Antidotum Rumiego na naszą ludzką tragedię – marginalista

- Kultura - 12 lutego, 2026
Antidotum Rumiego na naszą ludzką tragedię – marginalista
Antidotum Rumiego na naszą ludzką tragedię – marginalista

Sztuka wybierania miłości zamiast nie-miłości: antidotum Rumiego na naszą ludzką tragedię

„To, co istnieje, istnieje po to, aby można było je utracić i stać się cenne” – napisała w swoim krótkim, oszałamiającym Lisel Mueller wiersz o tym, co nadaje sens naszemu śmiertelnemu życiu.

Stać się cennym — oto dzieło miłości, zadanie miłości, wielka nagroda miłości. Zapłata za śmierć. Ludzki cud, który sprawia, że ​​przemijanie życia jest nie tylko znośne, ale i piękne.

To wystarczająco bolesne, że tracimy wszystko, co istnieje, wszystko i wszystkich, których kochamydopóki nie stracimy samego życia – jesteśmy bowiem funkcją wszechświata, w którym nie może być inaczej. Ale to właśnie przez nasz wyjątkowy, spowodowany przez człowieka złamany serce często radzimy sobie z strachem przed stratą – z tą najgłębszą świadomością własnej śmiertelności – tracąc z oczu to, jak cenni jesteśmy dla siebie nawzajem, marnując w braku miłości przypadkowy cud naszego wspólnego życia, tylko po to, by odzyskać naszą wizję, gdy entropia zbiera swoje żniwo, kiedy jest już za późno. Piszemy wiersze i piosenki popowe o naszej własnej tragedii — „Sztuka przegrywania nie jest trudna do opanowania„; „Czyż nie wydaje się, że zawsze nie wiesz, co masz, dopóki tego nie stracisz.” – i dalej tym żyjemy.

Osiem wieków przed życiem i śmiercią Muellera żarliwe zaproszenie do przekroczenia naszej własnej tragedii ukształtowało się w innym krótkim, oszałamiającym wierszu innego poety o niezwykłym kontakcie z najgłębszymi warstwami prawdy życiowej: Rumi (30 września 1207 – 17 grudnia 1273), który wierzył, że „jeśli jesteś prawdziwym człowiekiem, musisz „postawić wszystko na miłość”. Rumi, starożytny i wieczny. Magnetyczny w swoim wymownym oddaniu i uduchowionej inteligencji. Majestatyczny w swojej wirującej jedwabnej szacie i wyzywającej pogardzie dla kultu statusu w swojej kulturze. Wulkan z poezją.

Rumi (fragment XVI-wiecznego perskiego iluminowanego rękopisu, Biblioteka i Muzeum Morgana)

W ciągu sześćdziesięciu sześciu lat Rumi skomponował prawie sześćdziesiąt sześć tysięcy wersetów, ożywianych ekstatycznym oddaniem pełniejszemu życiu i głębszej miłości. Po opanowaniu matematycznej muzykalności czterowierszu stał się wirtuozem ghazala z jego serią kupletów, z których każdy odwołuje się do innego obrazu poetyckiego, a każdy zwieńczony jest tym samym refrenem – rodzajem kinetycznej rzeźby zaskoczenia, zachwycającej rytmem.

W Złoto (biblioteka publiczna), nowo przetłumaczony i zainspirowany przez poetę i muzyka Wczoraj Liza Gafori.

Zastanawiając się nad twórczym wyzwaniem, jakim jest przywołanie poetyckiej prawdy jednej epoki i kultury w innej, pisze:

Języki perski i angielski posiadają zupełnie odmienne zasoby i zwyczaje poetyckie. W języku angielskim niemożliwe jest odtworzenie bogatej gry dźwięków i rymów (wewnętrznych i końcowych) oraz gry słów, które charakteryzują, a nawet napędzają wiersze Rumiego. Tymczasem tropy, abstrakcje i hiperbole, których tak wiele w poezji perskiej kontrastują z oszczędnością i konkretnością charakterystyczną dla poezji angielskiej, zwłaszcza w tradycji nowożytnej. Starałem się sprostać wymaganiom współczesnej poezji amerykańskiej i wyczarować jej muzykę, mając nadzieję, przenosząc wirujący ruch i skokowy postęp myśli i obrazów w poezji Rumiego… Wybrałem wiersze, które wydają mi się piękne, znaczące i kluczowe dla wizji Rumiego, wiersze, które moim zdaniem mógłbym z powodzeniem przetłumaczyć i które przemawiają do naszych czasów.

Wczoraj Liza Gafori

To, co się wyłania, jest świadectwem pięknej wizji polskiej poetki Wisławy Szymborskiej, „ten rzadki cud, kiedy tłumaczenie przestaje być tłumaczeniem i staje się… drugim oryginałem”.

Oto Haleh Liza Gafori czytająca dla nas swoje tłumaczenie przecierającego oczy zaproszenia Rumiego, aby wyjść poza tragedię, którą sami spowodowaliśmy, i sięgnąć do najgłębszej, być może jedynej prawdy życia:

KOCHAJMY SIĘ
autorstwa Rumiego (przetłumaczone przez Haleh Lizę Gafori)

Kochajmy się,
pielęgnujmy się nawzajem, przyjacielu,
zanim siebie stracimy.

Będziesz za mną tęsknić, kiedy mnie już nie będzie.
Zawrzesz ze mną rozejm.
Więc dlaczego stawiasz mnie przed sądem, póki żyję?

Po co czcić zmarłych, ale walczyć z żywymi?

Będziesz całować nagrobek mojego grobu.
Spójrz, leżę tu nieruchomo jak trup,
martwy jak kamień. Zamiast tego pocałuj mnie w twarz!

Uzupełnij ten fragment Złoto z Jamesem Baldwinem jak separacja oświetla moc miłości i Thich Nhat Hanh dalej sztuka głębokiego słuchania – praktyka również kluczowa w życiu Rumiego – jako źródło związku miłosnego, a następnie wróćmy do twórczości poetki Jane Hirshfield ponadczasowy hymn na cześć miłości i straty.

źródło

0 0 głosów
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Wszystkie
Follow by Email
LinkedIn
Share
Copy link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!
0
Would love your thoughts, please comment.x