
Ponieważ każda platforma do przesyłania strumieniowego nieuchronnie przypomina telewizję linearną i oferuje więcej reklam niż zdrowego rozsądku, pozostaje nam wzdychać z powodu obrazu 360°, jaki przyjęło społeczeństwo. Mimo to, gdyby te miejsca były bardziej podobne do Władcy Wszechświata– tematyczna reklama MoneySuperMarket, która została wyemitowana w Wielkiej Brytanii w 2017 r., być może widzowie byliby bardziej tolerancyjni wobec tych nieustannych przerw na reklamy.
Akcja rozgrywa się wieczorem, a nieznana postać, którą można rozpoznać jedynie po okropnej fryzurze Lego i futrzanych butach, tupie w kierunku Saloonu Stallion. Wygląda jak jedno z tych trudnych miejsc, gdzie za dużo alkoholu i za dużo testosteronu kończy się atakami na pięści bez dobrego powodu. Pamiętacie ten bar, do którego wchodzi Arnie Terminatorze 2 kiedy idzie na zakupy ubrań, butów i motocykli? W zasadzie jest to pomieszane z kantyną z Gwiezdnych Wojen.
Muzyka w salonie cichnie, a klienci milkną, gdy rozpoznają, kto to jest: He-Man. Kroki bohatera dudnią głośno, gdy rozgląda się po pomieszczeniu. Zatrzymuje się, gdy widzi Dziecko Szkieletor w rogu. Obaj wrogowie spotykają się ze sobą. He-Man warczy. Uch-och! Coś zaraz spadnie.
Napięcie dusi się, gdy He-Man sięga po Miecz Mocy, ale Skeletor również się nie wycofuje. Jednak wojownik Eternii nie powala swojego kościogłowego nemezis z całej siły. Zamiast tego używa magii, aby włączyć szafę grającą i włączyć „(I’ve Had) The Time of My Life” Billa Medleya i Jennifer Warnes.
He-Man zamienia swój mistyczny miecz na rękę Skeletora. Cha-cha, przekazując duchy Johnny’ego Castle’a Patricka Swayze’a i Baby Houseman Jennifer Grey z „Dirty Dancing”, odwieczni rywale pozwalają tu przemówić swoim ciałom.
Odgrywają jedną z najsłynniejszych scen z filmu z 1987 roku, kontrolując swój taniec w rytm sprężystego basu. Jednakże jest jeden drobny moment, kiedy He-Man przekracza piruet Skeletora, w wyniku czego jego wróg przebija się przez ścianę do męskiej toalety.
Na szczęście nie ma tu animozji, bo w miłości i na parkietach wszystko jest dozwolone. Ich ciała nadal gubią się w rytmie nocy, a patroni stają się częścią muzycznego numeru i tańczą tak, jak patrzy John Travolta.
Oczywiście reklama kończy się w kulminacyjnym momencie, gdy He-Man podnosi Skeletora nad głowę w ramach wielkiego finału, a czarnoksiężnik wybucha swoim legendarnym rechotem.
Dziesięć na dziesięć. Żadnych notatek.
Czy jest to najbardziej pamiętne spotkanie, jakie kiedykolwiek przeżyli He-Man i Skeletor? 27 milionów wyświetleń reklamy w ciągu zaledwie kilku dni z pewnością na to wskazuje. Według Urodzone licencjonowanieagencja reklamowa Mother London, cała koncepcja skupiała się wokół „epickiej” kampanii dla MoneySuperMarket — firmy, która twierdzi, że oszczędza pieniądze dla mieszkańców Wielkiej Brytanii.
Cóż, oglądanie tej reklamy nie zaoszczędziło pieniędzy, ale z pewnością każdemu dostarczyło to najlepszego czasu w życiu. Może He-Man i Skeletor nigdy nie powinni byli walczyć o moc Grayskulla; potrzebowali jedynie zjednoczyć się dla mocy miłości.
Czy Masters of the Universe uda się przekroczyć poprzeczkę wyznaczoną przez tę niesamowitą reklamę? O tym przekonamy się już 5 czerwca, kiedy film trafi do kin.