Jesień miała być spokojna, Boże — pełen ciepła, refleksjii cicha transformacja. Miało to przynieść spokój temu, co niespokojne, złagodzić to, co stwardniało przez lato. Ale zamiast tego wydaje się ciężki. To bardziej przypomina poddanie się niż spokój. Bardziej przypomina zamykanie drzwi niż ich otwieranie. Wciąż uczę się uwalniać to, co nie zakwitło. Wciąż opłakuję rzeczy, […]