Simone de Beauvoir o sztuce starzenia się – marginalista

- Kultura - 13 lutego, 2026
Simone de Beauvoir o sztuce starzenia się – marginalista
Simone de Beauvoir o sztuce starzenia się – marginalista

Jak uchronić życie przed parodią samego siebie: Simone de Beauvoir o sztuce starzenia się

Żyjemy w kulturze, która boi się entropicznej nieuchronności starzenia się, traktuje ją jak chorobę, którą można wyleczyć miksturami i schematami, znieczula botoksem i ciszą, w jakiś sposób zapominając, że w ogóle starzenie się jest ogromnym przywilejem – niedostępnym dla ogromnej większości ludzi zamieszkujących historię naszego młodego gatunku (nie mówiąc już o nieskończonych potencjalnych ludzi, którzy nigdy nie zaistnieli).

„Dla starych ludzi” – napisała Ursula K. Le Guin w swojej wzniosłej medytacji starzenie się i co tak naprawdę oznacza piękno„piękno nie zależy od hormonów, jak to ma miejsce w przypadku młodych… To ma związek z tym, kim się jest”. Innym sposobem, aby to powiedzieć i poczuć, jest to, że stanie się osobą godną starości jest triumfem życia. Henry Miller w swoim refleksja po osiemdziesiątceumiejscawiał triumf w pozostaniu w stanie „zakochiwać się raz po raz… przebaczać, ale także zapominać… powstrzymywać się od bycia zgorzkniałym, gburowatym, zgorzkniałym i cynicznym”. Grace Paley poinstruowała, co pozostało najlepsze rady na temat sztuki starzenia się: “Najważniejsze jest to, że kiedy wstajesz rano, musisz wziąć swoje serce w obie ręce. Musisz to robić każdego ranka.”

Życie w dużej mierze zależy od tego, jak zachowujemy się – nasze serca, nasze lęki, nasze przebaczenia – na przestrzeni lat. Mało kto stworzył dla gospodarstwa bardziej elegancką i solidną balustradę niż Simone de Beauvoir (9 stycznia 1908 – 14 kwietnia 1986) w swojej książce z 1970 r. Podeszły wiekopublikowane w Anglii jako Podeszły wiek a w Ameryce jako charakterystycznie bawełniany Dojrzewanie (biblioteka publiczna).

Simone de Beauvoir Barbary Klemm. (Muzeum Städel)

Dwa lata, zanim zaczęła się nad tym zastanawiać jak przypadek i wybór zbiegają się, aby uczynić nas tym, kim jesteśmyDe Beauvoir zauważa, że ​​współczesna kultura zachodnia wzdryga się na starość jako „półśmierć”. Mając na uwadze biologiczny przywilej starzenia się, pisze:

Starość nie jest koniecznym końcem ludzkiego życia.

[…]

Czasem ze względów społecznych lub politycznych nadano starości szczególną wartość. Dla niektórych osób – na przykład kobiet w starożytnych Chinach – było to schronienie przed surowościami życia w dorosłym życiu. Inni, z pesymistycznym nastawieniem do życia, osadzają się w nim wygodnie… Zdecydowana większość ludzkości patrzy na nadejście starości ze smutkiem i buntem. Napełnia ich większą niechęcią niż sama śmierć.

I rzeczywiście, życiu należy przeciwstawić raczej starość niż śmierć. Starość jest parodią życia, śmierć zaś przemienia życie w przeznaczenie: w pewnym sensie je podtrzymuje, nadając mu wymiar absolutny.

Tylko jedna rzecz może sprawić, że ostatni rozdział życia nie stanie się parodią samego siebie. Starzenie się, ostrzega, to nie projekt — nie coś, co można osiągnąć pracowitie i z sukcesem. To fakt — coś, co należy pokonać na własnych warunkach, coś, dla czego spędzamy całe życie, ćwicząc tak jak my naucz się kontrolować, aby się poddać.

Grafika autorstwa Carsona Ellisa z Czym jest miłość? przez Maca Barnetta

Ona pisze:

Dorastanie, dojrzewanie, starzenie się, umieranie – upływ czasu jest z góry zaplanowany, nieunikniony.

Jeśli starość nie ma być absurdalną parodią naszego poprzedniego życia, jest tylko jedno rozwiązanie, a mianowicie dążenie do celów, które nadają sens naszej egzystencji – oddanie jednostkom, grupom lub sprawom, praca społeczna, polityczna, intelektualna lub twórcza… Na starość powinniśmy wciąż pragnąć mieć namiętności na tyle silne, aby nie zamykać się w sobie. Życie człowieka ma wartość, o ile ktoś nadaje wartość życiu innych poprzez miłość, przyjaźń, oburzenie i współczucie.

Uzupełnij o Bertranda Russella jak się zestarzeć i Thoreau dalej najwspanialszy prezent zimowych lata następnie ponownie odwiedź Simone de Beauvoir ostateczną granicę nadziei I zadaniem artysty jest wyzwolenie teraźniejszości z przeszłości.

źródło

0 0 głosów
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Wszystkie
Follow by Email
LinkedIn
Share
Copy link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!
0
Would love your thoughts, please comment.x