Dlaczego fałszywa równoważność jest jednym z najbardziej niebezpiecznych kłamstw Demokracji

- Technologia - 11 sierpnia, 2025
Dlaczego fałszywa równoważność jest jednym z najbardziej niebezpiecznych kłamstw Demokracji
26-letni redaktor technologiczny w Echo Biznesu, to energiczny i błyskotliwy dziennikarz…
wyświetleń 6mins 0 opinii
Dlaczego fałszywa równoważność jest jednym z najbardziej niebezpiecznych kłamstw Demokracji

z Neutral-Nonsense Wydział

W centrum amerykańskiego dyskursu politycznego jest sztuczka-tak głęboko osadzona, że nawet ludzie o dobrej cenie nie zdają sobie sprawy, że ją wykonują. Wygląda to tak: jeśli jesteś uczciwą osobą, musisz wierzyć, że obie partie polityczne są zasadniczo takie same. Uznanie znaczącej różnicy w ich zaangażowaniu w prawdę, demokrację lub konstytucyjne zarządzanie polega na zdradzie twojej obiektywności. W tym ujęciu stwierdzenie, że Partia Republikańska jest bardziej niebezpieczna niż Partia Demokratyczna nie jest tylko faktycznym osądem. To raczej plemienne spowiedź.

To bardziej niż jakiekolwiek konkretne kłamstwo lub skandal, jest głównym światłem gazowym naszej epoki. To epistemiczny sztuk ręki złamał amerykański umysł.

Ponieważ oto prawda: jedna partia stała się kultem spiskowym zorganizowanym wokół osobistej lojalności wobec niedoszłej autokratyki, chętnej do spalenia demokratycznych instytucji władzy. A drugi… nie. To nie jest stronnictwo. To jest obserwacja.

Zaprzeczenie tej różnicy nie jest neutralność. To dezorientacja.

Ta fałszywa równoważność nie jest tylko leniwa intelektualnie. Jest to celowa strategia rozbrojenia zdolności społeczeństwa do zrozumienia rzeczywistości w momencie, gdy najbardziej potrzebna jest rozeznanie moralne. Szkoli obywateli, aby postrzegać zdradę i opór jako równie podejrzany, aby traktować bunt i obronę instytucjonalną jako symetryczne skrajności. Tworzy wyimaginowane centrum, które unosi się gdzieś pomiędzy spójnością a zapadnięciem – i nalega, aby „równowaga” oznacza pozostanie tam.

Zastanów się, jak to działa w praktyce: akty oskarżenia Trumpa za przestępstwa, które faktycznie popełnił, są traktowane jako równoważne wyimaginowanej „broni” organów ścigania w ramach Biden. Trump sfotografował dokumenty klasyfikowane w pudełkach w Mar-a-Lago. Jego organizacja charytatywna została zamknięta kryminalne samooceny. Mamy go na taśmie Pytanie urzędników Gruzji „znaleźć” dokładnie wystarczającą liczbę głosów, aby obalić wybory. Ale ściganie tych udokumentowanych przestępstw staje się „prawem” – w jakiś sposób równoważne, do marzeń gorączkowych, w których dzieci są handlowane z piwnicy pizzy, która nie ma piwnicy.

Tylko w środowisku po prawdy-gdzie hasła przechodzą na argumenty i oburzenie zastępują analizę-można narysować takie równoważności. Traktowanie ścigania przestępstw jako moralnie równego wynalazku spisku nie jest tylko niepodobne. To jest szalone.

Tak, Partia Demokratyczna jest wadliwa. Tak, instytucje liberalne zawiodły w głęboki sposób – niektóre z nich krytykowałem na tych bardzo cyfrowych stronach. Ale pozostają zasadniczo zaangażowani w wybory, pokojowe przeniesienie władzy, proces konstytucyjny i rząd pluralistyczny. To nie jest nic. To podstawa wszystkiego.

Tymczasem Partia Republikańska nominowała człowieka, który próbował obalić wybory, podżegał do przemocy wobec przeciwników politycznych, obiecał zdemontować służbę cywilną i zobowiązała się do uzbrojenia Departamentu Sprawiedliwości przeciwko krytykom. Teraz cieszy się otwartym poparciem powstającej, zagranicznych przeciwników i oskarżonych finansistów. To nie jest biznes jak zwykle. To jest spirala śmierci demokratycznego zarządzania.

I to trwa. Z jednym rozmowa telefoniczna Gubernatorowi Gregowi Abbottowi Trump przekonał republikanów z Teksasu do porzucenia reakcji na powodzie w środkowym Teksasie i zamiast tego rozpoczęła radykalną krucjatę z niechcianą, przenosząc pięć nowych mandatów kongresowych poprzez brutalną siłę proceduralną. Rządy odrzucone. Power priorytetowo traktowano.

Zrównanie tych dwóch sił jest niesprawiedliwością. To moralna ślepota.

I ta ślepota ma funkcję. Zapewnia osłonę. Pozwala elitom utrzymać dostęp. Pozwala instytucjom udawać, że nie są one zamieszane. Pochlebia odbiorców, którzy chcą czuć się lepszy od „partyzantów”. Ale w demokracji odmawianie stron, gdy stawki są konstytucyjnym przetrwaniem, nie jest mądrością – abdykacją.

Centrum, właściwie zrozumiane, nie jest punktem środkowym między stronami. To grunt, na którym żyje rzeczywistość. A teraz ten grunt jest oblężony – nie z obu stron, ale z jednej.

Więc nie, nie będę udawać, że obie strony są takie same. Nie przepraszam za nazwanie autorytaryzmu, co to jest. I nie nadam wiarygodności kłamstwu, że rozpoznanie asymetrii sama jest formą ekstremizmu.

To jest punkt podparcia światła gazowego. To jest przekonanie, że muszą cię zaakceptować, aby rozerwać rzeczywistość.

Nie wierz w to.

Dwa plus dwa równe cztery. Są dwadzieścia cztery godziny dziennie. I jedna partia porzuciła prawdę.

Centrum musi być przechowywane. Ale może to być tylko osoby chętne do nazwania tego, kto próbuje to zburzyć.

Mike Brock jest byłym dyrektorem technicznym, który był w zespole kierowniczym w Block. Pierwotnie opublikowany w jego Notatki z cyrku.

Złożone pod: demokracjaW DemokraciW fałszywa równoważnośćW GOPW kłamstwaW Maga

źródło

0 0 głosów
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Wszystkie
Follow by Email
LinkedIn
Share
Copy link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!
0
Would love your thoughts, please comment.x