
Kroczymy po tej ziemi jako oszołomione zwierzęta próbujące odzyskać w sobie boskość – potomkowie wielkich małp, które wymyśliły bogów, aby odzwierciedlali w nas to, co najlepsze i okiełznali to, co najgorsze, ale nadal jesteśmy i zawsze byliśmy swoimi jedynymi pasterzami.
W czasach kryzysu ludzkości, pośród ludobójstw i wojen, płonących lasów i plutonów egzekucyjnych zadufanych w sobie, jedynym prawdziwym lekarstwem jest przypomnienie sobie, co to znaczy być człowiekiem – jego złożoności, sprzeczności, wachlarz możliwości, spośród których możemy wybierać, stając się tym, kim jesteśmy, jako osoby i jako narody.
Każdy kryzys ludzkości i dla ludzkości jest dowodem na to, że zapomnieliśmy, czym jesteśmy – czym Kahlila Gibrana (6 stycznia 1883 – 10 kwietnia 1931), pisząc w przerwie między dwiema wojnami światowymi, nazywa „bóstwem, które przechadza się wśród narodów i mówi o miłości, wskazując ścieżki życia, podczas gdy ludzie śmieją się i drwią z jego słów i nauk”. W Wizja: refleksje na temat drogi duszy (biblioteka publiczna) — wspaniały zbiór medytacji, esejów i wierszy zaczerpniętych z arabskich pism Gibrana na temat życia duchowego — pisze:
Byliśmy cichą, ukrytą myślą w otchłaniach zapomnienia i staliśmy się głosem, od którego drżą niebiosa.
Byliśmy słabą iskrą pogrzebaną w popiele, ale staliśmy się ogniem płonącym nad osłoniętym wąwozem.

Epoka, zanim Maya Angelou rozliczyła się z naszymi tłumami jej zapierający dech w piersiach kosmiczny wierszupierając się, że „nie jesteśmy ani diabłami, ani duchami”, Gibran zastanawia się, czego musielibyśmy, „potomkowie małp”, aby osiągnąć duchową doskonałość jako gatunek:
Ludzkość będzie dążyć do doskonałości, gdy poczuje, że ludzkość jest: nieograniczonym niebem i bezbrzeżnym oceanem, wiecznie płonącym płomieniem, wiecznie jaśniejącym światłem, wiatrem, gdy porywisty i gdy jest spokojny, chmurą, gdy grzmi, błyskawicami i deszczem, strumieniem, gdy śpiewa lub ryczy, drzewem, gdy kwitnie na wiosnę i obnaża się jesienią, górą, gdy się wznosi, doliną, gdy schodzi, i polem, gdy jest żyzne lub jałowy.
Kiedy ludzkość odczuje to wszystko, osiągnie środek na swojej drodze do doskonałości. Jeśli chce wkroczyć na drogę do doskonałości, musi, jeśli dostrzeże swoją własną istotę, poczuć, że człowieczeństwo jest: niemowlęciem zdanym na matkę, dojrzałym mężczyzną odpowiedzialnym za swoje osoby na utrzymaniu, młodzieńcem zagubionym wśród pragnień i namiętności, starszym mężczyzną, którego przeszłość i przyszłość zmagają się ze sobą, czcicielem w pustelni, przestępcą w celi, uczonym wśród swoich książek i papierów, głupcem między czernią nocy a ciemnością dnia, zakonnicą wśród kwiatów jej wiara i ciernie samotności, prostytutka między szponami swojej słabości a szponami swojej nędzy, biedak między swoją goryczą a narzekaniem, bogacz między swoimi ambicjami a uległością, poeta między mgłami wieczorów a promieniami świtu.
Jeśli ludzkość okaże się zdolna do doświadczenia i poznania tego wszystkiego, osiągnie doskonałość i stanie się jednym cieniem wśród cieni Bogów.
Jeśli mógłbyś podpalić ogień swojej wiary w ludzkość, ogrzej się historią jak ludzkość uratowała miłorząb oraz z EB White’s wspaniała odpowiedź dla człowieka, który stracił wiarę w ludzkośća następnie ponownie odwiedź Gibran elementy składowe przyjaźni, jak wychowywać dzieciI jak przetrwać niepewność miłości.
