Virginia Woolf o samowiedzy i granicach empatii – margines

- Kultura - 11 lutego, 2026
Virginia Woolf o samowiedzy i granicach empatii – margines
Virginia Woolf o samowiedzy i granicach empatii – margines

Virginia Woolf o samowiedzy i granicach empatii

To zarówno przerażenie, jak i miłosierdzie, że znamy siebie tylko nie do końca, a siebie prawie wcale – ponieważ gdzieś w tej luce tajemnicy, w tej nieprzejrzystej przestrzeni poza absolutną wiedzą i absolutną empatią (która zakłada wiedzę o cudzym doświadczeniu) rozkwitają niektóre z najbardziej magicznych rzeczy w życiu. To są miejsca, w których dorastamy i w które wrastamy – otwory, które są naszymi portalami do tego, co możliwe.

Wirginia Woolf (25 stycznia 1882 – 28 marca 1941) rzuca boczny blask na te miejsca we fragmencie zawartym w jej wspaniałej, stuletniej medytacji na temat choroba jako portal do zrozumienia samego siebie.

Wirginia Woolf

Rzucając wyzwanie niebezpiecznemu urokowi bycia doskonale rozumianym i otoczonym doskonałą sympatią – przez innych lub przez nas samych – pisze:

Ta iluzja świata tak ukształtowanego, że odbija się echem w każdym jęku, istot ludzkich tak połączonych wspólnymi potrzebami i obawami, że drgnięcie jednego nadgarstka powoduje szarpnięcie drugiego, gdzie niezależnie od tego, jak dziwne są Twoje doświadczenia, przydarzyły się innym ludziom, gdzie niezależnie od tego, jak daleko podróżujesz w swoim umyśle, ktoś był tam przed tobą – wszystko to jest iluzją.

W pewnym sensie poeta May Sarton — który był na wpół zakochany w Woolfie – powtórzyłaby echem w jej nieustannym naleganiu samotność jako podłoże do samopoznaniaWoolf dodaje:

Nie znamy własnej duszy, a co dopiero dusz innych. Istoty ludzkie nie idą ręka w rękę przez całą drogę. W każdym jest dziewiczy las; pole śnieżne, na którym nieznany jest nawet ślad ptasich stóp. Idziemy tu sami i tak nam się podoba. Nie do zniesienia byłoby zawsze okazywać współczucie, zawsze towarzyszyć i być zrozumianym.

Pięć lat później zaostrzyła to natrętne uczucie Fale:

Nasi przyjaciele — jakże odlegli, jak niemi, jak rzadko odwiedzani i mało znani. I ja też jestem ciemna dla moich przyjaciół i nieznana; widmo, czasami widziane, często nie.

Pulsowanie poniżej rachunku Woolf jest zaproszeniem do porzucenia fantazji o byciu doskonale zrozumianym – tego wzajemnie druzgocącego oczekiwania pod większością naszych cierpień w relacjach. W końcu, “Nigdy nie możesz poznać nikogo tak całkowicie, jakbyś tego chciał. Ale nie ma w tym nic złego, miłość jest lepsza.”

Uzupełnij o Jamesa Baldwina miłość, wolność i iluzja wyborua następnie ponownie odwiedź Woolfa lekarstwo na zwątpienie, związek samotności i kreatywności, co sprawia, że ​​miłość trwa, pocieszenia związane z dorastaniemi ona objawienie na temat znaczenia kreatywności.

źródło

0 0 głosów
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Wszystkie
Follow by Email
LinkedIn
Share
Copy link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!
0
Would love your thoughts, please comment.x