
Jedyną rzeczą bardziej niebezpieczną od chęci ocalenia drugiej osoby – niebezpiecznego pragnienia zbyt często mylonego z miłością – jest chęć ocalenia siebie, oszczędzenia sobie rozczarowań, złamanego serca i straty nierozerwalnie związanej z byciem stworzeniem, którego nadzieje i tęsknoty nieustannie zderzają się z rzeczywistością, z obojętnością czasu i przypadku, z przeciwstawnymi nadziejami i tęsknotami innych.
Oczywiście zawsze wymyślaliśmy instytucje zbawienia – religię, aby ocalić nas od naszych grzechów, terapię, aby ocalić nas od traum, małżeństwo, aby ocalić nas od samotności – aby ulżyć naszemu cierpieniu, które jest ceną, jaką płacimy za pełnię życia. I musimy to uratować, choć nie ma większego potępienia niż spędzanie wyznaczonych nam dni w katatonii komfortu i pewności, nasze życie wewnętrzne zautomatyzowane przez przyzwyczajenie i halogeny oświetlone przez wygodę. Aby spróbować się przed tym ocalić rozpacz, dzięki której kształtujemy nadziejężeby oszczędzić sobie płodne wątpliwości i westchnienia zaskoczenia, dzięki którym odkrywamy, kim naprawdę jesteśmy, jest życie w bezpiecznej odległości od żywych.

To właśnie twierdzi urugwajski pisarz, dziennikarz i poeta Mario Benedettiego (14 września 1920 – 17 maja 2009) bada w swoim zdumiewającym wierszu „No Te Salves” – po części akt oskarżenia, po części zaproszenie, przypominając nam, że najczęściej łamiemy nasze serca na twardych krawędziach własnego lęku przed życiem, na częściach nas tak skamieniałych, że stały się kruche na dotyk życia, dotyk miłości.
Ponieważ moim zdaniem standardowe tłumaczenie na język angielski nie oddaje w pełni pilności i intymności języka oryginału, przetłumaczyłem je na nowo. Czyta go tutaj w oryginale hiszpańskim moja przyjaciółka Karen Maldonado (która zapoznała mnie z wierszem), po angielsku i bułgarsku przeze mnie oraz po rosyjsku przez moją mamę (która przetłumaczyła go na rosyjski i nasz ojczysty bułgarski), przy dźwiękach utworu Bacha Apartament wiolonczelowy nr 4 w E-dur.
NIE OCENIAJ SIEBIE
przez Mario BenedettiegoNie stój spokojnie
na poboczu drogi
nie zamrażaj radości
nie chcę z niechęcią
nie ratuj się teraz
ani nigdy
nie ratuj się
nie bądź spokojny
nie rezerwuj przed światem
po prostu cichy kącik
nie pozwól, aby powieki opadły
ciężkie jak wyroki
nie zabraknie ust
nie zasypiaj bez snu
nie myśl o sobie bez krwi
nie oceniaj siebie bez czasuale jeśli
mimo wszystko nie da się tego uniknąć
i zamrażasz radość
i chcesz z niechęcią
i teraz jesteś zbawiony
i jesteś pełen spokoju
i rezerwy świata
po prostu cichy kącik
i pozwalasz powiekom opaść
ciężkie jak wyroki
i wyschniesz bez ust
i zasypiasz bez snu
i myślisz, że jesteś bezkrwawy
i osądzasz siebie bez czasu
i pozostajesz bez ruchu
na poboczu drogi
i jesteś zbawiony
Więc
nie zostań ze mną.
NIE OSZCZĘDZAJ SIEBIE
przez Mario Benedettiego
przetłumaczone przez Marię PopovąNie stój bez ruchu
przy drodze
nie petryfikuj swojej radości
nie pragnij z rezerwą
nie oszczędzaj się teraz
lub kiedykolwiek
nie oszczędzaj się
nie zadowalaj się spokojem
nie żądaj od świata
tylko cichy kącik
nie pozwól, aby powieki opadły
ciężkie jak wyroki
nie pozostawaj bez ust
nie zasypiaj nieprzygotowany do snów
nie myśl, że jesteś bezkrwawy
nie myśl, że skończył Ci się czasale jeśli
mimo wszystko nic na to nie poradzisz
i petryfikuj swoją radość
i pożądaj z rezerwą
i oszczędź sobie teraz
i napełnij się spokojem
i żądaj od świata
tylko cichy kącik
i pozwól opaść powiekom
ciężkie jak wyroki
i pozostać bez warg
i zasypiam, nie będąc gotowym na śnienie
i myśl, że jesteś bezkrwawy
i uznaj, że nie masz już czasu
i stać bez ruchu
na poboczu drogi
i zostałeś oszczędzony
Następnie
nie zostań ze mną.
NIE WSTYDZAJ SIĘ
Mario Benedettiego
przetłumaczone przez Lilię PopowąNie stój spokojnie
przy drodze
nie petryfikuj swojej radości
nie życz niechętnie
nie oszczędzaj się teraz
i nigdy
nie oszczędzaj się
nie napełniajcie się pokojem
nie proś świata o cichy kącik
nie pozwól, aby powieki opadły
surowe jak wyroki
nie milcz
nie zasypiaj bez snów
nie myśl o sobie, że jesteś bezsilny
nie oceniaj bez czasuale jeśli
nadal ponosisz porażkę
i petryfikuj swoją radość
i niechętnie chcesz
i oszczędzaj się teraz
i jesteś napełniony pokojem
a ty chcesz tylko cichego zakątka świata
i pozwól opaść powiekom
surowe jak wyroki
i będziesz milczeć
i zasypiasz bez snów
i myślisz, że jesteś bezsilny
i osądzasz siebie bez czasu
a ty stoisz bez ruchu przy drodze
i jesteś oszczędzony
Następnie
nie zostań ze mną
NIE OSZCZĘDZAJ SIĘ
Mario Benedettiego
tłumaczenie Lilii PopowejNie stój spokojnie na skraju drogi
nie blokuj swojej radości
nie życz niechętnie
nie oszczędzaj się teraz
i nigdy
nie oszczędzaj się
nie napełniajcie się pokojem
nie proś świata o cichy kącik
nie pozwól powiekom opaść,
ciężkie jak zdanie
nie milcz
nie zasypiaj bez snów
nie myśl, że jesteś bezsilny
nie oceniaj siebie bez czasuale jeśli
jednak nie możesz
i blokuj swoją radość
i pragniesz niechętnie
i oszczędź sobie teraz i na zawsze
i wypełnione spokojem
i prosisz świat tylko o cichy kącik
i pozwalasz opaść powiekom,
ciężkie jak zdanie
a ty milczysz
i zasypiasz bez snów
i myślisz, że jesteś bezsilny
i osądzaj siebie bez czasu
i stoisz spokojnie na skraju drogi
i oszczędź sobie
Następnie
nie zostań ze mną.