Ewolucja fazy REM i jak praktykujemy to, co możliwe podczas snu – margines

- Kultura - 4 lutego, 2026
Ewolucja fazy REM i jak praktykujemy to, co możliwe podczas snu – margines
Ewolucja fazy REM i jak praktykujemy to, co możliwe podczas snu – margines

Ten esej pierwotnie ukazał się w New York Timesa

Kiedyś śnił mi się pocałunek, który jeszcze się nie wydarzył. Śniło mi się kąt, pod jakim pochyliliśmy głowy, dopasowanie moich palców za jej uchem, dokładny nacisk wywierany na usta przez to przekazanie zaufania i czułości.

Freuda, który zapoczątkował badanie snów jego założycielski traktat z 1899 rokuzlekceważyłby to jako zwykłą chimerę nieświadomości życzeniowej. Ale co od tego czasu odkryliśmy dotyczące umysłu – szczególnie dotyczące bogatego w sny stanu snu polegającego na szybkich ruchach gałek ocznych, czyli REM, nieznanego w czasach Freuda – sugeruje inną możliwość adaptacyjnej funkcji tych równoległych żyć w nocy.

„Wróżenie” ślepowrona żółtego Almanach ptaków: 100 wróżb na niepewne dnidostępny również jako samodzielny wydruk.

Pewnego zimnego poranka, niedługo po śnie o pocałunku, obserwowałem młodą ślepowronkę śpiącą na nagiej gałęzi nad stawem w Brooklyn Bridge Park, z głową złożoną na piersi, i zacząłem się zastanawiać, czy ptaki śnią.

Uznanie, że zwierzęta inne niż ludzie śnią, sięga co najmniej czasów Arystotelesa, który obserwował szczekanie śpiącego psa i uważał to za jednoznaczny dowód życia psychicznego. Jednak zanim Kartezjusz stał się katalizatorem Oświecenia w XVII wieku, zredukował inne zwierzęta do zwykłych automatów, plamiąc stulecia nauki założeniem, że wszystko, co nie jest od nas, jest z natury gorsze.

Kiedy w XIX wieku niemiecki przyrodnik Ludwig Edinger przeprowadził pierwsze badania anatomiczne mózgu ptaka i odkrył brak kory nowej – bardziej powstającej ewolucyjnie zewnętrznej warstwy mózgu, odpowiedzialnej za złożone funkcje poznawcze i twórcze rozwiązywanie problemów – odrzucił ptaki jako niewiele więcej niż kartezjańskie marionetki odruchów. Pogląd ten został wzmocniony w XX wieku przez odejście, kierowane przez BF Skinnera i jego gołębie, w kierunku behawioryzmu – szkoły myślenia, która uważała zachowanie za maszynę Rube Goldberga polegającą na bodźcach i reakcjach rządzonych odruchami, pomijającymi wewnętrzne stany psychiczne i reakcje emocjonalne.

Archeopteryks okaz, Muzeum Historii Naturalnej w Berlinie. (Fot.: H. Raab)

W 1861 roku, zaledwie dwa lata po opublikowaniu Darwina O pochodzeniu gatunkóww Niemczech odkryto skamieniałość obejmującą ogon i szczęki gada oraz skrzydła i wahacze ptaka, co doprowadziło do odkrycia, że ​​ptaki wyewoluowały z dinozaurów. Od tego czasu dowiedzieliśmy się, że chociaż ptaki i ludzie nie mają wspólnego przodka od ponad 300 milionów lat, mózg ptaka jest znacznie bardziej podobny do naszego niż mózg gada. Gęstość neuronów w przodomózgowiu – regionie zaangażowanym w planowanie, przetwarzanie sensoryczne i reakcje emocjonalne, od którego w dużej mierze zależy sen REM – jest porównywalna z gęstością u naczelnych. Na poziomie komórkowym mózg ptaka śpiewającego ma strukturę – grzbietowy grzbiet komorowy – podobną do kory nowej ssaków pod względem funkcji, jeśli nie kształtu. (U gołębi i płomykówek rejestrator DVR ma strukturę przypominającą ludzką korę nową, z poziomymi i pionowymi obwodami nerwowymi.)

Grafika autorstwa Jackie Morris z Zagubione Zaklęcia

Jednak mózgi ptaków są także zupełnie inne i zdolne do niewyobrażalnych dla nas wyczynów, zwłaszcza podczas snu: wiele ptaków śpi z jednym okiem otwartym, nawet podczas lotu. Gatunki migrujące, które nocą pokonują ogromne odległości, jak rycyk zwyczajny, który w ciągu ośmiu dni ciągłego lotu pokonuje ponad 12 000 km między Alaską a Nową Zelandią, śpią jednopółkulowo, zacierając granicę między naszymi standardowymi kategoriami snu i czuwania.

Ale podczas gdy sen jest obserwowalnym na zewnątrz zachowaniem fizycznym, śnienie jest niewidzialnym doświadczeniem wewnętrznym, równie tajemniczym jak miłość – tajemnicą, do której nauka doprowadziła technologię obrazowania mózgu, aby oświetlić wewnętrzny krajobraz umysłu śpiącego ptaka.

Pierwszy elektroencefalogram aktywności elektrycznej ludzkiego mózgu zarejestrowano w 1924 r., ale EEG do badania snu ptaków zastosowano dopiero w XXI wieku, przy pomocy jeszcze nowszego funkcjonalnego rezonansu magnetycznego opracowanego w latach 90. XX wieku. Obie technologie uzupełniają się. Rejestrując aktywność elektryczną dużych populacji neuronów w pobliżu powierzchni kory, EEG śledzi, co neurony robią w bardziej bezpośredni sposób. Ale fMRI. może dokładniej określić lokalizację aktywności mózgu na podstawie poziomu tlenu we krwi. Naukowcy wykorzystali te technologie łącznie do badania wzorców odpalania komórek podczas snu REM, próbując wywnioskować treść snów.

Zeberka, FW Frohawk, 1899. (Dostępne jako wydruk i jako karty papierniczena korzyść Towarzystwa Audubon)

Badanie zięb zebrowatych – ptaków śpiewających, których repertuar jest wyuczony, a nie ustalony na stałe – przyporządkowało poszczególne nuty melodii śpiewanych w ciągu dnia neuronom aktywującym się w przodomózgowiu. Następnie, podczas fazy REM, neurony uruchamiały się w podobnej kolejności: wyglądało na to, że ptaki ćwiczyły piosenki w swoich snach.

Badanie fMRI przeprowadzone na gołębiach wykazało, że obszary mózgu odpowiedzialne za przetwarzanie wizualne i nawigację przestrzenną były aktywne w fazie REM, podobnie jak obszary odpowiedzialne za pracę skrzydeł, mimo że ptaki były uśpione snem: wydawało się, że śnią o lataniu. Ciało migdałowate – skupisko jąder odpowiedzialnych za regulację emocji – było również aktywne podczas fazy REM, co wskazywało na sny przepełnione uczuciami. Moja nocna ślepownica pewnie też śniła – złożona szyja to klasyczny objaw atonii, czyli utraty napięcia mięśniowego charakterystycznego dla stanu REM.

Jednak najbardziej niepokojącą wskazówką wynikającą z badań nad ptasim snem jest to, że bez snów ptaków my również moglibyśmy nie mieć snów. Żadnej czapli, żadnego pocałunku.

The gołąb wędrowny autorstwa Johna Jamesa Audubona, 1842. (dostępne jako wydruk i jako karty papierniczena korzyść Towarzystwa Audubon.)

Istnieją dwie główne grupy żywych ptaków: nielotne Palaeognathae, obejmujące strusie i kiwi, które zachowały pewne gadzie cechy przodków, oraz Neognathae, obejmujące wszystkie inne ptaki. Badania EEG śpiących strusi wykazały aktywność przypominającą fazę REM w pniu mózgu – starszej części mózgu – podczas gdy u współczesnych ptaków, podobnie jak u ssaków, ta aktywność przypominająca fazę REM zachodzi głównie w niedawno rozwiniętym przodomózgowiu.

Kilka badań stekowców śpiących – ssaków składających jaja, takich jak dziobak i kolczatka, ewolucyjnych ogniwach łączących nas z ptakami – również ujawnia aktywność przypominającą fazę REM w pniu mózgu, co sugeruje, że był to tygiel przodków fazy REM, zanim ta powoli migrowała do przodomózgowia.

Jeśli tak, mózg ptaka może być miejscem, w którym ewolucja zaprojektowała sny – tajemną komnatą przylegającą do naszej świadomości na jawie, w której nadal pracujemy nad problemami, które zajmują nasze dni. Dmitri Mendelejew, po długich i trudnych rozważaniach nad rozmieszczeniem ciężarów atomowych w stanie czuwania, przybył we śnie do swojego układu okresowego. „Wszystkie elementy ułożyły się zgodnie z potrzebami” – zanotował w swoim dzienniku. „Budząc się, od razu zapisałem to na kartce papieru”. Kosmolog Stephon Alexander marzył na swój sposób do przełomowego odkrycia na temat roli symetrii w kosmicznej inflacji, za które otrzymał krajową nagrodę Amerykańskiego Towarzystwa Fizycznego. Dla Einsteina główne objawienie teorii względności ukształtowało się we śnie o krowach jednocześnie podskakujących i poruszających się w ruchu przypominającym fale.

Grafika autorstwa Toma Seidmanna-Freuda – siostrzenicy Zygmunta Freuda – do filozoficznej książki dla dzieci z 1922 r. Dawid Marzyciel

Podobnie jak z umysłem, tak i z ciałem. Badania wykazały, że osoby uczące się nowych zadań motorycznych „ćwiczą” je we śnie, a następnie radzą sobie lepiej na jawie. Ten kierunek badań pokazał również, jak wizualizacja mentalna pomaga sportowcom poprawiać wyniki. Renata Adler porusza ten temat w swojej powieści Łódź motorowa: „To był sen” – pisze – „ale wielu najważniejszych rzeczy, jak sądzę, nauczyło się we śnie. Mowa, tenis, muzyka, jazda na nartach, maniery, miłość – próbujesz ich po przebudzeniu i być może wzbraniasz się przed skokiem, a potem już koniec. Uchwyciłeś ich rytm raz na zawsze, podczas nocnego snu”.

Może się zdarzyć, że w fazie REM, w tym zamroczeniu pomiędzy świadomością przebudzoną a nieświadomością, praktykujemy możliwe w realne. Być może pocałunek z mojego snu nie był nocną fantazją, ale, podobnie jak sny czapli o lataniu, praktyką możliwości. Być może ewoluowaliśmy, aby śnić o sobie w rzeczywistości – laboratorium świadomości, które zaczęło się w mózgu ptaka.

źródło

0 0 głosów
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Wszystkie
Follow by Email
LinkedIn
Share
Copy link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!
0
Would love your thoughts, please comment.x