ogromne zadanie.

Do tego dodałbym trzeci: kto słuchał rzeki mówi? Mówić, że brzmią osobowość do innej. Zawsze jest wąwóz między tym, co zostało powiedziane, a tym, co słychać, ponieważ zawsze jest Otchłań między jedną osobą a drugą. Słuchacz jest zamieszany w mówienie, ale może jedynie wyjaśnić to, co słyszano przefiltrowane przez ich szczególną świadomość, ich wyjątkowe doświadczenie bycia żywym. Dlatego nie jest małym zadaniem być wykwalifikowanym słuchaczem, co zawsze oznacza Bycie kochającym słuchaczem. Oto wirtuozowy słuchacz kierujący tym, co mówi mu rzeka, abyśmy mogli również lepiej usłyszeć pieśń życia:

Jest to miejsce, w którym duchy-realmy z przeszłości i przyszłości pokrywają się ze sobą, każde przejrzyste wobec drugiego, i staram się spojrzeć w prawo i w lewo do tych laminarnych światów, ale usta rzeczne i jego głosy rzeki trzymają mnie w tym jednym Tutaj i język rzeki Teraz jest językiem języków, a piosenka rzeki jest pieśnią o piosenek, ślizgającym się, kształtującym i skręcającym, śpiewanym w spiralach, gwiazdach, rykach i innych notatkach poza słyszeniem, a głos śpiewa to, czego nie rozumiem, jakkolwiek tęsknię za tym, a moje serce jest pełne przepływu, a ja nie mogę stać, a potem mam słaby, ale niezamieszkany sen na manipulacji z powodu mandatów. A anioły, ale nie Bears and Angels, coś, co zawsze się przekształca, iw tym momencie jest dla mnie jasne, że jest to aura rzeki… pytanie o życie, które wcale nie jest pytaniem oprócz świata.

Para Czy rzeka żyje? z pokrewny przypadek życia góry przez szkocki alpinista i poeta Nan Shepherd, którego zapomniane i zaciekle piękne piszące Robert MacFarlane zmartwychwstały, a następnie ponownie odwieść Olivię Laing życie, strata i mądrość rzek.

źródło

0 0 głosów
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Wszystkie
Follow by Email
LinkedIn
Share
Copy link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!
0
Would love your thoughts, please comment.x