
Najbardziej pewną rzeczą w życiu jest to, że możemy się zmienić, że wszystko może się zmienić, że ciągle się zmienia. Najbardziej irytujące jest to, że pomimo życia we wszechświecie będącym jedną ciągłą transmutacją energii i materii, pomimo życia w ciałach i umysłach, których komórki i idee podlegają ciągłej wymianie, tak zaciekle opieramy się zmianom, zbyt bojąc się zachwiać strukturą naszego życia – nawet jeśli nam to nie służy. „Ludzie chcą być osiedleni” – Emerson napisał„[but] tylko jeśli są niespokojni, jest dla nich jakakolwiek nadzieja”. W innej epoce inny prorok poświęcił żywiołak: „Wszystko, czego dotkniesz, zmienia się” napisał Oktawia Butler. “Wszystko, co zmieniasz, zmienia cię. Jedyną trwałą prawdą jest zmiana. Bóg jest zmianą. ”
Jeśli cierpienie jest wielkością naszego oporu wobec rzeczywistości i jeśli zmiana jest podstawową stałą rzeczywistości, to nasz opór wobec zmian jest naszym ukierunkowanym na siebie narzędziem cierpienia.

Pół życia przed jej błyskotliwą medytacją menopauza jako mikrokosmos niechęci człowieka do zmian, Ursuli K. Le Guin (21 października 1929 r. – 22 stycznia 2018 r.) we fragmencie swojej powieści z 1971 r. doskonale obaliła główny błąd leżący u podstaw naszego oporu wobec zmian – naszą tendencję do mylenia zastoju z równowagą, a samozadowolenia z równowagi z zadowoleniem. Tokarka Niebios (biblioteka publiczna).
Rozmawiając z częścią, która żyje w każdym z nas – „samounicestwiejącą się, skupioną na sobie osobowością”, która prowadzi nas „do defensywnego patrzenia na sprawy” – jedna postać namawia drugą:
Dlaczego tak bardzo boisz się siebie… zmiany rzeczy? Spróbuj odłączyć się od siebie i spróbować obiektywnie spojrzeć na swój punkt widzenia z zewnątrz. Boisz się utraty równowagi. Ale zmiana nie musi cię wytrącać z równowagi; w końcu życie nie jest obiektem statycznym. To proces. Nie ma co czekać. Intelektualnie o tym wiesz, ale emocjonalnie temu zaprzeczasz. Nic nie pozostaje takie samo z chwili na chwilę, nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki. Życie – ewolucja – cały wszechświat przestrzeni/czasu, materia/energia – samo istnienie – jest zasadniczo zmianą… Kiedy nic już się nie zmienia, jest to końcowy rezultat entropii, śmierci cieplnej wszechświata. Im więcej rzeczy się porusza, jest ze sobą powiązanych, sprzecznych i zmienia się, tym mniej jest równowagi – i tym więcej życia.
Obserwując samo życie, jak miłośćto „ogromne ryzyko wbrew wszystkiemu”, upiera się, że tak jak powinniśmy w każdym razie kochaći tak musimy żyć:
Nie da się żyć bezpiecznie, bezpieczeństwo nie istnieje. Wyciągnij zatem szyję ze skorupy i żyj pełnią.
Uzupełnij o Henry’ego Jamesa jak przestać czekać i zacząć żyćTerry Tempest Williams dalej paradoks zmianyi Nathaniel Hawthorne dalej jak nie zmarnować życiaa następnie ponownie odwiedź Le Guin cierpienie i przejście na drugą stronę bólu.

