Kiedyś myślałem, że Uran to planeta, na którą można się dostać. Oczywiście najpierw Saturn i jego pierścienie. Niedługo potem Jowisz i jego pasma chmur. Wenus, jeśli skurczy się do półksiężyca (co wkrótce nastąpi) i oczywiście Marsa i jego czap lodowych. Ale Uran? Siódma planeta wydaje się czymś zarezerwowanym dla ludzi z ogromnymi teleskopami, drogimi okularami […]