Ostatnio krąży po mnie pewna prawda: jestem zmęczona próbami bycia „najlepszym sobą”. Gdzieś pomiędzy mikronawykami, stosami książki o samopomocyi niekończące się rozmowy o optymalizacji, dobre samopoczucie zaczęło mniej kojarzyć się z troską, a bardziej z wydajnością. Przyłapałem się na tym, że zastanawiam się, niemal nieśmiało: Czy wellness zaszło za daleko? A niewygodna odpowiedź, do której […]