Wzajemne współczucie uczuć

Wzajemne współczucie uczuć
Wzajemne współczucie uczuć

W Teoria uczuć moralnych, Adama Smitha wyjaśnia, że ​​chcemy nawiązać „wzajemną sympatię uczuć”. Chcemy, aby ludzie zgadzali się z naszymi poglądami i chcemy zgadzać się z ich poglądami. Smith najpierw rozwinął tę ideę – że stale szukamy sposobów na wzajemną współpracę – w Teoria uczuć moralnych, zanim rozwinął swoją szerszą teorię społeczeństwa komercyjnego w Badanie natury i przyczyn bogactwa narodów. Konsekwencje były zdumiewające: złożony podział pracy i podział wiedzy oraz rodzaj dobrobytu, jaki widzimy dzisiaj.

Tym właśnie jest każda oferta i pytanie na rynku: prośba o współpracę poprzez wzajemną sympatię z drugą osobą. Może to zostać wyraźnie odrzucone przez osobę, która nie podziela podobnych uczuć, ale każda okazja do wymiany jest świętą okazją do współpracy z kimś dla obopólnych korzyści.

Oczywiście nie wszyscy muszą się z tym zgadzać, a wielu może się z tym nie zgodzić. Piękno społeczeństwa komercyjnego polega na tym, że tak naprawdę nie ma to znaczenia. Jedynymi, którzy naprawdę muszą się zgodzić, są partnerzy handlowi. Chociaż oczywiście istnieją wyjątki dotyczące siły i oszustwa, jasne jest, że wspólnie uzgodniona, dobrowolnie wynegocjowana wymiana jest próbą ustalenia wzajemnego współczucia i wspólnej wizji lepszego świata.

Blogerzy i ekonomiści Tyler Cowen i Alex Tabarrok nadali swojemu blogowi tytuł Rewolucja marginalna pod hasłem „małe kroki w kierunku lepszego świata”. I tym właśnie jest każda wymiana: to mały krok w stronę lepszego świata, ocenianego przez ludzi, którzy biorą udział w wymianie. Kiedy Mary zamienia jabłka Burtowi na pomarańcze, dzieje się tak dlatego, że podzielają wizję lepszego świata: takiego, w którym Mary ma więcej pomarańczy i mniej jabłek, podczas gdy Burt ma więcej jabłek i mniej pomarańczy. To mały krok, ale jednak krok. W świecie liczącym 8,5 miliarda ludzi oznacza to miliardy miliardów małych kroków w kierunku lepszego świata poprzez wzajemne współczucie, uczucia i wspólne wizje.

Raymond Tallis wyjaśnił ewoluujący świat jako produkt „bilionów poznawczych uścisków dłoni”, podczas których każdy uścisk dłoni następuje tylko dlatego, że dwie osoby podzielają wizję lepszego świata. Każde porozumienie to zakład na lepszą przyszłość i wejście na pozycję, z której można stawiać jeszcze lepsze zakłady na lepszy świat.

Nie każdy poznawczy uścisk dłoni oznacza, że ​​ludzie uszlachetniają się, prosperują i dobrze żyją. Ale trzeba wziąć plewy z pszenicą. Musimy zaakceptować zarówno dobre, jak i mniej korzystne aspekty. Co ważne, zakłócenie tych powiązań poznawczych między jednostkami stwarza znaczne ryzyko: może utrudnić im realizację wspólnej wizji lepszego świata.

Nie oznacza to, że odpowiedzią jest rząd. Każde porozumienie polityczne odzwierciedla wspólne odczucie co do tego, jakie działania należy narzucić innym. Brakuje mu godności i nie honoruje wolności i godności tych, których wybory moglibyśmy potępić. Często jednak dochodzi do porozumień w imię rozwiązania problemów, których być może nie do końca rozumiemy. Jako ekonomiści, zamiast lekceważyć działania ludzi za pomocą „cóż, to głupie”, powinniśmy zapytać, „ jaki problem to rozwiązuje? Jaki cel to osiąga?” Nawet jeśli nie zgadzamy się z ich wersją lepszego świata, powinniśmy kwestionować naszą skłonność do interwencji. Gdy następnym razem będziesz w sklepie spożywczym, rozważ tę perspektywę: każdy produkt na półkach stanowi próbę wzbudzenia wzajemnej sympatii i wspólnej wizji lepszego świata. Może nie pasować do twój wizję, ale dla kogoś ma to znaczenie – i to jest znaczące.

źródło

0 0 głosów
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Follow by Email
LinkedIn
Share
Copy link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!
0
Would love your thoughts, please comment.x